Weekendy wyścigowe tydzień w tydzień to nieodłączny element życia niejednego kierowcy kartingowego. Choć bywają utrudnieniem w codziennym życiu, w przypadku, gdy idą z animi doskonałe wyniki stanowią nie tylko powód do radości, ale też ogromną dawkę motywacji i pozytywnej energii przed kolejnymi zawodami. Nie inaczej jest w przypadku Łukasza Kaszuby, który miniony weekend zakończył na pozycji wicelidera Rotax Max Challenge Poland ,a już za kilka dni zamelduje się w Poznaniu na drugiej odsłonie Kartingowych Mistrzostw Polski w tym sezonie.
Pójść za ciosem i wykorzystać moment
Rywalizując w RCM Poland w klasie KZ2 H. Łukasz w ubiegły weekend udowodnił, że warto walczyć do samego końca pomimo ewentualnych potknięć i niepowodzeń. Choć pierwszy wyścig czwartej rundy Rotaxa zakończył się dla Kaszuby trzecią lokatą, już w kolejnym spadł na koniec stawki. Nie odebrało to jednak 21-latkowi ducha walki – w obu niedzielnych wyścigach sukcesywnie piął się w kierunku czołówki, by dojechać odpowiednio na drugim i pierwszym miejscu. Zgromadzone w ten sposób punkty zaważyły o tym, że z jednym oczkiem przewagi Łukasz Kaszuba uplasował się na drugim miejscu w klasyfikacji indywidualnej zawodów, równocześnie pozostając wiceliderem klasyfikacji generalnej cyklu po czterech z siedmiu rund w tym sezonie.


Teraz Kaszuba zamierza pójść za ciosem i wykorzystać moment – kierowca ST Racing Maranello Poland w dniach 19-21.06.2026 roku wystartuje w drugiej rundzie Kartingowych Mistrzostw Polski na Torze Poznań. Po powrocie do mistrzostw kategorii KZ2, Łukasz ma za sobą słodko-gorzką rundę inauguracyjną, po której zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. Jak przyznaje, celem jest awans do czołowej trójki, a dobre wyniki z Rotaxa mogą być solidnym motorem napędowym w najbliższych dniach.
Łukasz Kaszuba: awansować w górę stawki
„Choć stawka kategorii KZ2 w KMP jest bardzo wyrównana, a poszczególne wyścigi potrafią być naprawdę nieprzewidywalne, moim celem jest awans w kierunku czołówki w klasyfikacji generalnej. Mam nadzieję, że nitka kartingowa poznańskiego toru okaże się dla mnie łaskawa i będę mógł od samego początku weekendu pokazać swoje realne tempo, które w Rotaxie widać gołym okiem. Trzymajcie za mnie kciuki!” – podkreśla 21-latek.


Źródło: informacja prasowa zawodnika
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





