Strona główna / Pozostałe / Wywiady / „Najważniejszą rzeczą, jaką można wyciągnąć z kartingu, jest zdecydowanie regularność” – Milla Sjöstrand dla wMotorsporcie.pl

„Najważniejszą rzeczą, jaką można wyciągnąć z kartingu, jest zdecydowanie regularność” – Milla Sjöstrand dla wMotorsporcie.pl

Milla Sjöstrand

Każda kobieta-kierowca stara się być widoczna w tym męskim świecie. Jedną z tych, która będzie ścigać się w Formule 4 w 2026 roku, jest 17-letnia Milla Sjöstrand. Usiądźcie wygodnie i zanurzcie się w naszym wywiadzie, w którym staramy się płynnie przejść do jej kartingowych korzeni, przejścia do Formuły 4, dynamiki płci w wyścigach, nastawienia na rywalizację i długoterminowych ambicji – a wszystko to w oparciu o znane osiągnięcia w jej karierze, takie jak liczne nagrody FIA Rising Stars, debiut w Padborg Park F4 oraz wsparcie Minardi Management powered by Dag Ltd.


Wczesna kariera i start w kartingu

Przemysław Garczyński: Co było pierwszym impulsem, który skłonił Cię do uprawiania kartingu i w jakim wieku stawiałaś pierwsze kroki na torze?

Milla Sjöstrand: Kiedy miałam 4 lata, moja rodzina i ja byliśmy na wakacjach i miałam okazję spróbować jazdy na gokartach. Pokochałam to i od razu wiedziałam, że chcę to robić.

PG: Opisz swój debiutancki sezon w OK Junior — jak zajęcie 10. miejsca w Mistrzostwach Szwecji wpłynęło na Twoje wczesne nastawienie?

MS: Dołączyłem kategorii do OK Junior w czasie pandemii, kiedy nie odbywały się wyścigi. Potem pierwszym wyścigiem w roku były Mistrzostwa Szwecji. Wszystko było dla mnie nowością, ale dałam z siebie wszystko i dobrze wystartowałam. Nauczyłam się szybko adaptować, co bardzo mi pomogło w karierze.

PG: Jaki był najważniejszy moment w serii MKR 2021, w której zdobyłaś pole position i P1? Czy ten wyścig zmienił twoje podejście do ścigania?

MS: To był świetny wyścig, w którym byłam najszybsza przez cały dzień i wygrałam wszystko. To naprawdę pokazało, do czego jestem zdolna i kim jestem.

PG: W jaki sposób udział w takich wydarzeniach jak Winter Cup w Lonato sprawdził Twoje umiejętności na tle rywali z całego świata?

MS: To było nowe i ekscytujące wyzwanie. Dałam z siebie wszystko, wiele się nauczyłam i pokazałam, że potrafię dobrze sobie radzić nawet na arenie międzynarodowej.

Przemysław Garczyński: Kto miał na Ciebie największy wpływ i był Twoim wzorem do naśladowania, kiedy zaczynałaś przygodę z kartingiem?

Milla Sjöstrand: Kiedy dorastałam i interesowałam się wyścigami, moim idolem był Sebastian Vettel.

PG: Jak ewoluował Twój plan treningowy od czasów juniorskich w kartingu do dziś?

MS: W kartingu większość dni spędzałam na torze. Można tam zdobyć dużo doświadczenia i spędzić sporo czasu za kierownicą. To tam nauczyłam się wszystkiego, co wiem o wyścigach. W Formule 4 o wiele więcej dzieje się poza torem. Zawsze uważałam, że treningi na siłowni itp. są ważne i stanowią ważną część mojego życia, ale teraz są ważniejsze niż kiedykolwiek. Spędzam dużo czasu trenując poza torem, więc kiedy wyjadę na tor, będę w dobrej formie, by dobrze wypaść.

Milla Sjöstrand

Droga do Formuły 4

Przemysław Garczyński: Trzykrotne wyróżnienie w ramach FIA Girls on Track Rising Stars to rzadkość — w jaki sposób otworzyło to drzwi do testów F4 z zespołami takimi jak Prema?

Milla Sjöstrand: To była dla mnie wspaniała okazja, żeby zasiąść za kierownicą i nauczyć się jak najwięcej o świecie wyścigów i samochodzie Formuły 4. Pokazałam, że jestem szybkim i zdeterminowanym kierowcą, który chce odnieść sukces w sportach motorowych.

PG: Jak wyglądała ocena Ferrari w Maranello i w jaki sposób przygotowała Cię ona do jazdy prawdziwymi samochodami F4?

MS: To było wspaniałe doświadczenie. Miałam okazję wziąć udział w wielu testach i pokazać, kim jestem. Bycie w Maranello to zupełnie inne uczucie, bo otacza cię cała historia Ferrari, która naprawdę motywuje do osiągania wyników. Przygotowało mnie to do Formuły 4, pokazując, jak być o wiele bardziej precyzyjnym. W gokarcie można jechać nieco agresywniej, ale w samochodzie F4 trzeba myśleć o takich rzeczach jak docisk i jak komunikować się z zespołem, aby poprawić ustawienia samochodu.

PG: Opowiedz nam (jeśli możesz) o swoich testach w AS Motorsport, Step Motorsport i w Formula Global Shootout — co najbardziej zaskoczyło Cię w rywalizacji bolidów jednomiejscowych i gokartów?

ZOBACZ TAKŻE  Cezary Bień gotowy na stawienie czoła Imoli

MS: Testowanie z AS Motorsport to był prawdziwy skok „na głęboką wodę” – dwa pełne dni w deszczu! To był idealny sposób, żeby przekonać się, jak wrażliwy w trudnych warunkach jest samochód F4 w porównaniu z gokartem. Formuła Global Shootout to było zupełnie inne wyzwanie. Przy ograniczonym czasie na torze i 37-stopniowym upale musiałam natychmiast znaleźć limit. Ściganie się z Step Motorsport to była z kolei wspaniała okazja. Moje pierwsze wyścigi z nimi odbyły się w Padborg Park podczas nocnego wyścigu. W debiucie spisałam się dobrze i naprawdę wiele się nauczyłam. Zajęłam punktowane miejsce w klasyfikacji generalnej i pokazałam swoje tempo w porównaniu z kierowcami, którzy mieli znacznie większe doświadczenie w F4 niż ja.

PG: Twój debiut w Formule 4 Nordic na torze Padborg Park we wrześniu 2025 r. przyniósł ci 10 punktów za miejsce na podium — jak trudno było ci na bieżąco przystosować się z jazdy w kartingu?

MS: Adaptacja z kartingu na bieżąco była ogromnym wyzwaniem, ale symulatory wyścigowe naprawdę mnie uratowały. Ponieważ nie miałam tyle czasu za kierownicą, co inni kierowcy, spędziłam godziny na symulatorze, aby wyćwiczyć pamięć mięśniową i wyrobić sobie punkty hamowania, zanim jeszcze dotarłam na tor. Pozwoliło mi to zaadaptować się znacznie szybciej niż gdybym zaczynała od zera. Zdobycie punktów w debiutancki weekend, pokonując kierowców z dużo większym doświadczeniem, było ogromnym wzmocnieniem i dowodziło, że cyfrowe przygotowanie naprawdę przekłada się na rzeczywistość.

Przemysław Garczyński: Jaka jedna umiejętność techniczna z kartingu bezpośrednio przełożyła się na sukces w Formule 4?

Milla Sjöstrand: Najważniejszą rzeczą, jaką można wyciągnąć z kartingu, jest zdecydowanie regularność. W gokarcie uczysz się, jak przejechać ten sam centymetr toru i trafić dokładnie w ten sam punkt hamowania okrążenie po okrążeniu, nawet gdy jesteś zmęczony lub pod presją.

W F4 to właśnie dyscyplina cię ratuje. Ponieważ samochód jest cięższy i ma docisk, każdy, nawet najmniejszy błąd, ma znaczenie. Jeśli nie jesteś konsekwentny w swoich działaniach, tracisz rytm, a opony zużywają się znacznie szybciej.

PG: Jak e-sport, np. duńskie mistrzostwa e-sportowe Formuły 4, wpłynął na twoje przygotowania do wyścigów bolidów?

MS: Duńskie mistrzostwa e-sportowe F4 świetnie pomogły mi utrzymać wysokie tempo wyścigowe po Padborgu. To najlepszy sposób na utrzymanie „wyścigowego nastawienia” podczas przerw. Nawet jeśli to cyfrowa jazda, zmusza do utrzymania konsekwencji i precyzji.

Milla Sjöstrand
oplus_3145728

Wyzwania dla kobiet kierowców

Przemysław Garczyński: Jako jedna z niewielu kobiet zajmujących się kartingiem i Formułą 4, z jakimi codziennymi wyzwaniami mierzysz się w tym zdominowanym przez mężczyzn sporcie?

Milla Sjöstrand: Szczerze mówiąc, kiedy wizjer kasku opadnie, wszyscy jesteśmy tylko kierowcami. Największym wyzwaniem każdego dnia jest prawdopodobnie udowodnienie, że należę do tej czołowej grupy za każdym razem, gdy wyjeżdżam na tor. Nie skupiam się na byciu „kobietą za kierownicą”, skupiam się tylko na tym, żeby być szybka.

PG: Szwecja przyznała Ci tytuł najszybszej kartekspertki. Jak się czujesz z tym tytułem w obliczu problemów finansowych, z którymi boryka się wielu młodych kierowców?

MS: Znalezienie się na szczycie listy najszybszych w Szwecji to ogromny zaszczyt, ale finansowanie to najtrudniejszy „wyścig”, w jakim wszyscy bierzemy udział. To trochę paradoks – masz ten wspaniały tytuł, ale wciąż musisz pracować dwa razy ciężej, żeby znaleźć budżet na utrzymanie się w stawce.

PG: Czy spotkałaś się ze sceptycyzmem wobec kobiet w wyścigach i jak sobie z nim radzisz na torze?

MS: Oczywiście, zawsze jest trochę sceptycyzmu, ale nie używam słów, żeby go stłumić. Robię to poprzez późne hamowanie i czyste wyprzedzanie. Czasy okrążeń nie mają płci, a kiedy zaczynasz bić innych wynikami, rozmowy zazwyczaj cichną.

PG: Jak bycie kobietą-kierowcą wpływa na poszukiwania sponsorów? Czy są jakieś strategie, które sprawdziły się w Twoim przypadku?

MS: Moja strategia zawsze pokazywała, że ​​jestem profesjonalną sportsmenką z długoterminową wizją, a nie po prostu dziewczyną, która jeździ samochodem.

ZOBACZ TAKŻE  Cezary Bień po udanych testach na torze Monza

Przemysław Garczyński: Jaką najlepszą radę dostałaś w kwestii radzenia sobie z dyskryminacją ze względu na płeć w sportach motorowych?

Milla Sjöstrand: Nie poddawaj się.

PG: Czy jako kobieta odczuwasz dodatkową presję, aby osiągać jak najlepsze wyniki, czy też chodzi Ci przede wszystkim o wyniki?

MS: Zdecydowanie ktoś inny na ciebie patrzy i masz wrażenie, że ludzie bardziej dostrzegają twoje błędy. Ale ostatecznie – najważniejsze są rezultaty.

PG: Jaki wpływ miał program FIA Girls on Track na Twoją drogę po zdobyciu nagród?

MS: Program FIA Girls on Track był dla mnie bardzo dobry. Naprawdę pomógł mi na początku kariery, dając mi ogromną szansę w Maranello i pokazując, że droga na szczyt jest jasna. Dał mi dużo pewności siebie i wspaniałą społeczność, której mogłam być częścią na początku.

Rywalizacja ze wszystkimi kierowcami

Przemysław Garczyński: W rywalizacji koło w koło, jaka jest Twoja strategia wyprzedzania najlepszych kierowców płci męskiej?

Milla Sjöstrand: Po prostu jadę, nie ma znaczenia czy to kobieta czy mężczyzna, chcę po prostu wygrać.

PG: Jak zachować koncentrację na czystej prędkości, gdy w mediach lub w padoku pojawia się temat płci?

MS: Nie słucham tego zbyt uważnie. „Gadanina o płci” to temat dla mediów i padoku, ale dla mnie liczy się tylko wynik. On nie ma płci. Ignoruję ten hałas, skupiając się na danych i współpracując z inżynierami. Wyniki to jedyny język, który rozumieją wszyscy w wyścigach.

Przemysław Garczyński: Czy rywalizacja w środku stawki motywuje Cię bardziej, czy też liczy się dla Ciebie tylko podium?

Milla Sjöstrand: Dla mnie zawsze liczy się podium. Ściganie się w środku stawki to po prostu moja rzeczywistość – tak jest odkąd zacząłem w wieku siedmiu lat. Nie działa ono na mnie jak dodatkowa motywacja, bo ścigam się z chłopakami; motywuje mnie to, że chcę być najszybszym kierowcą na tym torze, kropka.

Milla Sjöstrand

PG: Jaka jest twoja przewaga w kwalifikacjach — zdobywanie pole position wydaje się być twoją mocną stroną?

MS: Moja przewaga to przede wszystkim przygotowanie i wiara. Uwielbiam presję okrążenia kwalifikacyjnego, gdzie jesteś tylko ty i samochód. Wykorzystuję symulacje, żeby znaleźć te dodatkowe dziesiąte części, a potem ufam swojej intuicji.

PG: Jak radzisz sobie z agresją rywali na torze, którzy mogą cię nie doceniać?

MS: Jeśli rywal mnie nie docenia i staje się agresywny, po prostu trzymam się swojej pozycji. Ścigam się koło w koło przez połowę życia, więc niełatwo mnie zastraszyć. Zachowuję rozsądek, dbam o czystość w wyścigach i pozwalam, by moje tempo mówiło samo za siebie. Zazwyczaj, gdy tylko widzą, że nie odpuszczam, to „niedocenianie” znika dość szybko.

Przyszłe cele: F1 Academy i Formuła 1

Przemysław Garczyński: Mając na pokładzie od 2024 r. Minardi Management powered by Dag Ltd., jaki jest Twój plan działania, aby dostać się do F1 Academy?

Milla Sjöstrand: W pracy z Minardi Management powered by DAG Ltd chodzi o budowanie solidnych fundamentów. W 2026 roku skupiam się na serii F4 Europy Środkowej, by zdobyć więcej międzynarodowego doświadczenia. Plan krok po kroku polega na udowodnieniu tam swojego tempa, dążeniu do regularnych miejsc na podium, a następnie wykorzystaniu tego rozpędu do potencjalnego miejsca w F1 Academy na rok 2027.

PG: Wyobraź sobie, że jesteś w F1 Academy — czy masz na oku jakieś konkretne zespoły lub innych kierowców na torze?

MS: Nie mam jeszcze na myśli żadnego konkretnego zespołu ani zawodniczek.

PG: Jeśli chodzi o wielu innych kierowców, Formuła 1 to cel sam w sobie. Kim są twoi idole w Formule 1 i jak zamierzasz ich prześcignąć?

MS: Zawsze podziwiałam Michaela Schumachera i Sebastiana Vettela. Za ich etykę pracy i to, jak zbudowali wokół siebie zespół. Prześcignięcie to nie tylko trofea; to wykorzystanie tego, co oni zrobili, i dodanie do tego własnego stylu.

ZOBACZ TAKŻE  Udany rok Kornelii Olkuckiej w serii F4 CEZ

PG: Jakie kamienie milowe, na przykład więcej miejsc na podium w Formule 4, są potrzebne, zanim zaczniesz walczyć o wyższe formuły?

MS: Podium to zdecydowanie kolejny wielki kamień milowy. Po tym, jak udało mi się znaleźć w pierwszej dziesiątce na Padborg Park, wiem, że mam tempo. W 2026 roku muszę pokazać, że potrafię konsekwentnie walczyć o czołowe lokaty w całym sezonie mistrzostw.

Przemysław Garczyński: Jak ważne jest szybkie przystosowanie się do nowych torów i samochodów w kontekście kariery w F1?

Milla Sjöstrand: To wszystko. W tym sporcie nie masz tygodni na naukę samochodu; masz kilka sesji. Moje doświadczenie z przeskakiwaniem z kartingu do F4 i korzystaniem z symulatora, aby wypełnić luki, nauczyło mnie ufać swojej intuicji. Jeśli nie znajdziesz limitu na pierwszych kilku okrążeniach, to już jesteś w tyle.

PG: Jakieś wymarzone zespoły F1 lub tory, które masz na oku – gdyby wszystko mogło się zdarzyć? Pomarzmy 😉

MS: Mój wymarzony tor to zdecydowanie Monako — wymagana tam precyzja jest niesamowita. Jeśli chodzi o teamy, każdy zespół byłby spełnieniem marzeń. Przywrócenie szwedzkiej flagi na starcie Formuły 1 to ostateczny cel.

PG: Oprócz wyścigów, w jaki sposób planujesz inspirować kolejne pokolenie kobiet kierowców?

MS: Staram się być widoczna. Czy to przemawiając do 6000 osób na eventach, czy po prostu rozmawiając z dziewczyną na torze kartingowym, która widziała moje wyścigi, chcę pokazać, że to możliwe. Moja rada zawsze brzmi: „Nie poddawaj się”. Jeśli zobaczą, że to robię, będą wiedzieć, że one też mogą.

PG: Jeśli cel z Formułą 1 nie dojdzie do skutku, jaki jest plan B, aby pozostać w elitarnym sporcie motorowym?

MS: Znajdę sposób, żeby usiąść za kierownicą.

Milla Sjöstrand

Osobiste spostrzeżenia i podsumowanie

Przemysław Garczyński: Odejdźmy trochę od samego ścigania. Jaki jest Twój rytuał przed wyścigiem, który pozwala Ci się zrelaksować?

Milla Sjöstrand: Przed wyścigiem skupiam się na zachowaniu spokoju i zaufaniu do pracy, którą już wykonałam. Po założeniu kasku, wszystko sprowadza się do całkowitego skupienia.

PG: Jak udaje Ci się łączyć wyścigi z życiem poza torem – szkołą, rodziną i hobby?

MS: Jestem normalną nastolatką – chodzę do szkoły i staram się mieć dobre oceny – ale spędzam też dużo czasu na siłowni i symulatorze. Kiedy nie ścigam się, uwielbiam jazdę konną; to świetny sposób na oderwanie się od rzeczywistości i naładowanie baterii.

PG: Jaki jest Twój ulubiony tor na świecie i dlaczego?

MS: Bardzo chciałabym ścigać się w Monako, bo to kultowe miejsce.

Przemysław Garczyński: Jaki jest cel na sezon 2026, na który czekasz najbardziej?

Milla Sjöstrand: Bardzo się cieszę, że mogę pojechać w F4, ścigać się i pokazać, kim jestem.

PG: Gdybyś nie była kierowcą wyścigowym, kim chciałabyś być? Jaki był Twój wymarzony zawód, gdy byłaś dzieckiem?

MS: Ścigam się od siódmego roku życia, więc trudno mi sobie wyobrazić cokolwiek innego. Moim wymarzonym zajęciem zawsze były wyścigi.

PG: I, żeby postawić sprawę jasno, jaką wiadomość chciałabyś przekazać młodym dziewczynom, marzącym o F4 lub dalszej karierze?

MS: Moja wiadomość jest prosta: Nie poddawaj się. Wyścigi są trudne i zawsze pojawiają się przeszkody, ale jeśli będziesz pracować ciężej niż inni i wytrwasz w determinacji, możesz to osiągnąć. Czasów okrążeń nie interesuje kim jesteś, tylko jak szybko jedziesz.

PG: Dziękuję za poświęcony czas i odpowiedzi, życzę wszystkiego najlepszego i powodzenia… trzymam kciuki za nadchodzący sezon!

MS: Dziękuję!


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *