We wtorek kierowcy mieli do przejechania najwięcej kilometrów dotychczas, ponieważ czekało ich aż 421 kilometrów jazdy po ogromnej pustyni! Na trasie było znacznie mniej kamieni, ale to nie znaczy, że było mniej problemów z przebitymi oponami. Dodatkowo zawodnicy nie mieli dzisiaj miejsca na zrobienie pit stopu, co tylko podwyższało poziom uwagi jaki trzeba było mieć, żeby dojechać w jednym kawałku do mety. Walka o zwycięstwo była bardzo zacięta, a ja pragnę Was zaprosić na podsumowanie trzeciego stage’a Rajdu Dakar 2026!

Świetna forma Hondy i hat trick dla Docherty’ego
Z samego rana stawkę poprowadził dzisiaj Daniel Sanders, który prowadzi trudną walkę z jego kolegą zespołowym – Canetem. Na początku bardzo dobrze mu szło, ale mniej więcej w połowie odcinka było widać, że dzisiaj zdecydowanie najlepsze tempo posiadała Honda. Zawodnicy fabrycznego zespołu japońskiej marki wyszli na prowadzenie i nie oddali go do końca. Pierwsze zwycięstwo nie dla KTM-a w tym roku miał okazję zgarnąć Schareina, który dodatkowo wskoczył na podium w rajdzie. Za nim na mecie zameldował się Brabec, który ciągle goni Sandersa. Austriak dojechał ostatecznie jako trzeci, a obecnie prowadzi Dakar mając tylko minutę przewagi. Znacznie gorszy dzień zaliczyła wschodząca gwiazda – Edgar Canet. Hiszpan miał gorsze tempo przez co dojechał ósmy, tracąc dwanaście minut.
W Rally2 ponownie na prowadzeniu umocnił się Docherty, który wygrał swój trzeci odcinek z rzędu! Honda pokazała się też właśnie w tej niższej kategorii, ponieważ na podium wskoczyli Ventura z Campbellem, jeżdżący właśnie dla Japończyków. Konrad Dąbrowski dzisiaj z świetnym piątym rezultatem dojechał do końca, co pozwoli mu dzisiaj położyć się spać jako czwarty zawodnik w Dakarze. Tabin mimo braku możliwości walki o realne lokaty, również jest konkurencyjny i dzisiaj skończył 44. Nie odstawał od niego też Filip Grot, a on dojechał na miejscu pięćdziesiątym siódmym. Ostatnim sklasyfikowanym Polakiem został Przybyłowski, który przekroczył metę jako 78. Dakar okazał się bezlitosny dla kolejnego zawodnika z czołówki. Tobias Ebster na 14 kilometrze zaliczył wywrotkę, przez co nabawił się kontuzji lewej dłoni. Nie było szans na dokończenie stage’u, co jest równoznaczne z przejściem do Dakar Experience (jeśli w ogóle będzie mógł w środę wystartować).
To był dobry dzień, czułem że moja nawigacja była dobra na chwilę, a później około 100 kilometra trochę się zgubiłem i było tam dużo kamieni. Próbowałem szukać dobrej drogi, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony[…]. – Docherty dla Dakar.com
Na szczęście nie jestem jako pierwszy jutro, nie zaszkodzi mi startowanie trochę dalej w tyle jutro z rana. Otwierałem dużo stage’y, prawie dwa całe dnie, więc dużo kilometrów przede mną ale czuje się serio dobrze[…] – Sanders dla Dakar.com

Duże zmiany na szczycie
Ultimate dzisiaj dało nam na 100% niespodziewane wyniki na koniec dnia. Do pewnego momentu wszystko wyglądało podobnie do poprzednich odcinków – Al Attiyah wymieniał się ciosami z Erykiem, Ekstromem, czy Loebem. W trakcie stage’a jednak wielu kierowcom dużo rzeczy zaczęło się sypać. Najpierw Loeb miał dwie przebite opony, co nie dość, że samo w sobie spowodowało stratę czasową, to jeszcze musiał jechać bardzo ostrożnie przez ponad 300 kilometrów. Później De Mevius doznał usterki mechanicznej, która też doprowadziła do kilku minutowej obsuwy.
Z kolei Ekstrom, Al Attiyah (który też miał przebite opony dwa razy) oraz Eryk nie byli w stanie utrzymać tempa, które pozwoliłoby im pozostać w grze o dzisiejsze zwycięstwo. Nasser w swojej Dacii dojechał dopiero 19! Z pewnością jest to dla niego wielka strata, ponieważ zrzuciło go to na dziesiąte miejsce w generalce. Eryk kontynuuję swoją drogę coraz wyżej i dzisiejszy odcinek dojechał jako dwunasty, co mu dało trzynaste miejsce w rajdzie. Michał był osiemnasty, a Marek dojechał dwie pozycje za nim. Jednak największym zwycięzcą został dzisiaj Guthrie, który nie dość, że wygrał dzisiejszy odcinek, to jeszcze dzięki dzisiejszemu występowi został liderem rajdu! Drugi dojechał również niespodziewanie Prokop, który też przebił się na drugie miejsce overall, a trzecie miejsce dopełnił Botterill! Wytypowanie zwycięzcy wydaje się niemożliwe w tym roku!
Dzisiaj było bardzo trudno, mieliśmy dwie przebite opony, odpuściliśmy przez ostatnie 100 kilometrów, ponieważ musieliśmy przetrwać[…] – Al Attiyah dla Dakar.com

Historyczne zwycięstwo!
Kategoria Challanger przyniosła nam dzisiaj świetne wieści dla motorsportu. Mianowicie Puck Klaassen została piątą kobietą w historii, która wygrała stage! Ogromne gratulacje dla zawodniczki z Niderlandów, a ona sama przebija się coraz wyżej w klasyfikacji generalnej i jest już niecałe trzy minuty za pierwszym miejscem, które utrzymuje Seaidan. Saudyjczyk dzisiaj dojechał drugi, a za nim dojechał Navarro. Piotr Beaupre z Kazberukiem byli 26, a bracia Zoll 29.
W SSV w końcu na pierwsze miejsce trafił Heger, który zaciekle walczy o triumf na koniec rajdu i świetnym występem również przebił się na pozycje lidera w generalce! Drugi dojechał jego partner zespołowy – Guerreiro, a trzeci był Monteiro. De Soultrait dzisiaj trochę stracił swoje świetne tempo, które utrzymywał od początku i stracił 18 minut dojeżdżając jako ósmy. Oleksowicz z Sienkiewiczem byli 20, a Giemza dojechał jako ostatni z Jameelem.

Polacy na szczycie!
W ciężarówkach standardowo – brak niespodzianek i zwycięzcami zostali Eurol RallySport prowadzony przez Van Den Brinka. Za nimi zameldowali się Czesi z Lopraisem na czele, ale za to tym razem podium uzupełnili De Groot z Van Rooijem i Hulseboschem. Macik, Tomasek oraz Svanda byli czwarci, ale do pierwszego miejsca zabrakło im tylko pięć minut, co pokazuje jak bardzo czołówka jest wyrównana. Polska ekipa White Reds póki co dalej jedzie i walczy o dobry czas na koniec dnia.
Dakar Classic przyniósł nam dzisiaj na pewno niemałą niespodziankę. Mianowicie na szczycie na koniec dnia dojechała nasza ciężarówka, w której jeżdżą Białkowski z Baśkiewiczem oraz Grodzkim! Panowie wyprzedzili nawet w teorii lżejsze oraz znacznie szybsze pojazdy! Na pewno jest to dla nich duży sukces. Za nimi dojechali Gublin oraz Traglio. Kośminski z Balickim byli czternaści i zameldowali się przed Pietrzyckim oraz Jabłońskim. Ostatnimi Polakami znowu byli Staniszewski z Postawką, którzy dojechali 94 i walczą tylko o dojechanie do mety.

W środę czeka nas pierwszy dzień maratonu! Zawodników czekają dwa dni na pustyni bez wsparcia swoich ekip i bez odpoczynku w na pewno bardziej komfortowych biwakach Dakaru. Jutro mają przed sobą 452 kilometry jazdy, z czego dużo z nich ponownie będzie po zgubnych kamieniach. Jutrzejszy dzień będzie sprawdzianem dla każdego zawodnika, dlatego już teraz zapraszam Was na jutrzejsze podsumowanie, bo jedno jest pewne – będzie się działo!
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





