Zawodnicy MotoGP absolutnie nie zwalniają tempa, a tym razem udali się na słynny tor Silverstone w Anglii. To właśnie na tym starym lotnisku odbyła się siódma runda motocyklowych mistrzostw świata, a zwrotów akcji z pewnością nie brakowało. Coraz więcej pretendentów do zwycięstwa, co rundę może oznaczać tylko jedno – absolutny chaos i walkę o ułamki sekundy! Zapraszam Was na podsumowanie!

Trzeci raz z rzędu!
O treningach MotoGP, na początek weekendu, jak zawsze krótko. Ducati z braćmi Marquez ponownie dominowało absolutnie okrążenia przygotowujące do kwalifikacji, ale podczas sesji o awans do Q2 zaskoczyła wszystkich Yamaha. Aż 3 motocykle japońskiej marki (oprócz Oliveiry) znalazły się w pierwszej dziesiątce. Od razu do drugiej części czasówki awansowali również Bezzecchi (ze świeżą fryzurą) oraz Zarco. Z kolei przez Q1 dostali się Marini z Morbidellim, który jako jedyny musiał przebijać się przez pierwszą część kwalifikacji.
Podczas Q2 nastała ponownie sensacja i coś czego nikt by nie obstawiał przed tym sezonem. Fabio Quartararo wykręcił trzecie pole position z rzędu i tym samym pobił rekord toru! Inżynierzy z Yamahy na pewno mają dużą zagwostkę, jak zrobić silnik V4, na którym Francuz będzie mógł wykręcać tak dobre wyniki jak na rzędowym silniku.
Drugim zawodnikiem na starcie okazał się Alex Marquez, a Pecco Bagnaia pierwszy raz w tym sezonie dał radę zakwalifikować się przed kolegą zespołowym – Marciem i wyruszył z ostatniego miejsca pierwszej linii, Lider klasyfikacji generalnej nie dał rady przejechać swojego ostatniego okrążenia (które rozpoczął wręcz atomowo) i ściął szykanę, co dało mu tylko czwarte miejsce.
Jeszcze po południu tego samego dnia zawodnicy ruszyli w dół prostej startowej i zaczęła się pierwsza poważna walka na torze podczas tego weekendu. Szybko grunt zaczął tracić Quartararo, który co okrążenie był połykany przez przeciwników. Widać było, że ustawienia Francuzowi nie przypadły do gustu i przed wyścigiem głównym będą musieli coś zmienić. Finalnie sobotę zakończył z małym dorobkiem trzech punktów za siódme miejsce.
Podobną sytuację do Francuza miał Pecco, który został zrzucony na szóstą pozycję i nie wykorzystał swojej szansy na zbliżenie się do Marca Marqueza, który również tego wyścigu nie wygrał. Pierwszym na mecie sprintu w Wielkiej Brytanii został Alex, który zakończył zwycięską formę brata na krótkim dystansie. Marc i Diggia byli w dalszej kolejności na podium, a Bezzecchi z Zarco czaili się na dwóch kolejnych pozycjach i w niedzielnym wyścigu liczyli na dużo więcej.

Peak MotoGP
To co się wydarzyło podczas niedzielnego wyścigu o GP Wielkiej Brytanii ponownie zostanie na długo zapamiętane przez wszystkich kibiców. Już na dojeździe do jedynki, po zgaśnięciu czerwonych świateł, wywrócił się Alex Marquez w bardzo dziwny sposób. Jak się potem okazało włoskie maszyny bardzo nie lubią operować na zimnych oponach, a z racji tego, że mieliśmy typowy chłodny, brytyjski event, to gwiazdy na niebie im nie sprzyjało.
Kiedy wszyscy byli w szoku, to Fabio jechał na prowadzeniu, a Marc za nim. W tyle stawki Morbidelli z Esprargaro mieli nieprzyjemny moment i obaj skończyli szorując na asfalcie. Widać było wściekłość w oczach ich obu, ale do niczego nie doszło, a wyścig trwał dalej do drugiego okrążenia.
Wtedy to Marc Marquez poszedł w ślady brata i na wciąż niedogrzanych oponach wywrócił się pod koniec okrążenia. Cały świat zamarł, bo to oznaczało znacznie uproszczoną drogę do zwycięstwa dla Fabio i powrót na najwyższy stopień podium tej japońskiej marki. Jednak kilkanaście sekund później dostaliśmy kolejny komunikat z kontroli wyścigów o czerwonej fladze.
Przyczyną był olej na torze z motocykla Mordidelliego, a z racji, że nie przejechaliśmy 3 okrążeń, to cały wyścig MotoGP zaczynał się od nowa i wszyscy mieli prawo w nim wystartować. Faktycznie bracia Marquez pojawili się na gridzie, ale ich drugie motocykle miały złe ustawienia, więc bardzo szybko zaczęły spadać w dół, aż Marc i Alex skońćzyli odpowiednio na trzeciej i piątej pozycji. Na trzecim okrążeniu w dodatku wywrócił się Pecco, a więc wydawało się ostatni zawodnik, który miał szansę na wyprzedzenie Quartararo.
Z pewnością jest to weekend do zapomnienia dla Ducati, ale na ich szczęście zdobyli tyle punktów wcześniej, że dalej na spokojnie utrzymują się na pierwszych miejscach we wszystkich klasyfikacjach. Dla Yamahy wszystko układało się idealnie – Fabio był pierwszy, a Miller drugi i zapowiadało się na 1-2 na koniec wyścigu. Jack jednak spadł z klifu i został wyprzedzony przez Bezzecchiego, który jechał równym tempem z Quartararo i tracił do niego pięć sekund, a następnie poleciał aż na siódme miejsce, gdzie wyścig zakończył.

Zarco wyprzedził Marqueza i był, póki co był na trzeciej pozycji i wszystko wyglądało na to, że finalne podium to będzie Fabio, Bez i Zarco. Wtedy jednak Quartararo zaczął podnosić rękę na prostej i już wszyscy wiedzieliśmy, że to koniec marzeń o tym historycznym zwycięstwie i podium bez Ducati. Szybko okazało się, że zawiódł system opuszczania motocykla, który się nie “odpiął”, przez co dalsza jazda była niemożliwa.
Załamany Francuz oparł motocykl o ścianę przy pit lane i klęczał załamany, ale już nic nie było do odratowania. To kolejny raz, kiedy ten mocno wadliwy system odbiera szansę na osiągnięcie dobrego rezultatu kierowcom i to kolejny raz, który udowadnia, że bardzo dobrze będzie bez tego w 2027 roku. Fabio dostał jako nagrodę pocieszenia nagrodę kierowcy wyścigu, jednak nic mu to w życiu nie zmienia, a sam mówi, że czeka na kolejne rundy i musi się skupić na dalszej pracy.
To był zdecydowanie najbardziej dramatyczny moment całego wyścigu MotoGP, ponieważ już nic więcej się nie wydarzyło. Bezzecchi został zwycięzcą GP Wielkiej Brytanii i w nowej fryzurze wystąpił na podium!

Liczba punktów zdobytych w GP Wielkiej Brytanii MotoGP
| Pozycja | Zawodnik | Zespół | Manufaktura | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Marco Bezzecchi | Aprilia Racing | Aprilia | 31 |
| 2 | Marc Marquez | Ducati Lenovo | Ducati | 25 |
| 3 | Johann Zarco | Castrol Honda LCR | Honda | 25 |
| 4 | Alex Marquez | BK8 Gresini Ducati | Ducati | 23 |
| 5 | Fabio Di Giannantonio | Pertamina VR46 Ducati | Ducati | 14 |
| 6 | Franco Morbidelli | Pertamina VR46 Ducati | Ducati | 13 |
| 7 | Pedro Acosta | Red Bull KTM | KTM | 12 |
| 8 | Jack Miller | Pramac Yamaha | Yamaha | 10 |
| 9 | Fermin Aldeguer | BK8 Gresini Ducati | Ducati | 8 |
| 10 | Joan Mir | Honda HRC Castrol | Honda | 6 |
| 11 | Maverick Viñales | Red Bull KTM Tech3 | KTM | 5 |
| 12 | Francesco Bagnaia | Ducati Lenovo | Ducati | 4 |
| 13 | Raul Fernandez | Trackhouse Aprilia | Aprilia | 4 |
| 14 | Fabio Quartararo | Monster Yamaha | Yamaha | 3 |
| 15 | Alex Rins | Monster Yamaha | Yamaha | 3 |
| 16 | Brad Binder | Red Bull KTM | KTM | 2 |
| 17 | Luca Marini | Honda HRC Castrol | Honda | 1 |
| 18 | Miguel Oliveira | Pramac Yamaha | Yamaha | 0 |
| 19 | Lorenzo Savadori | Aprilia Factory | Aprilia | 0 |
| 20 | Somkiat Chantra | Idemitsu Honda LCR | Honda | 0 |
| 21 | Aleix Espargaro | Honda Test Team | Honda | 0 |
Kolejne dramatyczne GP, które z pewnością udowadnia, że warto oglądać MotoGP przez cały sezon i nawet sezon, który zapowiadał się na całkowitą dominację, może być znacznie bardziej ciekawy. Kolejna runda na torze w Aragonii już za półtora tygodnia!
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕






