Władze Formuły 1 potwierdziły odwołanie tegorocznych wyścigów o Grand Prix Bahrajnu i Grand Prix Arabii Saudyjskiej. Organizacje rund na Bliskim Wschodzie uniemożliwia aktualnie trwający konflikt w tych rejonach.
Pięć tygodni przerwy
Decyzję o odwołaniu obu eliminacji podjęto po konsultacjach z Międzynarodową Federacją Samochodową i promotorami wyścigów.
Choć była to trudna decyzja, niestety jest ona słuszna na tym etapie, biorąc pod uwagę obecną sytuację na Bliskim Wschodzie. Chciałbym skorzystać z okazji i podziękować FIA oraz naszym wspaniałym promotorom za wsparcie i pełne zrozumienie, ponieważ z niecierpliwością czekali na możliwość ugoszczenia nas z ich zwykłą energią i pasją. Nie możemy się doczekać powrotu do nich, gdy tylko okoliczności na to pozwolą
– mówił dyrektor Formuły 1, Stefano Domenicali. Decyzja ta oznacza, że między wyścigami na torach w Suzuce i Miami będzie pięciotygodniowa przerwa – mimo ofert ze strony innych torów (jak m.in. Imola czy Stambuł), FIA postanowiła skrócić kalendarz Formuły 1. Jak dodał prezydent FIA, Mohammed Bin Sulayem:
FIA zawsze będzie na pierwszym miejscu stawiać bezpieczeństwo i dobro naszej społeczności i współpracowników. Po dokładnym rozważeniu podjęliśmy tę decyzję, mając na uwadze tę odpowiedzialność. Nadal mamy nadzieję na spokój, bezpieczeństwo i szybki powrót do stabilizacji w regionie. Moje myśli pozostają z wszystkimi osobami dotkniętymi tymi ostatnimi wydarzeniami.
Bahrajn i Arabia Saudyjska są niezwykle ważne dla ekosystemu naszego sezonu wyścigowego i nie mogę się doczekać powrotu do obu, gdy tylko okoliczności na to pozwolą. Serdecznie dziękuję promotorom, naszym partnerom i współpracownikom z mistrzostw za wspólne i konstruktywne podejście, które doprowadziło do podjęcia tej decyzji.

Oprócz wyścigów Formuły 1 anulowane zostały rundy w seriach towarzyszących królowej sportów motorowych, czyli Formule 2, Formule 3 i F1 Academy.
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





