Home / Endurance / WEC / Emocjonujące, choć suche Spa. Podsumowanie 6h of Spa-Francorchamps WEC

Emocjonujące, choć suche Spa. Podsumowanie 6h of Spa-Francorchamps WEC

Ostatnią miejscem, jakie odwiedza WEC przed 24h of Le Mans jest Spa-Francorchamps. Owa runda jest często używana jako ostatnie przygotowania przed wyścigowym maratonem w czerwcu.

Zmiany w załogach

Z powodu nałożenia się kalendarzowego IMSA i WEC, kilka zespołów musiało zmniejszyć albo zmienić swoje załogi. BMW M Team WRT wystąpi w zmniejszonych składach, gdyż Dries Vanthoor i Sheldon Van der Linde będą w tym momencie w Ameryce. Aston Martin THOR Team również w swoich samochodach wystawi dwóch kierowców, lecz jest to powtórzenie ułożenia składów, jakie pojawiło się na 6h of Imola.

Do Porsche Penske Motorsport ponownie dołączyła dwójka kierowców, pomimo oficjalnych załóg liczących dwóch kierowców. Nie są to tym razem kierowcy z IMSA. Wchodzącymi teraz są Pascal Wehrlein i Nico Muller. Owi kierowcy mają związek z Porsche.

Spore zmiany zaszły również w Iron Lynx. Załoga #60 jak i #61 mają nowych kierowców brązowych. Claudio Schiavioni został zastąpiony przez Stephena Grove. Przez to, że Matteo Cressoni również pomija tą rundę, zastąpi go syn wcześniej wspomnianego „nowego nabytku” Iron Lynx, Brenton Grove. Christian Ried, kierowca brązowy załogi #61, postanowił oddać swój fotel Martinowi Berry, powodem będące nakładające się zobowiązania.

Ostatnią zmianą jest obecność Yuichi Nakayamy w Akkodis ASP Team #78. Ben Barnicoat nadal regeneruje się po wypadku na rowerze.

WEC

Treningi, za które się nie płaci

Sesje treningowe nie wyłoniły nam pojedynczego faworyta, lecz kilku. Ferrari prowadzi stawkę, lecz tym razem Cadillac, Porsche ani BMW nie były aż tak odległe. Choć sesja druga była bardzo chaotyczna, z czerwonymi flagami po incydentach Ferrari AF Corse #51, Iron Lynx #60 i Aston Martin THOR Team #007, postawiła ona Porsche Penske Motorsport w lepszym świetle.

Klasa LMGT3, podobnie do swoich prototypowych odpowiedników sugeruje kilka faworytów na ten weekend. Stałymi kandydatami do tego staje się maszyneria Lexusa i Ferrari, choć Aston Martin i Ford nie mają zamiaru im odpuścić.

ZOBACZ TAKŻE  Nowy sezon LMGT3 z innowacyjną mieszanką opon Goodyear

Jak zakwalifikować się dobrze na Spa w WEC? Nie stracić kontroli nad autem!

Kwalifikacje LMGT3 przyniosły sporo emocji, czy to przez limity toru, czy też walkę o Pole Position. Owa stoczyła się pomiędzy autami Proton Competition #88 i #77, a Akkodis ASP Team #78. Niespodziewana forma zespołu, który Lexusa używa przyniosła im Pole Position! Drugi Lexus, z numerem #87, nie ustalił w Hyperpole czasu i został na dziesiątej pozycji.

Kwalifikacje Hypercar pokazały, że Ferrari nadal jest silne. Obie Toyoty Gazoo Racing odpadły przed Hyperpole wraz z wszystkimi autami Porsche, wliczając w to Proton Competition #99. Zaskoczeniem okazał się Peugeot – oba auta dostały się bezpiecznie do Hyperpole! Sama ta sesja była zdominowana przez Ferrari z kolejnym 1-2-3. Pole Position trafiło do Ferrari AF Corse #50 z czasówką Antonio Fuoco. Robert Kubica dla AF Corse #83 był drugi.

Spa prywatnym zespołom wrogiem

Pierwsze DNF w klasie Hypercar należały do Proton Competition #99 i AF Corse #83. Zaczęło się od awarii żółtego Ferrari, która nie pozwalała startującemu z ich załogi Hansonowi walczyć z jakimkolwiek rywalem. Gdy Brytyjczyk walczył, aby utrzymać się w pierwszej dziesiątce jadących w Hypercarach, Porsche 963 kierowane przez Nico Pino wyzionęło ducha.

W Ferrari 499p z numerem #83 wykryto problem z turbo, odpowiadającymi za prędkość auta na prostych. Po straceniu dwóch okrążeń w garażu auto wróciło na jedno na tor, aby po tym wrócić do garażu. Przygody prywatnych zespołów skończyły się w przeciągu pierwszej godziny, aż do momentu powrotu #83 na tor, ze straconymi trzydziestoma pięcioma okrążeniami.

ZOBACZ TAKŻE  Lewis Hamilton w Ferrari – historia dzieje się na naszych oczach

Belgio, Belgio ma… kto bez ciebie radę da?

Po wczesnym samochodzie bezpieczeństwa, który został wywołany przez The Bend Team WRT #31 zakopujące się w żwirze i Akkodis ASP Team #87 stające na trawnikowym poboczu. Wywiązała się walka o lidera kilku producentów – Peugeot, BMW, Ferrari walczące ze sobą jak równy z równym to jest spektakl! Toyota również przebiła się przez stawkę, stawiając czoła lepiej zakwalifikowanym rywalom.

Wraz z drugim samochodem bezpieczeństwa, wywołanym kolizją Iron Lynx #60 z United Autosports #95, na prowadzenie w klasie Hypercar wyszedł Peugeot TotalEnergies #93, z poprzednim liderem, Alpine #36 i dwoma Ferrari AF Corse na ich ogonach. Toyota Gazoo Racing #7 podejmowała się pościgu do pierwszej czwórki, lecz zablokowanie kół i zmiana trajektorii jazdy nie pomogło im w tym zadaniu.

Tempo Iron Dames, które przed zmianą kierowcy z brązowego na srebrnego wyprowadziło je na fotel lidera klasy LMGT3 zanikło po wycieku paliwa, co pozwoliło Proton Competition #88 utrzymać lidera klasy. Niskie interwały pomiędzy samochodami pozwoliły na dużo bliskiego ścigania (czyli takiego, które lubi się oglądać.)

Ostatnia godzina przez maratonem w WEC

Peugeot #94 po zaciętej walce z BMW M Team WRT #20 uszkodziło swoje zawieszenie, co w połączeniu z strategią siostrzanego auta, która zawiodła, zatraciło szanse francuskiej marki na triumf w tej rundzie.

Podczas służb kierowców głównie kwalifikacyjnych na ostatnie dwie godziny wyścigu emocje się podnosiły, gdyż ostatnie półtorej godziny dla większości załóg były sprintem do mety. Doprowadzało to do skrajnych sytuacji, takich jak oddanie pozycji BMW M Team WRT #20 przed Ferrari AF Corse #50. Ciśnienie rosło, a wraz z nim było coraz ciężej.

ZOBACZ TAKŻE  Przedłużenie współpracy z Grand Prix Belgii: Nowa era dla Spa-Francorchamps

W ostatnich trzydziestu minutach wydarzyły się rzeczy, których po przebiegu wyścigu nie dało się spodziewać. Przedni hamulec BMW M Team WRT #20 uległ uszkodzeniu, co zmusiło ich do zjazdu i naprawy usterki, wycofując auto z walki o podium lub zwycięstwo.

Finalnie, wszystko rozegrało się przy strategii paliwowej. Klasę Hypercar ponownie zwyciężyło Ferrari, zdobywając dublet. Trzecie miejsce zajęło Alpine #36. Pomimo drobnego problemu na koniec, AF Corse #83 dojechało na piętnastej pozycji, wypełniając 70% dystansu wyścigu i zdobywając punkty do mistrzostwa świata zespołów prywatnych.

WEC

Klasa LMGT3 również spotkała się z dubletem Ferrari, ale na innych pozycjach. Wygrało Vista AF Corse #21, a na trzecim miejscu pojawiło się to samo auto, ale z numerem #54. Pomiędzy nimi skończył Proton Competition #88.

Klasyfikacja końcowa po kolejnej rundzie WEC

W klasie Hypercar, pierwsze trzy miejsca są nadal zajęte przez Ferrari. AF Corse #83 zsuwa się na trzecie miejsce, lecz zostaje w czołówce. Dużo zyskały na tym wyścigu załogi Toyoty Gazoo Racing #8 i BMW Team WRT #15, gdyż to one są obecnie za kierowcami aut włoskiej marki.

Klasyfikacja producentów Hypercar jest zdominowana przez Ferrari, lecz każdy producent ma już punkty w mistrzostwach poza Aston Martinem. W klasyfikacji zespołów prywatnych lideruje AF Corse #83, a Proton Competition #99 nie zdobywa punktów za tą rundę.

WEC

W klasyfikacji kierowców LMGT3 nadal triumfuje załoga TF Sport #33. Zwycięzcy wyścigu na Spa-Francorchamps są na drugim miejscu w klasyfikacji, a ich siostrzane auto jest na miejscu czwartym.

Klasyfikację kierowców i zespołów LMGT3 nie dzieli wiele, gdyż większość zawodników pojawiała się w swoich zespołach na każdą rundę.


Następny przystanek? 24h Le Mans, już za miesiąc!

Źródła: Oficjalna Transmisja 6h of Spa-Francorchamps, oficjalne konto FIA WEC na X, Oficjalna strona WEC,


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *