Strona główna / Polacy / Paweł Korpuliński zwycięża w Irlandii i zostaje liderem klasyfikacji generalnej Drift Masters!

Paweł Korpuliński zwycięża w Irlandii i zostaje liderem klasyfikacji generalnej Drift Masters!

Paweł Korpuliński

W miniony weekend Paweł Korpuliński napisał nowy, niezwykły rozdział w swojej driftingowej karierze.  31-letni Polak szturmem wdarł się do finału rundy Drift Masters w irlandzkim Mondello Park, sięgając nie tylko po wymarzone zwycięstwo, ale i zostając liderem klasyfikacji generalnej obecnego sezonu.

Mocne kwalifikacje i TOP16

Aż 42 zawodników zameldowało się w irlandzkim Mondello Parku, by wziąć udział w sobotniej sesji kwalifikacyjnej. Tym razem próg punktowy dający awans do TOP32 okazał się nieco wyższy niż ostatnio, bo ostatni z kierowców, którzy wyszli poza kwalifikacje, wykonał przejazd na wagę 81 pkt. W fazie zasadniczej zawodów znalazło się aż pięciu Polaków, w tym Paweł Korpuliński, który z 94 pkt uplasował się na piątym miejscu, za czwórką Irlandczyków, tracąc zaledwie 3,5 pkt do zwycięzcy kwalifikacji.

Paweł Korpuliński

Polski pojedynek i pewna droga do finału

Pierwszym z rywali polskiego kierowcy podczas niedzielnych zmagań w  ramach TOP32 został pochodzący z Estonii Oliver Randalu. Zaczynając z pozycji lidera, Paweł zaprezentował solidny przejazd, trzymając się tyłem auta w długich zewnętrznych zonach, podczas gdy Estończyk miał delikatny problem z dogonieniem rywala. W kontrprzejeździe od samego początku Polak skracał dystans do przeciwnika, wiernie kopiując linię jazdy konkurenta i awansując pewnie do czołowej szesnastki.

Tam czekał na niego Jakub Przygoński, co zaowocowało bratobójczym pojedynkiem, w którym Paweł ponownie rzucił się do ucieczki rywalowi, szeroko pokonując zony i narzucając mocne tempo połączone z precyzyjną jazdą. W roli goniącego Korpuliński zbliżył się do Jakuba, który popełnił błąd, w wyniku którego oba samochody dotknęły się, wytrącając prędkość. Sędziowie orzekli o pomyłce Przygońskiego, spod którego kół w pierwszym zakręcie nie wydostawał się dym, co było mylące dla chasera, a w efekcie zgodnie z decyzją jury to Paweł Korpuliński awansował do TOP8, gdzie przyszło mu zmierzyć się z jednym z lokalnych faworytów – Duane’em McKeeverem.

ZOBACZ TAKŻE  Amelia Wyszomirska gotowa na start w Champions of the Future
Paweł Korpuliński

Zaczynając od roli lidera, Irlandczyk przestrzelił pierwszą zonę, co doprowadziło do nietypowej sytuacji, w której Paweł wyprzedził na torze rywala, doprowadzając do wcześniejszej zamiany miejsc i nieustannie prezentując z zimną krwią i chłodnym umysłem płynny przejazd. Ruszając następnie jako faktyczny lider, polski kierowca, pomimo wklejonego w siebie rywala, zaprezentował raz jeszcze równy przejazd i pewnie awansował do TOP4, w którym oprócz Polaka znaleźli się także Nasser Alharbali, Conor Falvey i Kevin Pesur.

Wymarzony triumf i pozycja lidera po trzech rundach

To właśnie z pierwszym z nich przyszło się zmierzyć polskiemu zawodnikowi w półfinale. Paweł rozpoczął bardzo dobrze, generując spory dystans, uciekając rywalowi i nie dając się dogonić aż do trzeciej strefy punktowanej. Drugi z przejazdów tej pary stanowił pokaz bliskiej jazdy obu zawodników, a sędziowie ostatecznie ogłosili awans Polaka do finału zawodów, w którym przyszło mu zmierzyć się z lokalnym kierowcą, Conorem Falveyem.

Paweł Korpuliński

Choć od samego początku Irlandczyk trzymał się bardzo blisko samochodu Pawła Korpulińskiego, ten pewnie pokonywał nitkę toru, jadąc w kontrolowanym poślizgu i trzymając rękę na pulsie. W drugim z przejazdów goniący konkurenta Paweł mocno przykleił się do rywala, będąc bliżej przeciwnika, i płynnie dokonując poszczególnych przekładek i doskakując do auta rywala. Mając to na uwadze, sędziowie jednogłośnie zdecydowali o triumfie Polaka, który sięgnął po pierwsze zwycięstwo w Drift Masters w swojej karierze.

Paweł Korpuliński: Nie do końca dociera do mnie jeszcze skala tego, co miało miejsce w ten weekend

„To historyczny wynik i historyczny moment w mojej karierze – wygrywam trzecią rundę Drift Masters na Mondello Park w Irlandii. Nie mogę być bardziej szczęśliwy, jest to gigantyczny sukces – moje pierwsze zwycięstwo w Drift Masters. Przyszło nam chwilę na to poczekać. Był to mój trzeci finał i pierwszy wygrany, także do trzech razy sztuka. To niesamowite uczucie; emocje, jakie odczuwałem zarówno podczas ogłoszenia wyniku, jak i przy odbieraniu nagród, a także później, gdy usłyszałem Mazurka Dąbrowskiego… To magiczne chwile, naprawdę. Próbowaliśmy – zarówno ja, jak i cały zespół – po prostu cieszyć się tymi chwilami, bo jest to dla nas gigantyczne wydarzenie i osiągnięcie. Jestem bardzo, bardzo zadowolony. Nie mógłbym być bardziej dumny z tego, co mi i zespołowi udało się osiągnąć” – podkreśla Paweł Korpuliński.

Paweł Korpuliński

„Była to na pewno runda wielu zaskoczeń, bo totalnie przetasowała się stawka w klasyfikacji generalnej, co jest dla mnie drugim, bardzo pozytywnym aspektem tego weekendu. Po raz pierwszy w karierze objąłem prowadzenie w klasyfikacji generalnej Drift Masters, awansując z czwartego miejsca na pierwsze. To mój najlepszy wynik dotychczas – nie do końca dociera do mnie jeszcze skala tego, co miało miejsce w ten weekend. Myślę, że zajmie to kilka dni, zanim oswoję się z tą myślą i dostrzegę, czego wielkiego dokonaliśmy. Oczywiście rezultat z Irlandii nie byłby możliwy bez mojego świetnego zespołu. Zazwyczaj mówię, że ja po prostu siedzę w samochodzie i kręcę kierownicą, a to wszyscy ci wspaniali ludzie, których mam wokół siebie, pracują za kulisami – także ogromne podziękowania dla mojego zespołu i Partnerów, którzy umożliwiają mi jazdę na najwyższym poziomie i starty w Drift Masters. Bez Was nie byłoby to możliwe!” – przyznaje 31-letni Polak.

„Podsumowując, śmiało mogę powiedzieć, że był to mój najlepszy weekend driftingowy w karierze, z najlepszym wynikiem i miejscem w generalce. Zasadniczo nie zapowiadało się na to, żebym odniósł tutaj duży sukces, bo nie jestem fanem toru w Irlandii, ale poradziliśmy sobie po prostu lepiej niż przeciwnicy. Stabilność w jeździe i powtarzalność tym razem zapunktowały, dowożąc nas na najwyższy stopień podium. Wyjeżdżamy stąd z pucharem za pierwsze miejsce rundy oraz jako liderzy klasyfikacji generalnej. Już nie możemy się doczekać kolejnych rund – za nami trzecia odsłona w tegorocznym kalendarzu, zostały jeszcze cztery, więc nawet nie jesteśmy jeszcze w połowie sezonu. Dużo się tutaj może wydarzyć, ale wiemy, że rywalizacja na pewno będzie zacięta, wiemy też, że możemy walczyć  o najwyższe lokaty, co zresztą w ten weekend zaprezentowaliśmy. Nastawienie na kolejne rundy jest u nas jeszcze bardziej bojowe, tak więc trzymajcie kciuki, a my postaramy się jak najlepiej zaprezentować w dalszej części sezonu” – dodaje Korpuliński.

Paweł Korpuliński

Dzięki zwycięstwu w Irlandii Paweł Korpuliński został liderem klasyfikacji generalnej Drift Masters, mając w dorobku 223 punkty. Tuż za nim znajduje się dwóch Irlandczyków – Conor Shanahan (219) i James Deane (215). Czwarta runda tegorocznego sezonu Drift Masters odbędzie się w dniach 11–12 lipca 2026 w Finlandii.

ZOBACZ TAKŻE  Wójcik Racing Team z mocnym składem w MŚ FIM EWC w Belgii

Źródło: informacja prasowa zawodnika


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *