Oprócz ELMS, przedostatni weekend sierpnia zawierał rundę IMSA Sportscar Championship – jedyną w sezonie, która nie gości prototypów na Virginia International Raceway.
Sytuacja w mistrzostwach przed weekendem
Na bazie poprzednich weekendów wyścigowych, klasyfikacja mistrzostw GTD PRO dochodzi powoli do swojej konkluzji. Największą walkę toczy załoga Corvette Racing #3 wraz z Dragonspeedem #81. Przez to, że #81 miało niestabilną załogę kierowców przez cały rok, tylko Costa może walczyć o mistrza kierowców z Alexandrem Simsem i Antonio Garcią.
GTD ma o wiele luźniejszą sytuację punktową, lecz nie na tyle, aby mistrza uchwalać przed rundami na Indianapolis Motor Speedway i Road Atlanta. Załoga Winward Racing #57 Russel Ward i Phillip Ellis prowadzą, z Jackiem Hawksworthem i Parkerem Thompsonem z Heart of Racing #27 na drugim miejscu.
Kwalifikacje pod napięciem
Zaczynając od kwalifikacji klasy GTD, walka o pole position, które przybliżyłoby zwycięzcę do mistrzostwa, była na limicie. Jack Hawksworth, który uważał, że Lexusy nie są najszybsze na Virginia International Raceway w ten weekend, wziął sprawy w swoje ręce i nie pozwolił załodze #57 podłapać ich punkty z kwalifikacji – choć ich rywal zajął drugie miejsce.
„Jestem zadowolony z pole position” – powiedział Hawksworth. „To dla nas dobre miejsce, jeśli chodzi o kwalifikacje. Jazda po tym torze sprawia ogromną frajdę, zwłaszcza podczas kwalifikacji, kiedy masz nowe opony, mało paliwa, a samochód dobrze się prowadzi.
„Wiemy, że w ten weekend mamy trochę trudności z tempem, ale jesteśmy w pierwszym rzędzie” – dodał. „Będziemy po prostu dalej walczyć, dawać z siebie wszystko i zobaczymy, co się stanie. Jesteśmy w najlepszej pozycji startowej, zespół zapewnił nam świetny samochód i będziemy dalej walczyć”.
Jack Hawksworth dla IMSA

Jeden za zespół, zespół za jednego
Druga i ostatnia sesja przyniosła walkę załogi #81 i załogi #1 o najwyższą lokatę. Giacomo Altoè kwalifikował Ferrari 296 GT3 Dragonspeedu #81, swoimi staraniami zbliżając Costę do tytułu mistrza. Neil Verhagen prowadził sporą ofensywę przeciwko samochodowi Ferrari swoimi czasówkami, lecz brakło mu 0.045s do pierwszego miejsca. Lider mistrzostw, załoga #3, zajęła czwarte miejsce w klasie. Trzecie w klasyfikacji generalnej AO Racing #77 zajęło siódme miejsce.
„Byłem zupełnie sam w samochodzie, skupiając się wyłącznie na sobie i na swojej delcie w każdym zakręcie” – powiedział Altoè. „Tak właśnie przebiegały kwalifikacje. Wiedziałem, że mogę poprawić swój wynik, więc pozostałem na torze i naciskałem dalej. Okrążenie ułożyło się idealnie i było to naprawdę świetne okrążenie na granicy możliwości”.
„Dla mnie walka o mistrzostwo dotyczy mistrzostw zespołowych; to jest nasz cel i na tym się skupiam” – dodał. „Pracowaliśmy bardzo ciężko i każdy najmniejszy szczegół ma znaczenie, ponieważ różnice są zawsze bardzo niewielkie. To był pierwszy cel weekendu i osiągnęliśmy go. Start z pole position sprawi, że wyścig będzie nieco łatwiejszy. Potrzebujemy punktów do mistrzostw”.
Giacomo Altoè dla IMSA

Czyste ściganie w IMSA to jak święto
Start wyścigu nie przebiegł po myśli Dragonspeedu #81. Tracąc dwie pozycje do BMW należących do Pratt Miller Motorsports, odzyskanie pozycji z przodu było cięższe niż oczekiwane. Pomiędzy krótkimi FCY wywołanymi zderzeniem różnych kierowców z banerami sponsorskimi na poboczach, stawka powoli ustawiała się do szyku. Wiele zależało od strategii, którą zespoły sobie wytypowały.
Poprzez niefortunnie ułożony zjazd do alei serwisowej, załoga #27 straciła sporo czasu wobec swoich rywali, co oddaliło ich od reszty stawki i razem z tym od mistrzostwa. AO Racing #77 wdało się w przepychankę z Corvette Racing #4, co kosztowało ich karą przejazdu przez aleję serwisową i stratą cennej pozycji na torze.
Russell Ward i Philip Ellis wystartowali z drugiego miejsca w swoim Mercedesie AMG GT3 #57, spadli w klasyfikacji na początku wyścigu, ale metodycznie przesuwali się do przodu. Kluczowy moment nastąpił podczas ostatniej serii pit stopów, kiedy to samochód #57 wyprzedził Lamborghini Huracán GT3 Evo2 zespołu Forte Racing nr 78 przed ostatnią żółtą flagą.
Albert Costa po dobrym początku jego zmiany w aucie miał do odzyskania jak najwięcej pozycji, jak to możliwe. Przedzielił on auta Corvette Racing, które po wznownieniu z ostatniej neutralizacji zajmowały pierwsze i drugie miejsce. Lidera, Corvette Racing #3, a Dragonspeeda #81 dzieliło tylko 1.070s aż do flagi w szachownicę.
Bezpieczeństwo jest najważniejsze
Ostatnia neutralizacja w wyścigu została wywołana przez Lamborghini Wayne Taylor Racing #45 zapalające się i trafiające w barierę z opon. Danny Formal na szczęście ewakuował się z płonącego samochodu na czas, choć odniósł on minimalne poparzenia na twarzy. Dzięki szybkiej reakcji, na tym się zakończyło.
Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle, ale wszystko, co mogło pójść dobrze, poszło naprawdę dobrze. Jestem naprawdę wdzięczny, naprawdę dziękuję. Bóg był ze mną w tej sytuacji. Mam oparzenia na ustach i policzkach, ale nic mi nie jest.
Danny Formal dla IMSA
Klasyfikacja IMSA
Pomimo odwołania się załogi Inception Racing #79 co do kary zdobytej na końcu wyścigu, finalny rezultat nie uległ zmianie. W GTD PRO prowadzi załoga Corvette Racing #3 z 53 punktową przewagą nad Albertem Costą i zespołem Dragonspeed #81. Klasyfikację GTD prowadzi nadal Winward Racing #57, z przewagą 171 punktów nad Heart of Racing Team #27.







