Po znacznej przerwie, European Le Mans Series otwiera sezon długodystansowych wyścigów w Europie. Z rekordową ilością zgłoszeń, wynoszącą 47, emocje rosły już od początku testów.
Oczekiwania przed sezonem
Po testach wyłoniło się kilku faworytów pośród już silnej stawki. Najwięcej oczu było zwrócone kątem Nielsen Racing, które w ramach prima aprilis ogłosiło Jacka Doohana do jednego ze swoich samochodów. Z tłumu wybijało się również Forrestier Racing by Panis, którzy zbierali siły na obronę tytułu. Kolejnym samochodem, który zyskał na popularności jest Team Duqueine #30. Dołączenie do francuskiego składu Doriane Pin i Richarda Verschoora postawiło ich jako głównych rywali #99 do tytułu LMP2 Pro/AM.
Dzięki kreatywnym decyzjom, pod lupę jest brane również Inter Europol Competition. Wicemistrzowie z ubiegłego roku, załoga #43, zostali w poprzednim składzie. Zmianą okazało się zatrudnienie tylko dwójki kierowców do samochodu #34 – Bijoy Garg i Reshad de Gerus będą walczyć o najwyższe cele z innym planem.
Fani byli załamani nieobecnością Iron Dames w European Le Mans Series, lecz i w LMGT3 pojawiły się nowe twarze – Iron Lynx podjęło się współpracy z Team Qatar. Choć ilość kobiet w stawce spadła, to Chadwick, Wadoux i Pin kontynuują reprezentacje kobiet w motorsporcie. Do stawki LMP3 dołączyło znane z bolidów jednomiejscowych R-Ace GP.
Kwalifikacje
Sesje w LMGT3 i LMP3 przyniosły nam debiutantów na pole position. Abdulla Ali Al-Khelaifi dla Team Qatar by Iron Lynx w Mercedesie-AMG LMGT3 wykręcił swoją czasówkę na końcu sesji. Zdetronizowało to Blake McDonalda z TF Sport #33 z fotela lidera – to on umiejscowił się za nim w pierwszym rzędzie. Hugo Shwartze dla R-Ace GP #85, który jest ubiegłorocznym mistrzem MLMC, podtrzymał ich momentum z sesji kwalifikacyjnych Michelin Le Mans Cup i zdobył Pole Position. Drugie miejsce zajął Henry Cubbies Olarte dla Inter Europol Competition #13. Dyskwalifikacja polskiego zespołu po sesji popchnęła Team Virage #8 na drugą lokatę.


Niektóre rzeczy się nie zmieniają. Polesitter w LMP2 Pro/AM i LMP2 również się nie zmienił – pierwsze lokaty zajęli kolejno Giorgio Roda i Reshad de Gerus, oboje po zmianie zespołów. Roda, ścigający się w tym roku dla Team Duqueine #30, odstawił prawie sekundę do czasu PJ Hyetta, który zajął drugą lokatę dla AO by TF #99. De Gerus, w tym roku reprezentujący Inter Europol Competition #34, ponownie pokazał klasę. Pomimo tego, że zapowiadało się, że to Esteban Masson zajmie pierwsze miejsce, późne finalne okrążenie De Gerusa pozwoliło mu zgarnąć pole position o 0.035s.


Start startowi nie równy
Początek wyścigu skończył się szybciej, niż się zaczął. Po zmieszaniu się samochodów LMP2 w pierwszym zakręcie, Proton Competition #9 obróciło się, CLX Motorsport #37 uderzyło w niego, a Nielsen Racing #27 uderzyło we samochód francuskiego zespołu.
Jak się okazało, równolegle, w LMP3 w zakręcie pierwszym obróciło się DKR Engineering #4. Razem z nim, M Racing #68 i CLX Motorsport #17 trafiły do żwiru. Wywołało to czerwoną flagę trwającą pół godziny. Kierowcy biorący udział nie odnieśli większych obrażeń, poza Georgiosem Kolovosem – kierowca LMP2 CLX złamał kość w plecach.
Wyścig został wznowiony po zmianie czasów kierowców, aby doliczyć 30 minutowe powiększenie czasu. Pomimo to, że w samochodach startowali kierowcy z najniższymi licencjami, to otrzymaliśmy dużo akcji i wyprzedzeń. To z nich wybiła się długoterminowa gonitwa Griffina Peebles za Bijoy Gargiem. Walka kierowców United Autosports i Inter Europol Competition przedłużyła się na cały przedział pierwszego stintu dla LMP2.
Pierwsza pełna neutralizacja pojawiła się dopiero po minięciu pierwszej godziny. IDEC Sport #28 trafiło w pułapkę żwirową, a wydobycie go wymagało zwolnienia akcji. Powrót do ścigania pod zieloną flagę oznaczał zmiany kierowców. Oliver Gray wysunął się na czoło stawki, prowadząc zielono-czarną Orekę na fotel lidera. Gregoire Saucy trzymał lidera wręcz za ogon, a Bijoy Garg, którego zmiana jeszcze się nie skończyła, dotrzymywał im tempa.
Doriane Pin, dla której był to debiut w Team Duqueine #30, postawiła swoim rywalom wysoką poprzeczkę. Pomimo rywalizacji na torze z o wiele bardziej doświadczonym Dane Cameronem, Francuzka trzymała się blisko rywala, co pomogło im zostać w optymalnej pozycji na czele klasy.
Dwie za nami, dwie do końca
Drugą połowę wyścigu zaczęliśmy pod samochodu bezpieczeństwa. AO by TF #99 zostało uderzone przez IDEC Sport #28, co zaparkowało obecnych mistrzów LMP2 Pro/AM w niebezpiecznym miejscu. Z powodów wcześniejszych neutralizacji, klasy LMP2 i LMP2 Pro/AM zostały ze sobą zmieszane. Gdy zapowiadało się, że na tor finalnie zacznie spadać deszcz, TF Sport #33 zostało uderzone przez GR Racing #86, co zakończyło do tego momentu dobry wyścig dla Corvette z numerem 33.
High Class Racing #54, które pod czas tego wyścigu miało już kilka incydentów, z około godziną do końca wyścigu straciło prawie cały przód. Wymusiło to od Kontroli Wyścigu zmuszenie Duńskiego zespołu do zjazdu i naprawy samochodu.
Na czele stawki LMP3 trzymało się R-Ace GP #85, z Eurointernational #11 trzymającym im kroku przez większość wyścigu. Incydent na starcie wykluczył trzy samochody z obiegu wyścigu, a wszystkie auta do piątego miejsca straciły okrążenia po drodze. Pomimo startu z ostatniej lokaty, Inter Europol Competition #13 przebiło się na miejsce czwarte i zapowiadało się na walkę o podium.
Klasą LMGT3 prowadził debiutant, Team Qatar by Iron Lynx #62, lecz Proton Competition #75 nie dawało im odetchnąć. Zamieszani w walce byli też Kessel Racing #57 i United Autosports #23, choć to głównie włoski zespół trzymał tempo. Reszta stawki jechała swoje wyścigi, tracąc okrążenie i więcej do samochodu prowadzącego.
Alternatywna Presja
Z godziną do mety, ciśnienie rosło w każdym garażu. Jack Doohan, nowy kierowca Nielsen Racing #27, zbliżył się do przodu stawki, na której trzymało się Forrestier by Panis #29, United Autosports #22 i Inter Europol Competition #34. Przez alternatywny cykl zjazdów, załoga #34 została odrzucona z walki, pomimo wirtualnej pozycji. Powyższa trójka została wrzucona w agresywną gonitwę po miejsce, które dzięki przewidywanemu zjazdowi Oreki Inter Europolu byłoby pierwsze.
Z tego pojedynku wyszedł zwycięsko Esteban Masson. Dało to mu czyste okno do przeprowadzenie ataku na Resharda de Gerus, który znajdywał się na pierwszym miejscu. Świeższe opony pomogły obecnemu mistrzowi, co finalnie zaksięgowało zwycięstwo Forrestier by Panis. De Gerus utrzymał drugie miejsce dla Inter Europol Competition #34. Kary przyznane Nielsen Racing #27, a późniejsza awaria zawieszenia wykluczyła ich z miejsca na podium. Trzecie miejsce objęło United Autosports #22.

Przy finalnej zmianie, to Malthe Jakobsen pokazał klasę i nie dał AF Corse #83 ani Team Duqueine #30 rzucić mu wyzwania. Po karach dla Team Duqueine, to włoski zespół zatrzymał sobie drugie miejsce, z Algarve Pro Racing #20 biorącym nagrodę główną.
Triumfatorami w klasie LMP3 okazało się po sprytnej strategi Rinaldi Racing #3. Drugie miejsce zajęło R-Ace GP, którym wymsknęło się zwycięstwo. Po karze dla EuroInternational #11, Inter Europol Competition #13 zajęło trzecie miejsce.
Po późnym wyprzedzeniu, które okazało się na wagę zwycięstwa, Proton Competition #75 przywiozło do domu złoto z Barcelony. Podium uzupełnili Kessel Racing #57 i United Autosports #23. Team Qatar by Iron Lynx, które zdominowało ten weekend, przez niefortunne decyzje musiało się obejść czwartym miejscem.
Najlepsza Barcelona od lat. Wyścig Inter Europol Competition
W przeszłości, Inter Europol Competition nie miało najlepszych wyścigów w Barcelonie, ale ten złamał ten schemat. Po zdobyciu pierwszego i trzeciego miejsca w klasie LMP2, jak i drugiego w LMP3, ten weekend zapowiadał się idealnie. Pomimo kary, która zmusiła start #13 na końcu stawki, ich załoga dała radę przebić się na trzecią pozycję.
Załoga #43 nie miała tyle szczęścia. Problemy techniczne, które najgorzej objawiły się podczas stintu Kuby Śmiechowskiego, nie pozwoliły #43 dogonić czoła stawki. Wicemistrzowie ELMS nie dali rady wyciągnąć ze swojego auta lepszego rezultatu niż piąte miejsce. Owy rezultat jest nadal poprawą wyniku z ubiegłego roku. Strategia #34, która była inna od reszty stawki, pozwoliła na zdobycie drugiego miejsca w debiucie owej załogi.


Następna runda European Le Mans Series odbędzie się 3 maja na torze Paul Ricard we Francji.
Źródła: Oficjalna strona ELMS, Oficjalny profil Inter Europol Competition na X, Oficjalna transmisja European Le Mans Series
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕






