Miniony weekend części polskich kierowców kartingowych upłynął pod znakiem rywalizacji na torach w całej Europie. Nie inaczej było w przypadku Miłosza Smuka, który jako kierowca fabryczny zespołu Gold Kart Racing Team zameldował się we włoskim Sarno. To właśnie tam, w dniach 26-28.06.2026 roku odbywała się kolejna odsłona zmagań o tytuł Kartingowego Mistrza Włoch, w ramach której nastoletni Polak pokazał się z rewelacyjnej strony już od samego początku.
Świetne kwalifikacje i solidny finał
Po raz kolejny już podczas sesji kwalifikacyjnej Miłosz Smuk pokazał tempo, które potrafi wyciągnąć z gokarta. Plasując się na szóstym miejscu w swojej grupie i szesnastym w wynikach łączonych 15-letni kierowca z Polski już na starcie weekendu wyścigowego udowodnił, że ma szansę na jazdę u góry stawki. I choć pierwszego z wyścigów nie udało się ukończyć z powodu awarii w postaci łańcucha, który spadł na drugim okrążeniu, dalej było tylko lepiej – czwarte miejsce w drugim wyścigu i awans o trzy pola, siódme miejsce w trzecim heacie i dziewiąta lokata w czwartym dały Miłoszowi pewny awans do półfinałowego biegu.



Plasując się na 28 miejscu w stawce 82 zawodników Miłosz trafił do Prefinału B, w którym po zaciętej walce w środku stawki dotarł do mety jako czternasty, a solidny wynik całego weekendu wprowadził 15-latka do finału zawodów. Po starcie z 28. pozycji nastoletni Polak wyprzedził aż 10 zawodników, będąc sklasyfikowany ostatecznie na osiemnastym miejscu i wyprzedzając także o wiele bardziej doświadczonych konkurentów.
Miłosz Smuk: kolejny weekend z dobrym tempem
„Zarówno wcześniejsze Kartingowe Mistrzostwa Polski w Poznaniu, jak i runda Campionato Italiano ACI Karting w Sarno były dla mnie bardzo dobrymi zawodami. To kolejny obiecujący weekend, dający awans do finału i sporo walki na torze. Cieszę się, bo to pokazuje, że razem z teamem zmierzamy we właściwym kierunku. Tempo jest, kwalifikacje przebiegły po naszej myśli, szkoda tylko pierwszego wyścigu, który zakończyłem przedwcześnie – wiem, że gdyby nie łańcuch, byłbym znacznie wyżej, co mogłoby wpłynąć na lepszą lokatę w finale. Cieszę się jednak z tego, co osiągnęliśmy – tym bardziej, że mam świadomość tego, ile ciężkiej pracy jako team włożyliśmy, aby znaleźć się tutaj, gdzie obecnie jesteśmy. Nie zatrzymujemy się i będziemy dalej szukać tempa, bo wiemy, że może być jeszcze lepiej” – podkreśla 15-letni kierowca.



Źródło: informacja prasowa zawodnika
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





