Drugim sprintem w kalendarzu IMSA WeatherTech SportsCar Championship jest 180-minutowy sprint na torze Laguna Seca. Monterey Grand Prix jest drugą z trzech rund na krótkim dystansie dzielącym 12h Sebring i 6h Watkins Glen.
Weekend Retro
Niektóre zespoły w IMSA z okazji wyścigu na Laguna Seca cofnęły swoje malowania do lat 80′ ubiegłego wieku. Zespoły różnie podeszły do swoich specjalnych oklejeń, lecz miały one ten sam motyw – powrót do przeszłości. Finalnie, tylko samochody z GTP i GTD PRO uczestniczyły w zabawie.

Kwalifikacje
GTD zaprezentowało nam walkę następnych generacji – Eduardo „Dudu” Barichello i Lorenzo Patrese, których ojcowie ścigali się w Formule 1, spotkali się w IMSA na wyrównanie rachunków. Pomimo debiutanckiego uczestnictwa w wyścigu na krótkim dystansie w IMSA, zastępując Manuela Franco, Włoch ustalił najszybszy czas w kwalifikacjach, wstawiając czasówkę Conquest Racing #34 po środku czasów klasy GTD PRO.
Okazuje się, że najstarsze auto w stawce nadal to ma. Lexus RC F GT3 Vasser Sullivan Racing # okazał się najszybszym samochodem GT na torze, z autem na drugim miejscu oddzielonym od lidera o 0.257s. Dla zespołu, który zawsze trudził się z weekendami na Laguna Seca, rezultat ten przychodzi w najlepszym momencie.
Cadillac był silny cały weekend, więc czas było zebrać swoje żniwa. Jack Aitken, pomimo świetnej formy od początku sezonu, nie potrafił przebić czasu Louisa Deletraza z Wayne Taylor Racing #40. Polesitter poprzedniej rundy, Nick Yelloly w Acurze Meyer Shank Racing #93 zajął trzecie miejsce.


Spokojny początek…
Wyścig rozpoczął się drobną kolizją w środku stawki GTP. Tom Blomqvist miał drobne starcie ze ścianą, z którego mógł wrócić do reszty stawki. Równolegle, van der Steur Racing #19 otrzymało czarną flagę, a później zjechało do alei serwisowej z widoczną awarią samochodu. Pomimo startu dopiero z siódmej pozycji, Wayne Taylor Racing #10 miało duży apetyt na zwycięstwo. Został on zażegnany najpierw przebitą oponą, a później awarią zawieszenia. Korzystając z okazji, Cadillac Whelen zostało liderem GTP przy dwudziestym przejechanym okrążeniu.
Pomimo świetnej jazdy, samochód nie wytrzymał. Conquest Racing #34 po swojej zmianie kierowców szykowało się odjechać z fotelem lidera, lecz płomienie z wydechu nie pozwoliły im na to. Costa, drugi kierowca Conquest Racing, przejechał jedno okrążenie zanim zespół ściągnął go do alei i wycofał samochód.

… i dramatyczna konkluzja
Jedyne FCY w wyścigu zostało wywołane wypadkiem AWA Motorsports #13, które finalnie zostało zaparkowane na boku w drugim zakręcie. Na zegarze wyścigu pozostała wtem tylko godzina, co zapowiadało na sprint do mety. Finalnie, wiele rozbiło się o czyste tempo zawodników.
W GTD, lider stawki zamieniał się tylko między Wayne Taylor Racing #45 i Wright Motorsport #120. Tempo zespołu używającego Lamborghini okazało się zwycięskie, pomimo posiadania starszego modelu auta. Ostatnia dolewka paliwa okazała się być szczęśliwa, bo po niej zespół z włoskim samochodem nie wypuścił już pierwszego miejsca. Na trzecim miejscu dojechało Inception Racing #70.
GTD PRO rozstrzygnęło się o oszczędzanie paliwa. Zwycięski duet Ford Racing #65 nie musiał tego robić, a reszta rywali musiała trzymać serce na pulsie i na wężu paliwowym. Reszta kandydatów do zwycięstwa – Nick Tandy (AO Racing #77), Alexander Sims (Corvette Racing #3), Connor de Philippi (Paul Miller Motorsports #1) i Ben Barnicoat (Vasser Sullivan Racing #14) musieli zjechać po dolewki aby dojechać do mety, a Christopherowi Mies wystarczyło paliwa. Za nim zostali sklasyfikowani Corvette Racing #4 i AO Racing #77.
GTP też miało swoją przygodę z dolewkami na koniec. Po ustabilizowaniu się stawki po neutralizacji, ryzykowne strategie z paliwem przestały się spinać. Colin Braun spadł na miejsce czwarte z pierwszego z tego właśnie powodu, co ułożyło Cadillac Whelen #31 w optymalnej pozycji do zwycięstwa w wyścigu, ale JDC Miller Motorsports #5 nie złożyło jeszcze rękawic. W niesamowitym manewrze na ostatnim okrążeniu, prywatny zespół dał radę wydrzeć dla siebie zwycięstwo. Trzecie miejsce zajęło BMW M Team WRT #25.

Następna runda IMSA odbędzie się w Detroit na koniec Maja, goszcząc tylko klasy GTP i GTD PRO. Będzie ona ostatnią rundą IMSA przed 24h Le Mans, jak i rundą MEC na Watkins Glen.
Źródła: Oficjalna Strona IMSA, Oficjalny profil IMSA na X
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





