Tego w Polsce jeszcze nie było. Już 11–12 września na PGE Narodowym w Warszawie dwa bolidy Formuły 1 staną do bezpośredniego pojedynku na torze wytyczonym na płycie stadionu. Wszystko w ramach Red Bull Drift Masters Grand Finale, wydarzenia, które co roku zamyka sezon najbardziej prestiżowej serii driftingowej na świecie, a tym razem zyska zupełnie nowy wymiar.
To spotkanie nie jest przypadkowe. Formuła 1 i drifting od lat przyciągają ogromne grupy oddanych fanów. Emocje i bezgraniczne poświęcenie łączą te dwa światy. Dziś przecinają się one w jednym punkcie, pokazując, że istnieje wiele dróg do tej samej pasji – prędkości, kontroli i rywalizacji.


Red Bull Drift Masters Grand Finale z bolidami F1
Podczas tegorocznego Red Bull Drift Masters Grand Finale kibice zobaczą w akcji maszyny zespołów Oracle Red Bull Racing F1 Team oraz Visa Cash App Racing Bulls Formula One Team. Ich obecność to nie tylko pokaz – centralnym punktem programu będzie widowiskowy pojedynek „na dochodzenie”, rozegrany w przerwie rywalizacji driftingowej. Dwa bolidy F1, ciasny stadionowy tor i bezpośrednia walka to format, którego nie da się porównać z klasycznym wyścigiem i który na żywo robi jeszcze większe wrażenie niż na ekranie.
To jednak nie wszystko. Kibice będą mogli zobaczyć bolidy F1 nie tylko na torze, ale również z bliska w paddocku na PGE Narodowym, gdzie swoje strefy zaprezentują zespoły Red Bulla. Organizatorzy zapowiadają także dodatkowe aktywności z udziałem bolidów, a to wciąż nie wszystkie karty, kolejne niespodzianki związane z wydarzeniem będą ujawniane bliżej jego terminu.

Red Bull Drift Masters Grand Finale to przede wszystkim sportowa kulminacja sezonu Drift Masters. Seria od lat buduje swoją pozycję jako jedna z najbardziej konkurencyjnych i widowiskowych lig driftingowych na świecie, a jej finał w Warszawie regularnie decyduje o losach mistrzowskiego tytułu. Rywalizacja rozgrywana jest w formule pojedynków 1 na 1, gdzie zawodnicy jadą w bezpośrednim kontakcie, ocierając się o granice przyczepności i błędu. Liczy się prędkość, linia przejazdu i maksymalny kąt wychylenia auta.
W tym roku stawka jest wyjątkowo wysoka. Tytułu broni Irlandczyk Conor Shanahan, ale presja rośnie, bo w czołówce są Polacy, którzy na własnym terenie chcą przejąć kontrolę nad klasyfikacją. Piotr Więcek, Paweł Korpuliński i Kuba Przygoński należą do ścisłej światowej elity i w Warszawie będą walczyć nie tylko o zwycięstwo w rundzie, ale przede wszystkim o tytuł mistrza Drift Masters. Pierwsza runda sezonu odbędzie się już 1-2 maja w Rzymie, a transmisja każdej rundy z polskim komentarzem będzie dostępna w Red Bull TV.


Połączenie finałowej rundy sezonu z bezpośrednim pojedynkiem bolidów Formuły 1 sprawia, że tegoroczny Red Bull Drift Masters Grand Finale wykracza poza standardowe wydarzenie motorsportowe. To weekend, w którym w jednym miejscu spotykają się dwa skrajnie różne, ale równie intensywne światy, technologia F1 i bezkompromisowa walka w drifcie.
Bilety na wydarzenie są już dostępne w sprzedaży na Ebilet.pl
Źródło: informacja prasowa Red Bulla
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





