Home / Single seatery / Formuła 1 / Przybicie mistrzostw McLarena, czyli Grand Prix Hiszpanii

Przybicie mistrzostw McLarena, czyli Grand Prix Hiszpanii

GP Hiszpanii

W ostatni weekend skończyliśmy kolejny triple header z rundami na Imoli, w Monako i w Barcelonie. Zapraszam na krótkie omówienie ostatniej rundy Formuły 1, czyli Grand Prix Hiszpanii.

Sztywne dyrektywy

Od tygodni była zapowiadana nowa dyrektywa techniczna, która miała zmienić usztywnienie skrzydeł. Niemal każdy zespół zanotował nowe części na ten weekend poza Mclarenem, który podobno zbierał już dane podczas FP1 na Imoli. Niestety wbrew oczekiwaniom, rozkład sił w padoku nie zmienił się znacząco. W treningach dominowały Mclareny z Ferrari, Verstappenem i Russellem.

Presja na torze

Całość kwalifikacji odbyła się w normalnym tempie. W pierwszym etapie odpadli Tsunoda, Colapinto, Sainz, Ocon i Hulkenberg. Warto zaznaczyć, że Argentyńczyk nie mógł poprawić okrążenia, ponieważ miał awarię samochodu w pit lane. Następnie wyeliminowani zostali Bearman, Stroll, Lawson, Bortoleto i Albon. BBC podało informację, że Lance Stroll po powróceniu do garażu rzucał rzeczami w garażu i zachowywał się agresywnie. Ostatni etap skończył walkę o pozycje z pole position zdobytym przez Oscara Piastriego. Tuż za nim ustawił się Norris, po niezbyt udanym drugim okrążeniu. Następne czasy ustanowili Verstappen, Russell, Hamilton, Antonelli, Leclerc, Gasly, Hadjar i Alonso. Leclerc ustanowił tylko jedno okrążenie, ze względu na strategię, która zakłada przynajmniej dwie zmiany opon.

Strategiczne posunięcia podczas GP Hiszpanii

Jeszcze w sobotę wieczorem z rundy wycofał się Lance Stroll, przez powrót bólu ręki po wypadku na początku 2023 roku. Tsunoda natomiast ponownie startował z alei serwisowej po zmianie ustawień. Wyścig rozpoczął się małymi kontaktami w zakręcie 1, przez co kilku ścięło kolejny, ale obyło się bez kary. Prawie wszyscy ruszyli na miękkich oponach, więc pierwszy pit stop wykonał Albon i wymienił skrzydło po zamieszaniu w T1. Na 13 okrążeniu Norris odzyskał pozycję od Verstappena i chwilę później Holender zjechał na nowe opony. Równocześnie Alonso wybrał się na żwir, jednak nie zakopał się i kontynuował jazdę.

ZOBACZ TAKŻE  Newey w Ferrari – czy to może się udać?

Do kółka 22 oba McLareny w Hiszpanii jechały na startowych oponach, by kontynuować na pośrednich. Jednak zespół z Woking przytrzymał ich za długo i zostali wyprzedzeni strategią przez Red Bulla Verstappena. 3 okrążenia później Albon i Lawson lekko zderzyli się, rozrzucając odłamki Williamsa w T2. Nie był to koniec nieszczęść Taja, ponieważ dostał karę 10 sekund za ścięcie zakrętu 2. Zniszczenia okazały się zbyt duże i to był koniec wyścigu dla niego. W tym samym momencie Verstappen wykonał kolejną zmianę opon na pośrednie, utwierdzając wszystkich, że zmieni opony jeszcze jeden raz, co zrobił w trakcie 48 kółka.

Na 56. okrążeniu Andrea Kimi Antonelli doznał awarii silnika i wyjechał samochód bezpieczeństwa. Wszyscy rzucili się do alei serwisowej na zmianę opon na miękkie z wyjątkiem Verstappena. Holender wyjechał na twardych, przez co zrobiła się lekka awantura między nim i jego inżynierem. Gdyby nie zmienił opon, prowadziłby restart na 61 okrążeniu, a tak siedział na Mclarenami, a za nim czyhali się Leclerc i Russell. Na domiar złego, Max niemal się rozbił na początku prostej startowej i pomimo wyratowania się w spektakularny sposób, stracił pozycję względem Leclerca w zakręcie 1. Chwilę później Verstappen dostał polecenie by oddać pozycję Russellowi za wypchnięcie z toru, które się nie wydarzyło. Na skutek tego, Holender po przepuszczeniu przeciwnika, wjechał w niego.

Obaj kontynuowali jazdę na odpowiednio P5 i P4, ale mówi się, że działanie Maxa było celowe. Po obejrzeniu jego perspektywy, myślę że uderzyła go podsterowność i to był wypadek. Nie zmienia to faktu, że to było niebezpieczne i Verstappen dostał karę 10 sekund za spowodowanie kolizji. Na przedostatnim kółku, Hulkenberg wykonał świetny ruch na Hamiltonie i obrał P6. Wyścig wygrał Oscar Piastri z Norrisem na drugim i Leclerciem na trzecim miejscu. Później byli Russell, Hulkenberg, Hamilton, Hadjar, Gasly, Alonso i Verstappen.

ZOBACZ TAKŻE  Honda wspiera Tsunodę w rozmowach z Red Bullem

Krajobraz po Grand Prix Hiszpanii: obecne osiągi, szacunki oraz plotki

Jak mówiłem, wprowadzona została nowa dyrektywa. Było wiele oczekiwań, jednak nie wiele zmieniła. Mclaren i Mercedes były najbardziej pod lupą, bo najbardziej wyginały im się skrzydła. O ile Mclaren nie odczuł tego aż tak, to Mercedes nie miał aż tak dobrego wyścigu. Andrea Kimi Antonelli ma ewidentnie gorszy moment. W ciągu ostatnich 3 wyścigów ukończył tylko jeden z nich na ostatnim miejscu. Dwa razy był problem z jednostką napędową, a w Monako błąd strategiczny wyłączył go z gry.

Piastri po rundzie w Hiszpanii jest natomiast coraz bliżej mistrzostwa. Pokazuje świetną formę i jeśli miałbym postawić na kogoś, to właśnie na niego. Norris moim zdaniem dalej popełnia zbyt dużo błędów jak na osobę mającą walczyć o mistrzostwo. Ferrari wygląda też dobrze. A przynajmniej ich „monakijska część”. Charles ewidentnie odnajduje się przy obecnej konfiguracji i wraca na podia. Może będzie miał szansę wygrać wyścig. U Lewisa jest odwrotnie. Brytyjczyk ma dość duże problemy z autem, ciągle mówi, że jest coś nie tak.

Nie najlepiej jest też u Verstappena. W tym momencie jest zbyt duży deficyt punktów, więc o ile Mclaren nie popełni błędu podczas rozwoju, to Holender nie zostanie mistrzem świata. Mam coraz większe wątpliwości względem Colapinto. Po trzech wyścigach zajmuje ostatnie pozycje, co coraz bardziej przekonuje mnie do Doohana. Jednak trzeba zaadresować pewnego Francuza. Isack Hadjar jest najlepiej punktowanym kierowcą Red Bulla po ostatnim triple headerze. Niesamowita forma może go jednak wrzucić do bardziej skomplikowanego Red Bull Racing na przyszły rok.

ZOBACZ TAKŻE  Ferrari w 2025 roku: Nowy samochód i ambicje zespołu

W ostatnich dniach – podczas i po Grand Prix Hiszpanii – dowiedzieliśmy się, że Lance Stroll nie pojedzie w Kanadzie, za to wskoczy za niego prawdopodobnie Felipe Drugovich. Koliduje to z Le Mans, ale nie zatrzymało to Brazylijczyka od podjęcia decyzji. To na tyle w najbliższym czasie, a 14 czerwca znajdziemy się na Grand Prix Kanady i największym wyścigu świata 24h Le Mans, które będziemy dla was relacjonować na bieżąco.


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *