wMotorsporcie.pl

Najnowsze informacje ze świata F1, F2, F3 i wyścigów długodystansowych

Carlos Sainz
Formuła 1

Don Carlosone, czyli dlaczego Sainz rządzi rynkiem transferowym

O ile w „Ojcu Chrzestnym” Mario Puzo Don Corleone rządził i dzielił, nie szczędząc ofert z gatunku tych nie do odrzucenia, w Formule 1 rządzi Don Carlosone. Carlos Sainz, boto o nim mowa, robi obecnie wszystko, by podkręcać napięcie na rynku transferowym. Nikt nie wie, gdzie finalnie trafi Hiszpan po odejściu ze Scuderii Ferrari. Tymczasem jest parę opcji i nikt nie wie, w co gra Sainz i czy nie jest to czasem jakiś entliczek-pentliczek.

George Russell Mercedes Carlos Sainz

Sainz i Mercedes? Nie mówmy „nie”

Toto Wolff podobno twierdzi, że wciąż okno transferowe w Mercedesie jest otwarte. Jasne, liderem w walce o fotel po Lewisie Hamiltonie pozostaje Andrea Kimi Antonelli. O ile jednak hype na młodego podopiecznego Wolffa był i jest ogromny, o tyle jego wyniki optymizmem nie napawają. I owszem – można powiedzieć, że reprezentuje w F2 to samo, co Bearman, który właśnie dostał angaż w Haasie. Owszem, przy przeskoku z F4 do F2, pomijając Formułę 3 łatwo o potknięcia i trzeba czasu, by się dostroić. Ale czy na pewno dobrym pomysłem jest wpychanie Antonelliego do Mercedesa? Zwłaszcza, gdy na rynku jest gość, który z marszu może wejść i walczyć o podium lub zwycięstwo, jeśli bolid na to pozwoli?

Moim zdaniem szanse na Sainza w Mercedesie są bardzo nikłe, ale nie zerowe.

Carlos Sainz Williams Alexander Albon

Carlos Sainz w Williamsie? Tak miało być, ale…

…stołki się poprzewracały i temat – zdaje się – upadł. Jazda u boku Alexa Albona byłaby intrygująca, ale miejmy na uwadze fakt, gdzie znajduje się obecnie Williams. To mimo wszystko jest koniec stawki. Owszem, Logan Sargeant jest do wymiany – i to od zaraz, niemniej trudno orzec, czy James Vowles zdziała nagle cuda i zespół zacznie się odbijać od dna w 2025 roku. Sainz zresztą wątpliwe, czy chciałby wchodzić na zaledwie jedne sezon, biorąc pod uwagę zmiany nadchodzące od 2026. I jasne, Williams się zbroi, Williams kusi, jest to jakaś opcja – pytanie, czy właściwa dla Carlosa, który mimo wszystko trafiłby dość nisko, jak na swoje możliwości.

Audi do zapomnienia

Od początku głośno mówiło się o tym, żę wejście Audi do Formuły 1 w barwach Saubera miałoby się wiązać z pozyskaniem Carlosa. Tyle, że biorąc pod uwagę obecną formę zespołu, Sainz trafiłby z czuba tabeli na samiuteńkie dno. A nie jest powiedziane, że za rok będzie zaskakująco lepiej. To najgorsza możliwa opcja dla Hiszpana i moim zdaniem została już dawno pogrzebana.

Carlos Sainz Renault

Sainz w Alpine? Briatore jest za

Alpine wcześniej nie było postrzegane jako realistyczna opcja dla Sainza. Ekipa z Enstone z roku na rok spada w klasyfikacji generalnej, choć ostatnie weekendy napawają optymizmem. Cztery wyścigu z rzędu w punktach – drobnych, ale zawsze – to już coś. Mimo to niestabilność zarządcza i chwiejna wiara we własny silnik na rok 2026 nie napawają optymizmem. Tymczasem mówi się, że Sainz bardzo poważnie podchodzi do postępów francuskiego zespołu. Flavio Briatore uważa nawet, że ​​29-latek jest osiągalny, a szanse na poruzmienie istnieją:

„Zainteresowanie [Sainzem] jest duże. Zobaczymy, co przyniosą następne dni. Nawet jeśli w tej chwili dla Alpine kierowca nie robi różnicy, musimy najpierw uporządkować samochód. Niewiarygodne, że Sainz jest nadal wolny. Wszyscy chcemy mieć go w zespole i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby go pozyskać”.

Nie bez znacznia jest fakt, że Alpine rozważa rezygnację z silnika Renault. Z jednej strony to pewne przyznanie się do własnych ograniczeń jako producent. Z drugiej jednak.. .to szansa na zyskanie woczach kierowców na rynku transferowym. Mówi się, że perspektywa Alpine napędzanego silnikami Mercedesa lub Ferrari uczyni ich ofertę bardziej wiarygodną dla Sainza. Niezależnie od zmian, jakie planuje Briatore, najwyraźniej przyciąga on uwagę Carlosa Sainza. Zwłaszcza ta druga opcja jest kusząca, choćby w połączeniu z plotkami, że do F1 miałby tym samym wrócić Mattia Binotto. No i pamiętajmy, że Sainz wróciłby poniekąd do zespołu, w którym już rywalizował – w barwach Renault.

Moim zdaniem to najpewniejszy scenariusz, choć patrząc na rynek transferowy – wszystko się może zdarzyć. A to oznacza kolejną opcję…

Carlos Sainz Red Bull Toro Rosso

A może jednak…

…powrót do rodziny? Tej z czerwonymi bykami? Perez mimo przełużenia kontraktu ewidentnie nie dowozi. W ostatnich pięciu wyścigach zdobył zaledwie 15 punktów (w tym jeden w sprincie), podczas gdy Verstappen w bliźniaczym bolidzie zgarnął ich 101. To przepaść nie do zaakceptowania. I nic nie stoi na przeszkodzie, by Red Bull znalazł w nowym kontrakcie Pereza klauzulę, pozwalającą rozwiązać umowę jeszcze przed jej wejściem w życie. A kogo innego znajdą na rynku, kto nadaje się do jazdy w czołowym zespole? Daniel Ricciardo nie domaga, Yuki jest świetny jako lider RB… A Carlos? Cóż, Sainz już w 2015 był kolegą zespołowym Verstappena, gdy obaj debiutowali w F1. I może to nie będzie najlepiej współpracujący duet w historii, ale z pewnością Red Bull miałby dwóch pewniaków do walki o zwycięstwa i regularnie odwiedzających podium.

A Waszym zdaniem, jak to będzie z Sainzem? W najgorszym wypadu może sięokazać, że tak długo czekał, aż… wszyscy mu miejsca pozajmowali. I to bez względu na to, że od dawna już Red Bull gra w gorące krzesła, o czym pisałem na początku tego sezonu.


Podobają Ci się moje teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli postawisz mi wirtualną kawę – to moje paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *