wMotorsporcie.pl

Najnowsze informacje ze świata F1, F2, F3 i wyścigów długodystansowych

Charles Leclerc
Formuła 1

Grande Charles Leclerc. Przeznaczony

Poniższy tekst pierwotnie ukazał się na profilu Zacha Browna w serwisie X. Został przetłumaczony i opublikowany na naszych łamach za zgodą autora.

Niektórzy z was wiedzą, jakim ogromnym fanem Scuderia Ferrari F1 i Charlesa Leclerca jestem. Jego historia to romantycznie tragiczna i inspirująca opowieść o złamanym sercu i wytrwałości. Jeśli jesteś niepoprawnym sportowym romantykiem, usiądź wygodnie, weź chusteczkę i pozwól mi podzielić się moją małą próbą pisania o sporcie. Oto, co to oznacza:

Początki „Il Predestinato”

Jako jeden z zaledwie kilku tysięcy rodowitych mieszkańców Monako, Charles dorastał w rodzinie robotniczej w Księstwie Monako, otoczony przez przyjezdnych miliarderów i zawodowych kierowców F1, którzy przyjęli to miejsce za swój dom. Obserwowanie samochodów pędzących po tych samych ulicach, którymi chodził do szkoły, podczas corocznego Grand Prix Formuły 1 w swoim rodzinnym mieście, stało się integralną częścią pasji Charlesa od samego początku.

Jako syn fryzjerki i niedoszłego kierowcy wyścigowego Formuły 3, Charles był wyjątkowy już jako młody kierowca kartingowy. Ale w sporcie, gdzie młodzi geniusze kartingowi z miliarderskimi rodzinami wydają setki tysięcy dolarów rocznie już w wieku 8 czy 9 lat na wpisowe do wyścigów, nie ma drogi naprzód bez finansowego wsparcia.

Bracia Charlesa przestali jeździć na kartach, aby rodzina mogła skupić wszelkie swoje wysiłki i finanse na daniu Charlesowi szansy, na którą zasługiwał jego talent. Jednak ostatecznie zasoby się wyczerpały. To był koniec dla Charlesa.

I wtedy pojawia się niesamowita historia młodego fenomenu – Julesa Bianchiego, młodego kierowcy wyścigowego Ferrari Driver Academy, który dzięki przyjaźni z bratem Charlesa zobaczył, jak Charles jeździ na torach kartingowych. Jules natychmiast dostrzegł „niezawodny” talent, który dotarł do końca możliwości finansowych swojej rodziny.

Bianchi nie mógł zaakceptować myśli, że Charles nie może kontynuować wyścigów z powodu braku pieniędzy. Interweniował, łącząc rodzinę Leclerców z rodziną Todtów, w tym legendarnego byłego szefa zespołu Ferrari Jean Todta, błagając Todta i Ferrari, aby znaleźli sposób na podpisanie kontraktu z Charlesem i zapewnienie mu miejsca w Ferrari Academy. Udało się.

Jules stał się nie tylko mentorem i ratownikiem kariery, ale także bliskim przyjacielem rodziny i ojcem chrzestnym Charlesa. Gdy kariera Julesa zaczynała nabierać tempa w zespole Formuły 1, osiągnął swoje pierwsze punkty w fatalnym samochodzie na Grand Prix Monako 2014. To było niesamowite osiągnięcie.

Charles Leclerc, Jules Bianchi

Opowieść o tragedii

Niestety kilka tygodni później, w jednym z najgorszych wypadków we współczesnych wyścigach, Jules zginął śmiercią tragiczną. Był zaangażowany w okropny wypadek podczas Grand Prix Japonii 2014, kiedy jego samochód zsunął się z mokrego toru i wbił się pod traktor ratowniczy, zajmujący się innym wypadkiem. Była to druzgocąca strata dla Charlesa i społeczności F1. Wypadek ten bezpośrednio przyczynił się do opracowania „halo”, które można zobaczyć w dzisiejszych samochodach Formuły 1.

Charles obiecał kontynuować dziedzictwo Julesa i ostatecznie zdobyć miejsce w Ferrari F1, którego Jules nigdy nie zdołał zdobyć. Charles przebił się przez kategorie juniorskie, udowadniając raz po raz, że jest jednym z najgorętszych talentów na meteorycznym wzlocie do szczytu motorsportu. Ale w wyścigach nie ma żadnych gwarancji.

W 2017 roku, w jego pierwszym i jedynym sezonie w Formule 2, ojciec Charlesa zmarł po długiej walce z nieuleczalną chorobą. Dwaj „ojcowie” w jego życiu odeszli. Ci, którzy zrobili wszystko, co mogli, aby stworzyć mu ścieżkę do spełnienia marzeń, nie byli już u jego boku.

Zdesperowany, aby przynieść ostatnią radość swojemu umierającemu ojcu, w trakcie swojej kampanii w Formule 2 Charles powiedział ojcu niewielkie kłamstwo – że podpisał kontrakt na starty w Formule 1 i że ich marzenia się spełniają. Charles stracił ojca w 2017 roku, a kilka dni później wygrał w Baku, zmierzając do najbardziej dominującej kampanii mistrzostw Formuły 2 w historii kategorii.

Kilka tygodni później, Charles podpisał kontrakt na sezon 2018 z zespołem partnerskim Ferrari, Sauberem. Ale „bajkowe zakończenie” nadal było pełne tragedii.

Charles Leclerc, Scuderia Ferrari

Debiut w Formule 1

W zwrocie losu – lub może w ramach przeznaczenia, jeśli wolisz wierzyć – dramatyczny wypadek podczas Grand Prix Belgii w 2018 roku spowodował, że samochód prześlizgnął się po górnej części Saubera Leclerca. Był to wypadek, który byłby natychmiastowo śmiertelny w samochodzie z 2017 roku. Tymczasem Charles Leclerc został uratowany przez wprowadzenie kokpitu Halo do samochodów F1 w 2018 roku – urządzenia bezpieczeństwa zamówionego i zaprojektowanego z powodu wypadku Julesa Bianchiego w 2014 roku. Charles wyszedł z wypadku bez szwanku. Ostatni dar od Julesa.

Leclerc miał imponującą kampanię debiutancką, ale ponownie został nękany problemami z samochodem podczas domowego Grand Prix w Monako z powodu awarii hamulców. Mimo to z pewnością przyciągnął uwagę Ferrari, które podpisało z nim kontrakt na sezon 2019 obok 4-krotnego mistrza świata Sebastiana Vettela.

W swoim pierwszym sezonie z Ferrari, Leclerc doświadczył kolejnej tragedii. Jego bliski przyjaciel z juniorskich kategorii, Antoine Hubert, zginął w wyniku druzgocącego wypadku podczas Grand Prix F2 w Belgii. Następnego dnia, Charles zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w F1 na tym samym torze, dedykując swój wyścig Antoine’owi. Kolejny przyjaciel stracony w niebezpiecznym sporcie, który tak kochał.

W kolejnym wyścigu Leclerc zakończył 8-letnią posuchę Ferrari w ich domowym Grand Prix, wygrywając we Włoszech na Monzy. To zwycięstwo na zawsze zjednało go sercom fanów Ferrari, Tifosi, i nadało mu przydomek od włoskich komentatorów: „Il Predestinato”, Przeznaczony.

Ikoniczny komentarz Davida Crofta ze Sky Sports wciąż brzmi w sercach Tifosi. „Mercedes rzucił wszystko, co miał, a Charles Leclerc poradził sobie genialnie! Wygrał w Spa, wygrywa w Monzy!”

Leclerc podpisał bezprecedensowe 5-letnie przedłużenie kontraktu ze Scuderia Ferrari, niespotykane od czasów wielkiego Michaela Schumachera, który zrewitalizował Ferrari w latach 90. i 00. Zaczyna się nowa legenda.

Charles Leclerc i klątwa Monako

Klątwa Monako

Nawet z sukcesami, pech Leclerca w domowym Grand Prix w Monako stał się koszmarem. To legendarny, owiany sławą wyścig, który każdy kierowca motorsportu pragnie wygrać, oparty niemal wyłącznie na umiejętnościach kierowcy podczas lotnego okrążenia kwalifikacyjnego – czego Charles jest mistrzem.

W 2017 roku, w swojej kampanii w F2, Leclerc startował z pole position, ale wycofał się z prowadzenia wyścigu i prawie pewnego zwycięstwa z powodu problemu mechanicznego. Rok później, w 2018 roku w F1 w fatalnym samochodzie, rozbił się po awarii hamulców w sekcji tunelu. W 2019 roku, choć wyglądał na szybkiego przez cały weekend, Ferrari popełniło strategiczny błąd w kwalifikacjach, który kosztował go szansę na dobrą pozycję startową, i wycofał samochód z wyścigu po agresywnym manewrze wyprzedzania, który spowodował uszkodzenie samochodu. Pandemia w 2020 roku spowodowała odwołanie Grand Prix Monako.

W 2021 roku Leclerc zdobył pole position, ale rozbił się w ostatnim przejeździe kwalifikacyjnym. Utrzymał najszybsze okrążenie, ale podczas naprawy samochodu przed wyścigiem Ferrari nie sprawdziło wału napędowego. Leclerc wycofał samochód z pole position na okrążeniu formacyjnym wyścigu po awarii wału napędowego. Zmarnowana okazja życia.

W 2022 roku Leclerc zdominował stawkę, zdobywając pole position z dramatyczną przewagą. Miał marzenia o odkupieniu, ale wyścig w deszczu spowodował, że zespół Ferrari popełnił niewytłumaczalny błąd strategiczny, przypadkowo wzywając Leclerca do boksu w nieodpowiednim czasie, gdy jego kolega z zespołu już tam był. Błąd ten kosztował go dodatkowy pit stop w zmieniających się warunkach pogodowych. Utrata czasu przesunęła go z gwarantowanego zwycięstwa na bolesne 4 miejsce poza podium, po byciu najszybszym przez cały weekend. W tamtym czasie nie było żadnego pozytywu, ale ta porażka Ferrari przyczyniła się do ogromnych zmian w strukturze zespołu w przyszłości.

W 2023 roku Leclerc wywalczył nieoczekiwane 3 miejsce w kwalifikacjach, dające mu szansę na dobry start w wyścigu. Jednak zespół Ferrari nie ostrzegł go o nadjeżdżającym samochodzie na szybkim okrążeniu kwalifikacyjnym, co spowodowało utrudnienie kwalifikacji Lando Norrisa. Sędziowie uznali, że nie była to wina Leclerca z powodu złej komunikacji zespołu, ale nadal skutkowało to karą przesunięcia o 3 miejsca na starcie za niebezpieczny incydent. Ukończył wyścig na 6 miejscu.

Seria niewiarygodnego pecha i kosztownych błędów trwała dalej.

Charles Leclerc, Fred Vasseur, Carlos Sainz Jr, Scuderia Ferrari

2024 – Nowe oblicze Ferrari

Narastające plotki w F1 sugerowały, że unikalny i wymagający charakter Monako na kalendarzu F1 może sprawić, że wypadnie z harmonogramu mistrzostw. Mieszane opinie miłośników i przeciwników zaciemniały przyszłość legendarnego Grand Prix. Unikalna presja na zwycięstwo w domu wydawała się jeszcze bardziej sytuacją „teraz albo nigdy” niż kiedykolwiek wcześniej dla Leclerca.

I z całym ciężarem tysiąca nieszczęść i niepewnej przyszłości na swoich barkach, Leclerc rozbijał konkurencję podczas treningów i kwalifikacji. Niszczył. Charles wyglądał jak człowiek na misji swojego przeznaczenia.

Samochód był dla niego, jazda była dla niego, ale czy przeznaczenie też tym razem będzie? Widzieliśmy to już wcześniej – weekendy, które nie mogły się nie udać, zamieniały się w ból serca. Ale Ferrari miało zupełnie nowy zespół – nowego szefa zespołu w jego pierwszym pełnym sezonie+cyklu przygotowawczym, nowy dział strategii, nowego inżyniera ds. wydajności i nowego inżyniera wyścigowego. Głośne i publiczne zobowiązanie zespołu i zespołowego kolegi zostały złożone, aby „naprawić” ich niedokończone sprawy dla Charlesa Leclerca w Monako.

Przełamana klątwa

Przez 78 pełnych napięcia okrążeń, Charles gnał w kierunku swojego marzenia. Na 30 okrążeń przed końcem, nękany przez McLarena Oscara Piastriego za sobą, brzmiał jak najspokojniejszy i najbardziej skupiony mistrz, jakiego można sobie wyobrazić. Zaledwie 10 okrążeń przed końcem, z dystansem do samochodów za nim, później opowiadał o myślach i rozmowach w samochodzie z wszystkimi, których już z nim nie było, a którzy byliby tak dumni. Na 2 okrążenia przed metą mówił o walce z łzami, aby mógł zobaczyć punkt wejścia w zakręt w Nouvelle Chicane. Zaniepokojony i ostrożny na każdym zakręcie, obawiający się każdego niezidentyfikowanego i nieznanego dźwięku z samochodu, Leclerc jechał dalej. Obawy miały wkrótce zostać zagłuszone przez kakofonię pełnego przystani portu, dźwiękiem klaksonów w unisonie. A potem, na ostatnim okrążeniu swojego domowego Grand Prix w Księstwie Monako, nieuchwytnym celu jego uczuć, słyszymy jedne z najbardziej emocjonalnie poruszających komentatorskich zdań, jakie pamiętam z oglądania sportu. Poczucie przeznaczenia wypełniło całe Księstwo, a nikt nie pozostał z suchym okiem.

Alex Jacques dostarczył komentarz-klejnot dla F1TV. Warto kliknąć TUTAJ i posłuchać:

„Trybuny, które widział jako dziecko, teraz wstają dla niego! I po raz pierwszy od 93 lat ten legendarny wyścig wygrywa jeden z nich! Charles Leclerc wygrywa Grand Prix Monako, spełniając swoje marzenie!” 😭😭😭🙌🙌🙌

Charles Leclerc wygrał Grand Prix Monako. I tak, płakałem.

I każdy z Tifosi, i każdy fan motorsportu, i każdy zwolennik Il Predestinato z Monako, Księcia z Księstwa, jasnej nadziei Scuderii, honorowego Włocha, wszyscy razem echo powtórzyli:

„Grazie Ferrari, y auguri Carlo di Monte Carlo!” Dzień w końcu nadszedł. Jesteś teraz i na zawsze mistrzem ulic Monako! 🇲🇨


Podobają Ci się moje teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli postawisz mi wirtualną kawę – to moje paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *