Home / Pozostałe / Wywiady / „Jak po raz pierwszy weszłam do Ferrari – od razu dostałam gęsiej skórki”. Maya Weug w wywiadzie dla wMotorsporcie.pl

„Jak po raz pierwszy weszłam do Ferrari – od razu dostałam gęsiej skórki”. Maya Weug w wywiadzie dla wMotorsporcie.pl

Maya Weug

Przed nami dwie ostatnie rundy kalendarza F1 Academy 2025. Jedną z czołowych postaci tego sezonu jest bez wątpienia Maya Weug, zajmująca obecnie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Tuż przed Grand Prix Singapuru podopieczna Ferrari Driver Academy znalazła chwilę, by porozmawiać o swojej karierze, samej F1 Academy, serialu na platformie Netflix oraz planach na przyszłość. Zapraszam do lektury!


Maya Weug i jej wczesna kariera

Przemysław Garczyński: Czy możesz nam opowiedzieć, jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem motorowym i co zainspirowało Cię do uprawiania kartingu w tak młodym wieku?

Maya Weug: Moja pasja towarzyszyła mi od najmłodszych lat. Mój tata ścigał się gokartami hobbystycznie w weekendy i zawsze uwielbiałem jeździć z nim na tor. Potem, gdy miałam siedem lat, na święta dostaliśmy z bratem gokarta i od pierwszego okrążenia całkowicie się w nim zakochałem.

PG: Z jakimi największymi wyzwaniami musiałeś się zmierzyć jako młody kierowca, startując w zawodach w Hiszpanii i Włoszech?

MW: Oczywiście, kiedy zaczynałam jeździć w kartingu, prawie zawsze byłam jedną z nielicznych dziewczyn na torze. To mnie wzmocniło, ponieważ musiałam udowadniać swoją wartość i talent na torze, aby zdobyć wyniki i szacunek innych kierowców. Ale to mnie nie martwiło, wydawało się niemal normalne, bo tak właśnie dorastałam, poznając karting.

PG: W jaki sposób podróżowanie między krajami i udział w różnych mistrzostwach wpłynęły na Twój rozwój jako kierowcy?

MW: Pomogło mi to bardzo się rozwinąć, zarówno jako kierowcy, jak i jako człowiekowi. Ściganie się w różnych krajach, z różnymi zespołami i stylami rywalizacji, nauczyło mnie szybkiej adaptacji, co jest niezwykle ważną umiejętnością w sportach motorowych. Szczególnie przejście z kartingu w Hiszpanii do kartingu we Włoszech, a później na całym świecie w WSK, było dużym wyzwaniem, ale szybko się do tego przyzwyczaiłam i bardzo się rozwinęłam jako kierowca i jako człowiek.

Maya Weug
JEDDAH, SAUDI ARABIA – APRIL 18: Maya Weug of Netherlands and MP Motorsport (64) on track during practice ahead of F1 Academy Round 2 at Jeddah Corniche Circuit on April 18, 2025 in Jeddah, Saudi Arabia. (Photo by Meg Oliphant/Getty Images)

Doświadczenia i sukcesy w Akademii F1

Przemysław Garczyński: Teraz odnosisz sukcesy w F1 Academy – gratulacje! Czy możesz opowiedzieć nam o swoim pierwszym sezonie wyścigowym w PREMA Racing i jakie to uczucie zdobyć pierwsze podium i pierwsze zwycięstwo w Yas Marina?

Maya Weug: Dziękuję! Mój pierwszy sezon w Akademii F1 był zdecydowanie pozytywny – osiem miejsc na podium i zwycięstwo w Yas Marina. Ale oczywiście chciałam więcej, co zmotywowało mnie do jeszcze lepszych wyników w tym roku, walcząc o mistrzostwo, mając już na koncie dwa zwycięstwa i dwa pole position w tym sezonie.

ZOBACZ TAKŻE  „Walking into Ferrari for the first time, I got goosebumps immediately” – interview with Maya Weug

PG: Jakie to uczucie zająć trzecie miejsce w mistrzostwach i czego nauczyła Cię rywalizacja z tak silną grupą kobiet?

MW: Zdecydowanie wiele się nauczyłem, zwłaszcza ścigając się w weekendy Formuły 1, gdzie ewolucja toru jest tak duża, od sesji treningowych do kwalifikacji, i niezwykle ważne jest, aby jak najszybciej się dostosować. To był mocny sezon, ale z pewnością ten jest jeszcze lepszy i chcę go zakończyć z przytupem.

PG: Jakie były Twoje oczekiwania i cele, rozpoczynając nowy rozdział z MP Motorsport w drugim sezonie F1 Academy?

MW: Od pierwszego dnia wspólnej pracy czułem się naprawdę dobrze w zespole (z moim inżynierem, mechanikami, kolegami z zespołu), co dodało mi pewności siebie przed wyścigiem w Szanghaju. Włożyliśmy mnóstwo pracy i wysiłku podczas przerwy zimowej i pierwszych dni testów, co jak dotąd procentuje w wyścigach.

PG: Czy masz jakieś ulubione wspomnienie lub wyścig z czasów, gdy byłaś zawodniczką F1 Academy, które szczególnie utkwiło Ci w pamięci?

MW: Oczywiście, pierwsze zwycięstwo w Yas Marina było wyjątkowe. W ten weekend mieliśmy spore problemy z tempem, więc w ostatnim wyścigu wystartowałem z szóstej pozycji. Po kilku naprawdę zaciętych walkach i wyprzedzeniach udało mi się objąć prowadzenie i wygrać, co było najlepszym zakończeniem pierwszego sezonu w Akademii Formuły 1. Ale z pewnością tegoroczne pole position w mieszanych warunkach w Zandvoort, a następnie zwycięstwo w niedzielę przed własną publicznością i moją rodziną, również było niesamowitym uczuciem.

Maya Weug o serialu Netflixa o F1 Academy

Przemysław Garczyński: Jakie to uczucie wystąpić w nowym serialu dokumentalnym Netflixa „F1: The Academy”? Jaka była Twoja reakcja, gdy dowiedziałeś się o projekcie?

Maya Weug: Byłam niesamowicie podekscytowana, kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym projekcie. Bardzo wpłynął on na rozwój naszego sportu, a liczba osób śledzących nasze wyścigi i wspierających nas z pewnością wzrosła. Jestem pewna, że ​​zainspirował już wiele młodych dziewcząt do startu w sportach motorowych. 

PG: Jaki wpływ Twoim zdaniem serial będzie miał na widoczność i przyszłość kobiet w sportach motorowych?

MW: Mam nadzieję, że pokaże to młodym, pełnym pasji dziewczynom, że można spełniać swoje marzenia, a także pomoże zwiększyć liczbę kobiet w sportach motorowych w przyszłości.

PG: Czy są jakieś momenty zza kulis kręcenia filmu, które szczególnie zapadły ci w pamięć lub były zaskakujące?

MW: Oczywiście, wspaniale było zobaczyć zwycięstwo w Yas Marina w serialu, to było miłe wspomnienie z zeszłego sezonu, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

ZOBACZ TAKŻE  F1 Academy rozszerza stawkę do 18 samochodów od 2025 roku
Maya Weug
ZANDVOORT, NETHERLANDS – AUGUST 30: (EDITORS NOTE: Image has been digitally enhanced.) Pole position qualifier Maya Weug of Netherlands and MP Motorsport (64) with her Pirelli Pole Position award during qualifying ahead of F1 Academy Round 5 at Circuit Zandvoort on August 30, 2025 in Zandvoort, Netherlands. (Photo by Anni Graf – Formula 1/Formula 1 via Getty Images)

Bycie kobietą w zdominowanym przez mężczyzn świecie sportów motorowych

Przemysław Garczyński: Przełamałaś bariery jako pierwsza kobieta, która dołączyła do Ferrari Driver Academy. Jak ten moment wpłynął na Ciebie osobiście i zawodowo?

Maya Weug: To był punkt zwrotny w mojej karierze. W tamtym momencie staraliśmy się znaleźć sposób na przejście z kartingu do bolidów jednomiejscowych, ale finansowo nie było to możliwe, więc zwycięstwo w programie FIA ​​Girls on Track Rising Stars i dołączenie do FDA dało mi szansę na ten krok. Wciąż pamiętam, jak pierwszy raz założyłam czerwoną koszulkę z logo Ferrari i jak po raz pierwszy weszłam do Ferrari – od razu dostałam gęsiej skórki.

PG: Z jakimi wyjątkowymi wyzwaniami musiałaś się zmierzyć jako kobieta ścigająca się w seriach zdominowanych przez mężczyzn i jak sobie z nimi poradziłaś?

MW: Myślę, że dla mnie, ponieważ zaczynałam tak wcześnie i zawsze byłam jedyną dziewczyną na torze, to wydawało się normalne. Więc gdy tylko założyłam kask, byłam po prostu kierowcą takim jak wszyscy inni i prawdopodobnie właśnie w ten prosty sposób pokonałam to wyzwanie.

PG: Czy Twoim zdaniem podejście kobiet do kierowców w sportach motorowych ulega zmianie? A jeśli tak, to w jaki sposób?

MW: Tak, myślę, że to się zdecydowanie zmienia. Kiedy zaczynałam w kartingu, dziewczyn było bardzo mało, a teraz widzę ich coraz więcej z roku na rok. Poza tym, dzięki wyścigom F1 Academy w weekendy F1 i serialowi Netflixa, który daje nam tak dużą popularność, ludzie zaczynają postrzegać kobiety za kierownicą po prostu jako kierowców, i tak właśnie powinno być.

PG: Jakiej rady udzieliłabyś innym młodym dziewczynom, które chcą pójść w Twoje ślady?

MW: Powiedziałbym im, żeby zawsze podążały za swoimi marzeniami, ciężko na nie pracowały i nigdy się nie poddawały.

Maya Weug i jej doświadczenia w Ferrari Driver Academy

Przemysław Garczyński: Przyjrzyjmy się bliżej Twoim powiązaniom z Ferrari… Co dla Ciebie oznacza przynależność do Ferrari Driver Academy i jak wpłynęło to na Twoją karierę?

Maya Weug: To dla mnie bardzo wiele znaczy, bo odkąd dołączyłam prawie 5 lat temu, nauczyłam się wiele zarówno na torze, jak i poza nim, co pomogło mi stać się lepszym kierowcą.

ZOBACZ TAKŻE  F1 Academy 2025 – przewodnik

PG: Czy możesz podzielić się najważniejszymi wydarzeniami lub najcenniejszymi lekcjami, jakie wyciągnąłeś ze swojej dotychczasowej współpracy z Akademią?

MW: Zwłaszcza w pierwszym roku w Akademii, przejście z kartingu do F4 było dużym krokiem, ale ich wsparcie bardzo mi pomogło w lepszym zrozumieniu dynamiki pojazdu, ustawień i tego, jak podchodzić do weekendów i jak najefektywniej je analizować.

Wspieranie młodych kobiet-kierowców

Przemysław Garczyński: Dlaczego Twoim zdaniem ważne jest, aby doświadczeni kierowcy angażowali się w amatorski sport motorowy i pomagali następnemu pokoleniu?

Maya Weug: Myślę, że karting to podstawa i początek dla prawie każdego. To tam uczysz się podstaw, wyczucia i etyki pracy, które przenosisz do wyższych kategorii. A ponieważ zawodniczki kartingowe są tak młode, mogą szybko się uczyć i robić duże postępy. Uwielbiam też wracać na padok kartingowy, bo to właśnie tam wszystko się zaczęło.

Maya Weug
JEDDAH, SAUDI ARABIA – APRIL 20: Race winner Maya Weug of Netherlands and MP Motorsport (64) celebrates in parc ferme during F1 Academy Round 2, race 2 at Jeddah Corniche Circuit on April 20, 2025 in Jeddah, Saudi Arabia. (Photo by Pauline Ballet – Formula 1/Formula 1 via Getty Images)

Maya Weug i jej plany na przyszłość

Przemysław Garczyński: Jakie są Twoje główne cele i ambicje na kolejne etapy kariery, zarówno w F1 Academy, jak i poza nią?

Maya Weug: Moim celem na ten sezon jest zdobycie mistrzostwa, więc teraz skupiam się wyłącznie na tym. Długoterminowo, Formuła 1 była moim marzeniem odkąd jako mała dziewczynka zaczynałam jeździć kartingiem, ale ponad wszystko chcę podążać za marzeniem o wyścigach i zostać zawodowym kierowcą.

PG: Czy w najbliższym czasie rozważasz karierę w Formule 3 lub wyższych kategoriach? Jaka jest Twoja długoterminowa wizja w sportach motorowych?

MW: Oczywiście moim celem jest dalszy rozwój w tej dyscyplinie sportów motorowych. W tej chwili skupiam się na wygraniu mistrzostwa, a potem zobaczymy, która droga będzie najlepsza, aby piąć się w górę.

PG: Poza wyścigami, czy masz jakieś projekty lub inicjatywy, którymi pasjonujesz się w kontekście przyszłości?

MW: Jestem wielką zwolenniczką wspierania młodych, utalentowanych kobiet w sportach motorowych i chcę nadal angażować się w inicjatywy, które sprawią, że ten sport stanie się bardziej inkluzywny i inspirujący dla kolejnych pokoleń.

PG: Dziękuję za poświęcony czas! Trzymam kciuki za tegoroczny sezon Akademii F1 i życzę dalszych sukcesów na Waszym koncie!

MW: Dziękuję bardzo! Naprawdę doceniam wsparcie i dołożę wszelkich starań, aby ten sezon był udany.


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Tagi:

Jeden komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *