Dzisiaj zawodnicy wyruszyli przez 326 kilometrów odcinka specjalnego aż do stolicy Arabii Saudyjskiej – Riyadhu. Arabskie pustynie były znacznie bardziej łaskawe dla kierowców, dzięki czemu znaczna większość dojechała bez większych problemów do mety. Oczywiście nie oznacza to wcale małego poziomu rywalizacji, ponieważ walka dzisiaj ponownie była do samego końca! Kto stanął na podium oraz kto objął prowadzenie rajdu? Zapraszam Was na podsumowanie szóstego stage’a Rajdu Dakar 2026!

Powroty i nowy lider!
W motocyklach dzisiaj mieliśmy kolejną odsłonę walki pomiędzy Hondą i KTM-em o pierwszą lokatę. Po dojechaniu do Riyadhu zwycięzcą został pierwotnie Sanders, który miał mieć 5 minut przewagi. Chwilę później okazało się jednak, że zawodnik austriackiej marki przekroczył prędkość chwilowo aż o 46 km/h, co przełożyło się na sześciominutową karę. Zrzuciło go to na trzecie miejsce, ale utrzymał on prowadzenie w rajdzie. Zwycięzcą został ogłoszony Brabec, który traci do lidera tylko 45 sekund! Na drugim miejscu był Schareina.
Do Rally2 powrócił Docherty, który musiał odpuścić sobie ostatnie parę dni z powodu całkowitego zniszczenia tylnego koła w motocyklu. Pomimo że nie ma szans już na wygraną w rajdzie, to stwierdził że zostanie zwycięzcą odcinka, co mu się udało! Docherty ponownie pokazał swoje umiejętności, a za nim dojechalk Mulec oraz Theric. Lider kategorii Campbell był czwarty i udało mu się utrzymać swoją pozycję. Konrad Dąbrowski dzisiaj był szósty i spadł na trzecie miejsce w rajdzie, ale za to powiększył jeszcze bardziej stratę czwartego miejsca, co wygląda bardzo pozytywnie w kontekście podium na koniec Dakaru! Filip Grot dojechał na solidnym 33 miejscu, dwie pozycje przed Tabinem, a Przybyłowski skończył dzień jako 70.

Powrót formy!
W kategorii Ultimate z kolei w końcu dobry wynik osiągnęła Dacia, która zgarnęła dwa pierwsze miejsca na odcinku! Pierwszy dojechał Al Attiyah, który wygrał swój 49 stage oraz jest to jego 19 edycja Dakaru, w której stanął na najwyższym stopniu podium na koniec dnia. Katarczyk przy okazji przebił się na prowadzenie rajdu, co czyni dzisiaj jego jednym z najlepszych dni! Drugie miejsce zgarnął Loeb, a trzecie Quintero. Lategan, który przestał być liderem Dakaru, dzisiaj był dwunasty. Ponownie świetny wynik rodziny Goczałów – Eryk dojechał jako dziesiąty, Michał siedemnasty, a Marek dziewiętnasty!

Walka na żyletki
Kategorię Challanger rzutem na taśmę wygrał Casale, który dojechał 38 sekund przed Akeel! Benavides był ostatnim zawodnikiem, który dopełnił podium. Liderem pozostaje Navarro, pomimo szóstej lokaty dzisiaj. Obie ekipy Zoll Racing póki co dalej jadą, ale pewne jest to, że nie znajdą się w czołowej trzydziestce.
SSV również z małą różnicą czasową (dwóch minut) wygrał De Soultrait, który próbuje gonić Hegera na prowadzeniu. Amerykaniec dojechał szósty, ale ze znikomą różnicą 5 minut! Podium uzupełnili Chaney oraz Lopez, a Oleksowicz z Sienkiewiczem byli 14.

Kolejne zamiany przed metą!
W ciężarówkach trwa walka de facto pomiędzy pięcioma ekipami (już i tak nadwyrężając), ale za to daje nam ona niemałe emocje! Do samej mety panowie ścigali się o pierwsze miejsce, ale finalnie zwycięsko z niej wyszedł Team de Rooy prowadzony przez Lopraisa! Za nimi znalazła się ekipy prowadzone przez Zale oraz Van Den Brinka. Eurol RallySport utrzymuje ponad półgodzinne prowadzenie w generalce. White Reds prowadzone przez Łyska dojechało jako dwunaste!
Dakar Classic wygrał ponownie Raisys, który na mecie zameldował się przed Klymciwem oraz Unterholznerem. Pietrzycki z Jabłońskim po raz pierwszy byli najwyżej sklasyfikowanymi Polakami w tej kategorii, ponieważ dojechali pozycję przed ciężarówką Białkowskiego, na siódmym miejscu! Kośminski z Balickim byli 26.

Jutro zawodników czeka zasłużony odpoczynek w obozie! Oznacza to brak oczywiście wszelkiej jazdy, a ruszymy „dopiero” w niedzielę, gdzie kierowcy udadzą się przez lekko ponad 450 kilometrów do Wadi Ad Dawasir.
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





