Home / Motocykle / MotoGP / Walka na włoskiej ziemi! Podsumowanie GP Włoch w MotoGP! 

Walka na włoskiej ziemi! Podsumowanie GP Włoch w MotoGP! 

W końcu przyszedł czas na świątynię prędkości w MotoGP- tor Mugello. Po ostatnim tryumfie Marca Marqueza u siebie, o zwycięstwie marzy Pecco Bagnaia przed swoją publicznością. Walka o mistrzostwo trwa w najlepsze, a reszta stawki nie zamierza ułatwiać Ducati życia. Zapraszam Was na podsumowanie dziewiątej rundy motocyklowych mistrzostw świata! 

MotoGP

Najwyższe prędkości 

Grand Prix Włoch co roku odbywa się na wyśmienitym obiekcie położonym na obrzeżach Toskanii – Mugello. Na tym pięcio kilometrowym torze znajduje się dziewięć prawych i pięć lewych zakrętów. Ten tor jest jednak najbardziej znany z jego 1.1 kilometrowej prostej, na końcu której osiągnięto najwyższą prędkość w MotoGP – 366 km/h! 

To właśnie tutaj zebrali się zawodnicy, żeby spróbować wygrać przed włoską publicznością. Z dobrych informacji, po kontuzji powrócił Ai Ogura, który po dwóch rundach przerwy jest głodny kolejnych punktów. Lucę Mariniego na tą rundę zastąpił Nakagami – do zeszłego roku kierowca LCR Honda. 

W treningach bardzo mocno wyglądało nie tylko Ducati, ale również KTM, gdyż Vinales znalazł się nawet na pierwszym miejscu podczas treningu kwalifikacyjnego! Acosta również nie odstawał w tyle, co mogło przynieść nadzieje zadłużonej marce na resztę weekendu. Oczywiście same Ducati weszły bez problemu do Q2 (tylko Aldeguer musiał przebijać się przez pierwszą część czasówki), a Rins, Bezzecchi, Quartararo i Fernandez (też z Q1) bili się z włoską marką o pole position. 

Wszystko jednak rozegrało się bardzo szybko i było jasne, że pole position zdobędzie (i zdobył) Marc Marquez, czyli jedna z najbardziej znienawidzonych osób przez fanów na trybnunach. Oczywiście ma to podłoże jego dawnej walki z Valentino Rossim, chociaż sam jak przyznał ośmiokrotny mistrz świata, w tym roku wybuczało go “tylko 50% kibiców”. Za nim miał wystartować Pecco, który marzy o kolejnym zwycięstwie na Mugello i próbie powrotu do walki o mistrzostwo. 

ZOBACZ TAKŻE  Bracia nie zawodzą! Podsumowanie GP Argentyny w MotoGP! 

Pierwszą linię musiał dopełnić Alex Marquez, a tuż za nim znalazł się czarny koń tego sezonu – Fabio Quartararo. Warto wspomnieć, że Fabio wcześniej zaliczył wywrotkę, która nie wyglądała najlepiej. Podejrzewano przemieszczenie barku, ale w niedzielę, przed wyścigiem okazało się, że po prostu uciskała go poduszka powietrzna i musiał poprosić porządkowego o pomoc w odpowietrznieniu jej. Vinales pomimo atomowych pierwszych sektorów, finalnie znalazł się na czwartej pozycji. 

MotoGP

Ramię w ramię przy 350 km/h 

W wyścigach wiadoma była znaczna przewaga Ducati, które mają niesamowite przyśpieszenie. Ale z powodu ostrej walki z przodu wszystko mogło się zdarzyć, więc trzeba było jechać do końca. 

Pierwszym wyścigiem weekendu był oczywiście sobotni sprint. Kiedy już paliło się czwarte światło na prostej startowej, Marc Marquez zaczął jeszcze zmieniać ustawienia na motocyklu, co w finalnym rozrachunku kosztowało go cenne kilka dziesiątych na starcie. Po wyścigu powiedział, że zapomniał, że już raz włączył system hole shot, przez co go wyłączył, a tuż przed startem zauważył nieprawidłowe obroty, więc ponownie musiał go uruchomić. 

Stracił pierwszą pozycję, ale bardzo szybko zaczął odrabiać stracony czas i po kilku zakrętach był na tylniej oponie brata, który podążał za Pecco Bagnaią. Z tyłu podczas brania pierwszego zakrętu, motocykl Digiannantonio zaliczył minimalny uślizg, przez co dotknął Brada Bindera. Zawodnik KTM’a nie dał rady się już uratować i poleciał zabierając ze sobą Zarco w źle wyglądającym incydencie. 

ZOBACZ TAKŻE  Pirelli zostaje oficjalnym dostawcą opon od 2027 roku w MotoGP! 

Na szczęście nikomu nic się nie stało, a całe zdarzenie zostało określone jako incydent wyścigowy, ponieważ Włoch nie miał jak zareagować na tak minimalny uślizg. Na przodzie Bagnaia szybko stracił grunt na prowadzeniu i został objechany przez dwóch hiszpańskich braci.

Wyglądało to na kolejne niepowodzenie w próbie zatrzymania Marquezów przez Pecco. Marc jak tylko dobrał się do brata, to od razu wykonał manewr wyprzedzania, który dał mu pierwszą pozycję i finalnie zwycięstwo w sprincie. Na trzecim miejscu zdołał utrzymać się Bagnaia przed Vinalesem. Quartararo przez cały wyścig tracił pozycję za pozycją, co pokazuje, że Yamaha dalej nie jest w pełni konkurencyjna i na walkę o mistrzostwo przyjdzie im jeszcze trochę poczekać. 

Niedzielny wyścig odbywał się w nieco zimniejszych warunkach i mniejszym nagumowaniu toru, ponieważ przez noc popadał deszcz. Nie zmieniło to jednak za wiele w samej jeździe i ponownie liczyliśmy na popis ze strony Marca Marqueza w drodze po tytuł. Pierwsza trójka wystrzeliła jak najszybciej i zażarcie walczyła przez pierwszą połowę wyścigu. 

Pecco, Alex i Marquez co okrążenie zamieniali się pozycjami przez cały pierwszy sektor (zwłaszcza na długim dojeździe do jedynki), co wyglądało niesamowicie widowiskowo. Przypomina się aż legendarna walka Rossiego i Stonera na Lagunie Sece (tak MotoGP kiedyś się tam miało okazję ścigać – proszę wróćmy do tego w nowych regulacjach). Jednak po półmetku całego wyścigu wszyscy uspokoili tempo – Marc odjechał Alexowi, a Alex Bagnaii. Wszystko wyglądało na rozstrzygnięte, ale w ostatnich dwóch okrążeniach Digiannantonio dał Pecco popalić. Przednia opona zawodnika Lenovo Ducati nie wytrzymała i tak o to na podium wskoczył kierowca zespołu Rossiego. 

ZOBACZ TAKŻE  Czas na małą wycieczkę do Azji, a więc Grand Prix Tajlandii w MotoGP!

Oznaczało to brak faworyta Włochów na podium i totalną katastrofę w mistrzostwach Pecco. Wyścigu nie ukończyli Miller, Bastianini, Zarco i Vinales – wszyscy oprócz Millera z przyczyn wypadków. Maverick nie tyle zaliczył wypadek, o tyle został zepchnięty z motocykla przez Morbidelliego, który (ponownie) wciskał się tam, gdzie nie było miejsca. Włoch został ukarany karą dłuższego okrążenia, którą źle wykonał (najechał na zieloną farbę poza limit), więc musiał dwukrotnie wykonać karę. 

MotoGP

Klasyfikacja mistrzostw świata MotoGP 

PozycjaKierowcaZespółManufakturaPunkty
1Marc MarquezDucati Lenovo TeamDucati270
2Alex MarquezBK8 Gresini Racing MotoGPDucati230
3Francesco BagnaiaDucati Lenovo TeamDucati160
4Franco MorbidelliPertamina Enduro VR46 RacingDucati128
5Fabio di GiannantonioPertamina Enduro VR46 RacingDucati120
6Johann ZarcoCastrol Honda LCRHonda97
7Marco BezzecchiAprilia RacingAprilia94
8Pedro AcostaRed Bull KTM FactoryKTM84
9Fermin AldeguerBK8 Gresini Racing MotoGPDucati78
10Fabio QuartararoMonster Energy Yamaha MotoGPYamaha61
11Maverick VinalesRed Bull KTM Tech3KTM54
12Ai OguraTrackhouse MotoGPAprilia49
13Brad BinderRed Bull KTM FactoryKTM42
14Luca MariniHonda HRCHonda38
15Raul FernandezTrackhouse MotoGPAprilia36
16Enea BastianiniRed Bull KTM Tech3KTM35
17Joan MirHonda HRCHonda32
18Alex RinsMonster Energy Yamaha MotoGPYamaha32
19Jack MillerPrima Pramac YamahaYamaha31
20Takaaki NakagamiHonda Test Team / HRC CastrolHonda10
21Lorenzo SavadoriAprilia RacingAprilia8
22Miguel OliveiraPrima Pramac YamahaYamaha6
23Augusto FernandezPramac Yamaha MotoGPYamaha6
24Somkiat ChantraIDEMITSU Honda LCRHonda0
25Jorge MartinAprilia RacingAprilia0
26Aleix EspargaroHonda HRCHonda0
27Dani PedrosaRed Bull KTM FactoryKTM0
28Pol EspargaroRed Bull KTM FactoryKTM0

Za tydzień zawodnicy MotoGP zameldują się w Assen w Holandii, gdzie również osiągane są niesamowite prędkości na przestrzeni całego okrążenia. Ten tor to niezwykłe miejsce dla zawodników i fanów, więc bardzo zalecam nie przegapić tego wydarzenia. Mimo że przewaga Marquezów w klasyfikacji generalnej rośnie, to dalej wiele jeszcze się może wydarzyć, a sezon jest bardzo długi! 

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *