Dzień przerwy minął, co oznacza kolejne kilometry na pustyni! Zawodnicy mieli w niedzielę do przejechania 459 kilometrów poprzez Arabię Saudyjską, pośród ogromnych wydm i kamieni. Po odpoczynku wszyscy ruszyli ze świeżą energią oraz bardziej sprawdzonymi pojazdami, co oczywiście sprzyja rywalizacji. Ciekawe nazwiska pojawiły się na podiach, a niedzielny stage był obfity w rywalizację, więc zapraszam Was na podsumowanie siódmego odcinka Dakaru!

Nowy pretendent
Etap po przerwie oczywiście, jak zwykle otwierały motocykle. Dzisiaj praktycznie wszyscy rozpoczęli bardzo spokojnie i dojechali bez problemu do mety. Jedynym wyjątkiem był Bradley Cox, którego pompa paliwa uległa awarii tuż przed samym końcem odcinka (dokładniej na 29 kilometrze). Po długiej batalii udało mu się naprawić usterkę, ale dojechał na metę prawie dwie godziny za zwycięzcą, co praktycznie dyskwalifikuje go z marzeń o nawet podium. Co ciekawe, dzisiejsze zwycięstwo zgarnął Benavides, który zaczął się bardzo poważnie liczyć w walce o wygraną w Dakarze. Pomimo początkowych problemów, obecnie Argentyńczyk jest trzeci i traci niecałe pięć minut do Sandersa! Skoro już mowa o Danielu to dzisiaj dojechał jako czwarty i ponownie traci grunt w generalce. Drugim Panem, który dojechał na metę został Edgar Canet! Hiszpan w końcu odnalazł tempo z początku rajdu, mimo że o dobrym wyniku na koniec raczej może już tylko pomarzyć… Najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Hondy został dzisiaj Van Beveren, który uzupełnił nam podium.
W Rally2 swoją dominację pokazuje dalej Docherty, który wygrywa już swój piąty odcinek tej edycji (przypominam, że w dwóch nie wziął udziału)! Gdyby nie jego problemy z kołem, to kto wie czy byśmy nie mieli doczynienia z najbardziej dominującą wygraną w historii rajdu. Drugi dojechał Mulec, a trzeci Theric. Konrad Dąbrowski, który świetnie sobie radzi utrzymując się na podium w generalce, przekroczył linię mety z szybszym czasem niż Campbell (obecny lider) i ukończył dzień dzisiejszy na czwartym miejscu! Filip Grot dojechał na 49 pozycji, a Przybyłowski jako 67!

Pogoń trwa
Kategoria Ultimate w tym roku charakteryzuje się bardzo dużą nieprzewidywalnością oraz wieloma pretendentami do zwycięstwa. Widać to było również dzisiaj, ponieważ zawodnicy Forda rozpoczęli gonić Al Attiyaha, który prowadzi w klasyfikacji generalnej. Ekstrom nadrobił ponad siedem minut do Katarczyka, dzięki ukończeniu na pierwszym miejscu. Za nim na mecie stawił się Ferreira oraz Guthrie. Szwed z Forda traci już tylko niecałe pięć minut do Al Attiyaha, który dojechał dopiero na 11 miejscu. Bardzo dobry dzień zaliczył Price, który przypomnijmy przeszedł do aut z motocykli, ponieważ ukończył jako czwarty. Eryk skończył najwyżej z Energylandia Rally Teamu i dojechał na metę na 12 pozycji. Marek był niedaleko za Erykiem i był 16, a Michał 27.

Wracamy do walki
Kategoria Challanger przyniosła nam dzisiaj bardzo ciekawą statystykę. Mianowicie pierwszy raz w historii Dakaru dwaj bracia wygrali ten sam odcinek w dwóch różnych klasach! Kevin Benavides pozostawił konkurentów bez szans i to on dzisiaj dojechał jako pierwszy, podobnie jak jego brat na motocyklu. Za nim dojechał Seaidan, a podium uzupełnił Cavigliasso. Bracia Zoll dzisiaj byli 30, a Beaupre z Kazberukiem 33, więc u naszych rodaków regularna forma trwa. Pozycję lidera w generalce utrzymuje Navarro, który dzisiaj był piąty, ale jego przewaga stopniała już tylko do niecałych trzech minut.
W SSV poznaliśmy nowego zwycięzcę w tegorocznej edycji – Gonzaleza Ferioliego! Argentyńczyk pokonał o siedem sekund Chaneya i o dziewięć Monteiro! Walka była niesamowicie zacięta, ponieważ w dwóch minutach zmieściło się aż 5 zawodników! Z racji tych niesamowitych małych różnic Heger dalej prowadzi bez problemu, ponieważ dojechał jako czwarty, więc tak mała różnica czasowa nie jest w stanie mu zagrozić. Oleksowicz z Sienkiewiczem dzisiaj ukończyli odcinek na bardzo solidnym dwunastym miejscu.

Nowy zwycięzca!
W ciężarówkach również padł dzisiaj nowy rekord – Zala został pierwszym kierowcą, który wygrał stage w kategorii Ultimate oraz samochodami ciężarowymi! Udało mu się dzisiaj dojechać półtorej minuty przed Lopraisem, a trzecie miejsce zgarnęła ekipa, której przewodzi Macik. Eurol RallySport, czyli nasi liderzy dojechali jako piąci. White Reds dzisiaj zamknęło pierwszą dziesiątkę!
Zwycięstwo w Dakar Classic ponownie zgarnął Raisys, ale za to bardzo ciekawi Panowie dojechali na drugim miejscu. Mianowicie Staniszewski i Postawka dzięki dniowi przerwy mieli okazję na regenerację i doprowadzenie pojazdu do dobrego stanu, przez co dojechali na drugim miejscu! Pietrzycki z Jabłońskim byli 19, a nasza polska ciężarówka była 24. Kośminski i Balicki dzisiaj jako ostatni z Polaków uplasowali się na 19 miejscu.

W poniedziałek czeka nas dalsza jazda po obszarze Wadi Ad Dawasir. Odcinek specjalny kolejny raz będzie dłuższy i będzie liczyć aż 483 kilometry! Stage ma być obfity w sekcje z dużymi prędkościami, ale również z wieloma krętymi momentami oraz nagłymi zmianami kierunków. Kontynuacja Dakaru czeka nas już dziś, wypatrujcie zatem kolejnego podsumowania!
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





