Oprócz MotoGP w zeszły weekend, mieliśmy okazję podziwiać motocykle produkcyjne w najbardziej odjechanej wersji. Po pierwszej rundzie i dominacji Bulegi, przenieśliśmy się do Portugalii, gdzie BMW obiecywało poprawki, a my mieliśmy nadzieję zobaczyć walkę do linii mety, jak w ostatnich latach. Trochę się podziało, więc zapraszam Was na kolejne podsumowanie WSBK, czyli World SuperBike!

Fruwające motocykle
Portimao jest przede wszystkim znane z ogromnych różnic wysokości, gdzie najbardziej odważni dosłownie skaczą na motocyklach. Taki właśnie styl jest głównie kojarzony z Toprakiem, czy Rae (który dalej jest kontuzjowany). To właśnie na tym 4.5 kilometrowym obiekcie zawodnicy mieli okazję się pościgać.
Runda oczywiście zaczęła się od sesji treningowych, kiedy już na samym początku czarne chmury zebrały się nad boksem oznaczonym numerem 1. Razgatlioglu doznał w FP1 awarii motocykla, więc z tego powodu nie miał okazji przejechać ani jednego okrążenia. Wyglądało to tragicznie, zwłaszcza po komentarzach mistrza świata z poprzedniej rundy.
Podczas tej sesji miejsce na szczycie listy objął Bulega, a więc lider klasyfikacji generalnej, po zdobyciu hat tricka w debiucie sezonu. Po południu jednak BMW już zaczęło normalnie działać, a obiecane poprawki chyba zadziałały, ponieważ Toprak wykręcił najszybszy czas. Mimo że banda Ducati się za nim czaiła to wyglądało to przynajmniej na obiecujące punkty w wyścigach.
Potwierdziła to forma Turka w FP3, kiedy to ponownie zajął pierwsze miejsce, a wyglądało na to, że Bulega nie posiadał odpowiedzi na jego tempo. Najważniejsze są jednak wyścigi. Na pierwszy z nich karę dostał Iannone za zbyt wolną jazdę na linii wyścigowej podczas owego treningu, jednak walczyć o zwycięstwo nie miał jak po treningach. Kiedy już wszystko było gotowe i przygotowane na ściganie się, czas wybił godzinę rozpoczęcia kwalifikacji.

Niesamowita pogoń w WSBK
W Super Pole najlepiej ponownie poradził sobie Toprak, ponieważ wykręcił absolutny rekord toru z czasem 1:39.081! Utwierdził swoje tempo kwalifikacyjne, ale szybkie Ducati Bulegi miało ustawić się obok niego, co było największym zmartwieniem BMW. Z kolei wyglądało, że będą mieć spokój od Bautisty, który wykręcił czas pozwalający dopiero na dziewiąte miejsce.
Pierwszą linię uzupełnił Petrucci, a więc kierowca powszechnie uzdolniony (chociażby w Dakarze ma wygraną w stage’u na koncie). Najwyższe miejsce nie należące do Ducati objął Locatelli, który startował do pierwszych dwóch wyścigów z czwartej pozycji, a najlepszą Bimotą okazał się być dopiero Bassani na 14 miejscu. Źle to świadczy dla “nowej” marki w WSBK, ale wciąż mają jeszcze wiele wyścigów do pokazania się w pozytywnym świetle.
Po zgaśnięciu świateł ruszyliśmy do pierwszych zakrętów wyśćigu WSBK w Portimao. Razgatlioglu zaliczył koszmarny start i wylądował na 7 pozycji po szybkim dohamowaniu do jedynki, a prowadzenie objął nie kto inny jak Bulega. Turek jednak nie zamierzał się poddawać (zwłaszcza, że założył twardsze opony) i ruszył w pogoń odrabiając w spektakularny sposób kolejne pozycje.
Trochę niżej w stawce, Bautista zaliczył kontakt z Reddingiem, przez co obaj wypadli z wyścigu już na zakręcie nr 4. Chwilę później debiutant Montella również się wywrócił i nie dojechał do mety. Jednak nie na tym skupiała się nasza uwaga, ponieważ już po kilku okrążeniach, mistrz świata był na drugim miejscu i gonił najszybsze Ducati.
Dostaliśmy niesamowity spektakl, który po prostu trzeba obejrzeć. Wyprzedzania Topraka i kontry Bulegi to było coś niesamowitego. Nurkowania w jedynce, switch backi w ostatnim zakręcie – tego tutaj nie brakowało, podobnie jak w dawnych czasach. Panowie dali popis podobny do walki sprzed dwóch lat właśnie z Turkiem, ale za to z Bautistą o prowadzenie.
Jednak BMW zdołało naprawić problemy z motocyklem i tym razem to Razgatlioglu przekroczył linię mety na pierwszym miejscu tuż przed Włochem! Znany z niecodziennych celebracji Toprak założył sobie skrzydła odrzutowca do kombinezonu i fruwająco ruszył na podium! Yamaha Locatelliego domknęła podium po solidnym występie Włocha.

Walka trwała do końca
Kolejny w kolejce był Superpole Race, czyli dziesięcio okrążeniowy sprint, który ustala kolejność pierwszej dziewiątki do ostatniego głównego wyścigu. Tym razem Toprak znacznie lepiej wystartował z pole position, ale nie zmienia to faktu, że zarówno Bulega i Petrucci go połknęli na starcie.
Jednak znowu już po chwili zaczęliśmy walkę Razgatlioglu z Bulegą i do mety wymieniali się oni pozycjami. Ponownie jednak na ostatnich metrach zwycięzcą został Toprak, a drugi był Bulega. Jednak wyśmienitą robotę zrobił Bautista, który dojechał na ostatnim stopniu podium i awansował aż o 6 pozycji!
Nie miało to ułatwić roboty BMW w ostatnim wyścigu tego weekendu, który zaczął się już parę godzin później.
Ponownie Bulega objął prowadzenie po zgaśnięciu świateł, a za nim był oczywiście Toprak i Alvaro Bautista. Trochę niżej, Iannone dostał karę podwójnego dłuższego okrążenia za minimalny falstart, ale przekreśliło to jego szanse na dobrą pozycje.
Szybko tym razem pożegnaliśmy się z Vierge oraz Reddingiem na skutek wywrotki i problemów z motocyklem. Po chwili wywrócił się też O’Halloran w zakręcie nr 1 i spowodowało to zniszczenie barier dmuchanych. W związku z tym potrzebowały one naprawy i została wywieszona czerwona flaga.
Wszelkie potrzebne czynności zajęły mało czasu, więc już po kilkunastu minutach wznowiliśmy na spokojnie rywalizację. Reszta wyścigu WSBK ponownie głównie obejmowała pojedynek BMW Razgatlioglu z Ducati Bulegi, jednak nudno zdecydowanie nie było. W tle jeszcze był Bautista, ale on szybko został w tyle za prowadzącą dwójką. Zamiany pozycjami trwały do końca, jednak to Toprak ponownie udowodnił swoją wyższość na Portimao i zdobył pierwszy hat trick w sezonie!

Punktacja za weekend WSBK w Portugalii
| Poz. | Zawodnik | Zespół | Motocykl | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Toprak Razgatlioglu | ROKiT BMW Motorrad | BMW M1000 RR | 62 |
| 2 | Nicolo Bulega | Aruba.it Racing Ducati | Ducati Panigale V4 R | 49 |
| 3 | Andrea Locatelli | Pata Maxus Yamaha | Yamaha R1 | 42 |
| 4 | Danilo Petrucci | Barni Spark Racing | Ducati Panigale V4 R | 35 |
| 5 | Alvaro Bautista | Aruba.it Racing Ducati | Ducati Panigale V4 R | 29 |
| 6 | Michael van der Mark | ROKiT BMW Motorrad | BMW M1000 RR | 29 |
| 7 | Axel Bassani | Bimota by Kawasaki Racing Team | Bimota KB998 | 24 |
| 8 | Iker Lecuona | Team HRC | Honda CBR1000RR-R | 23 |
| 9 | Dominique Aegerter | GYTR GRT Yamaha | Yamaha R1 | 20 |
| 10 | Xavi Vierge | Team HRC | Honda CBR1000RR-R | 18 |
| 11 | Andrea Iannone | Team Go Eleven | Ducati Panigale V4 R | 18 |
| 12 | Remy Gardner | GYTR GRT Yamaha | Yamaha R1 | 17 |
| 13 | Sam Lowes | Marc VDS Racing Team | Ducati Panigale V4 R | 14 |
| 14 | Garrett Gerloff | Kawasaki WorldSBK Team | Kawasaki ZX-10RR | 10 |
| 15 | Yari Montella | Barni Spark Racing | Ducati Panigale V4 R | 6 |
| 16 | Scott Redding | MGM Bonovo | Ducati Panigale V4 R | 6 |
| 17 | Bahattin Sofuoglu | Motoxracing Yamaha | Yamaha R1 | 5 |
| 18 | Ryan Vickers | Motocorsa Racing | Ducati Panigale V4 R | 4 |
| 19 | Tito Rabat | Motoxracing Yamaha | Yamaha R1 | 3 |
| 20 | Tarran Mackenzie | Petronas MIE Racing Team | Honda CBR1000RR-R | 2 |
| 21 | Zaqhwan Zaidi | Petronas MIE Racing Team | Honda CBR1000RR-R | 1 |
| 22 | Jason O’Halloran | Pata Maxus Yamaha | Yamaha R1 | 0 |
Tak o to druga runda WSBK za nami i w przeciągu tych dwóch weekendów padły dwa hat tricki przez dwie różne osoby. Nie jest to częste zjawisko, a to udowadnia że BMW i Ducati ponownie będą rywalizować o chwałę na koniec sezonu. Kolejna runda już niedługo (bo 11 kwietnia), a w międzyczasie polecam zabicie czasu – czy to MotoGP, czy F1!
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕






