Strona główna / Single seatery / Formuła 1 / Historyczna wygrana Hamiltona w Ferrari

Historyczna wygrana Hamiltona w Ferrari

14 czerwca 2026 roku – data, którą zapamiętają nie tylko tifosi, ale cała społeczność F1 i motorsportu. W GP Barcelony-Katalonii swoją pierwszą wygraną w czerwieni odniósł Lewis Hamilton. Brytyjczyk w ostatnim czasie jest w coraz lepszej formie, ale to czego dokonał na torze pod Barceloną nawiązało do jego najlepszych czasów i występów w królowej motorsportu.

Złe dobrego początki

Siedmiokrotny mistrz świata przeszedł do Ferrari, by spełnić swoje marzenie o wygraniu dla włoskiej ekipy. Z pewnością pomogła mu w tym bardzo przeciętna i nierówna forma Mercedesa w latach 2022-2024 oraz chęć zrobienia czegoś nowego po tylu latach w jednym zespole.

Początki w Scuderii okazały się bardzo trudne, a sezon 2025 praktycznie został spisany na straty. Brak dogadania, dziwne strategie, problemy z bolidem i też sama w sobie zła forma Lewisa. Poza wygranym sprintem w Chinach nie było zbyt wiele dobrych momentów. Były za to chwile zwątpienia w siebie i w zespół. „Jestem kompletnie bezużyteczny” – tak skwitował wypadnięcie w Q2 w Budapeszcie. Pierwszy sezon w Ferrari miał być trudny z uwagi na kompletnie nowe środowisko, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak mizernie. Cały czas musiał mieć, jednak jakąś nadzieję na sezon 2026 i nowe otwarcie, które nadeszło. Dziś Hamilton jest w kompletnie innym położeniu, a jego sytuacja obróciła się o 180 stopni.

Druga młodość Lewisa

Nowe regulacje na dobre wyrzuciły z F1 ground effect, czyli jego piętę achillesową z zeszłych lat. Dobitnie widać, że Brytyjczyk złapał świetną formę i dogaduje się ze swoim Ferrari. Bolid spasował, on poczuł krew i odzyskał pewien luz, o którym w ostatnich sezonach można było zapomnieć. Ma po prostu frajdę z jazdy tą konstrukcją.

ZOBACZ TAKŻE  Zespoły w sezonie 2025 okiem Bartłomieja

Przyszło GP Chin i zobaczyliśmy pierwsze podium w barwach Ferrari. Już to osiągnięcie wydawało się czymś odrealnionym. W Kanadzie wpadło drugie, a w Monako trzecie. Wszyscy ledwo zdążyli przywyknąć do widoku Lewisa na podium, a dostaliśmy upragnione zwycięstwo na torze pod Barceloną. Nie tylko dla niego, ale i całego Ferrari, które czekało na ten sukces od GP Meksyku w 2024 roku.

Hamilton w sezonie 2026

Za nami siedem wyścigów tej kampanii. Utytułowany Brytyjczyk ma już na koncie triumf w wyścigu (pierwszy od GP Belgii 2024) oraz cztery występy na pudle. Zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 115. punktów i przedziela dwójkę Mercedesa. Bezwzględnie wykorzystuje pechowy moment sezonu Leclerca (40 oczek przewagi) i nic nie wskazuje na to, by nagle miał się zatrzymać. W przestrzeni pojawia się coraz więcej pytań o ewentualny mistrzowski pojedynek z Mercedesem, ale do tego mimo wszystko jeszcze daleka droga. Zostaje czekać na to, na co pozwoli forma Ferrari i jak dalej będzie rozwijać się ten sezon. Z pewnością jesteśmy w bardzo ciekawym punkcie w historii F1.

Źródło zdjęć: (f1.com)


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *