Strona główna / Polacy / Paweł Korpuliński czwarty na otwarcie sezonu Drift Masters 2026

Paweł Korpuliński czwarty na otwarcie sezonu Drift Masters 2026

Paweł Korpuliński, Drift Masters 2026, Vallelunga

W miniony weekend miłośnicy driftu mieli swoje święto – rywalizację rozpoczęła seria Drift Masters, gromadząca w majówkowy weekend stawkę 41 zawodników z całego świata we włoskiej Vallelundze. W gronie kierowców, którzy na wytyczonej na torze wyścigowym nitce do driftu walczyli o miano najlepszych znalazł się także Paweł Korpuliński, który w sezonie 2025 uplasował się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej serii, a w tym roku przystępował do walki z nowym samochodem. Jak się okazało – nowy Nissan 200SX S14 okazał się dla Polaka szczęśliwym.

Spokojne kwalifikacje i polski pojedynek na otwarcie sezonu

Eliminacje przebiegały nad wyraz spokojnie, a zawodnicy rozpoczęli sezon od zawieszenia poprzeczki awansu do TOP32 na poziomie 78,8 pkt. W efekcie do kolejnej fazy podczas inauguracyjnej rundy awansowało aż sześciu reprezentantów Polski, w tym Paweł Korpuliński, który z wynikiem 91,5 pkt uplasował się na 12. pozycji.

Paweł Korpuliński, Drift Masters 2026, Vallelunga

Podczas sobotniej walki o awans do TOP16 pierwszym z rywali Pawła okazał się inny Polak, Jakub Król, dysponujący podobnym samochodem o minimalnie większej mocy silnika. Goniący Korpulińskiego rodak dość długo utrzymywał się niesamowicie blisko, jednak w ostatniej zonie utworzyła się między nimi separacja. W drugim z przejazdów Paweł również zaprezentował jazdę bardzo blisko rywala, wchodząc głęboko w poszczególne strefy i utrzymując się w pobliżu konkurenta, dzięki czemu to właśnie jego sędziowie premiowali dołączeniem do czołowej szesnastki.

Awans do TOP4 i polski play-off

W walce o czołową ósemkę polski kierowca zmierzył się z pochodzącym z Finlandii Miką Keski-Korpi. Zaczynając od roli uciekającego, Paweł szeroko zaczął jazdę, zaliczając głęboko poszczególne zony i doprowadzając do powstania małej separacji między nim a rywalem, który miał problem z utrzymaniem się na stałym dystansie za przeciwnikiem. Podczas drugiego przejazdu tej pary, goniąc rywala, Korpuliński trzymał się bardzo blisko przeciwnika, niemal wklejony w samochód konkurenta pomimo intensywnego zadymienia na torze, dzięki czemu sędziowie podjęli jednogłośną decyzję o awansie Polaka do TOP8.

ZOBACZ TAKŻE  Ogromne zainteresowanie prototypem LMP3 Maksa Angelarda podczas Warsaw Motor Show 2025
Paweł Korpuliński, Drift Masters 2026, Vallelunga

Tam czekał na niego Nikolass Bertans, który w roli goniącego trzymał się bardzo blisko oponenta, jednak popełnił kilka błędów, podczas gdy Paweł Korpuliński zachował stalowe nerwy pomimo trącenia przez jadącego agresywnie i nieobliczalnie rywala. Po zamianie ról powstała separacja między zawodnikami – tym razem Bertans pewnie pojechał w roli lidera, natomiast Polak w miarę możliwości gonił przeciwnika. Ostatecznie sędziowie zdecydowali jednogłośnie o tym, że z tej dwójki kierowców to Paweł Korpuliński awansuje do półfinału, by zmierzyć się z Jamesem Deane’em, podczas gdy do drugiego półfinału trafili Conor Shanahan i Piotr Więcek.

Polsko-irlandzkie TOP4

Startujący z pozycji lidera Polak od początku musiał mieć na uwadze jadącego praktycznie bez separacji doświadczonego rywala, prezentując razem z Irlandczykiem piękny, równy przejazd. W roli goniącego  polski kierowca potrącił jednak pachołki, doprowadzając do dystansu między swoim samochodem a Mustangiem rywala, w wyniku czego sędziowie zdecydowali o awansie Deane’a do finału.

Paweł Korpuliński, Drift Masters 2026, Vallelunga

Ponieważ w drugiej parze – po rozegraniu One More Time – lepszym okazał się Conor Shanahan, walka o trzecie miejsce rozegrała się między Pawłem Korpulińskim a Piotrem Więckiem. Tym razem to Paweł rozpoczął od roli goniącego, zaczynając blisko dysponującego mocniejszym autem rywala, jednak w połowie długości toru pechowo potrącił pachołki i w efekcie doprowadził do drobnej separacji. W kontrprzejeździe to rywal zahaczył o pachołek, jednak utrzymywał się o wiele bliżej Nissana S14, w wyniku czego to Piotr Więcek zajął najniższe miejsce na podium, a Paweł Korpuliński sklasyfikowany został na czwartym miejscu.

ZOBACZ TAKŻE  Marcel Matyjewicz o włos od dobrego rezultatu w Poznaniu

Paweł Korpuliński: potencjał samochodu jest gigantyczny

„Rozpoczęliśmy sezon 2026 z przytupem. Czwarte miejsce często określane jest jako pechowe albo najgorsze, bo tuż za podium – ale ja jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony. Przede wszystkim  był to dla mnie pierwszy start nowym samochodem, mieliśmy bardzo ograniczoną liczbę testów przed tym weekendem. Dowiezienie takiego wyniku jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące – nie mieliśmy żadnych problemów technicznych, a mój zespół stanął na wysokości zadania, jeśli chodzi o dopięcie spraw technicznych. Wiem, że potencjał samochodu jest gigantyczny, wiemy, co musimy poprawić, żeby wyciągnąć z auta jeszcze więcej, żeby było bardziej przyczepne i szybsze. Znalazłem się w TOP4 z trzykrotnym mistrzem Drift Masters, dwukrotnym mistrzem Drift Masters i pięciokrotnym mistrzem Formuły Drift. Moje pojedynki były bardzo trudne, przeciwnicy byli w fenomenalnej dyspozycji – wszyscy mocno przepracowali zimę. Sam tor z kolei był bardzo wymagający, ale i piękny – nie jest to trasa, która na pierwszy rzut oka wygląda stricte driftingowo, bo jest to część toru wyścigowego, ale nitka – choć trudna – dawała dużo przyjemności z jej pokonywania” – podkreśla Paweł Korpuliński.

Paweł Korpuliński, Drift Masters 2026, Vallelunga

„Najtrudniejszym elementem była specyficzna, chropowata nawierzchnia i sama długość tego toru, wymagająca dla opon pod kątem temperatury i ich zużycia. Opony bardzo szybko się przegrzewały, a bieżnik zużywał się tak intensywnie, że po dwóch przejazdach opony były niemal kompletnie łyse – zaczynając jako lider, w drugim przejeździe bardzo często jechałem już bez przyczepności, niemal jak po wodzie. Podsumowując jednak, była to świetna runda – jestem szczęśliwy i dumny, że udało nam się w tak krótkim czasie zbudować samochód, który został przetestowany w boju, bez komplikacji, a tym samym na otwarcie sezonu zajmuję czwarte miejsce i wiem, że mamy auto, które na pewno będzie konkurencyjne. Jesteśmy na dobrej drodze, by nawiązać walkę podczas kolejnych zawodów – już nie możemy doczekać się drugiej rundy w Hiszpanii za dwa tygodnie, choć czasu na wprowadzenie modyfikacji w aucie jest niewiele” – dodaje 31-letni Polak.

W decydującym, finałowym pojedynku inauguracyjnej rundy Drift Masters w sezonie 2026 najlepszy okazał się Conor Shanahan, ubiegłoroczny mistrz serii. Kolejna runda rozegrana zostanie już za dwa tygodnie, w terminie 16–17 maja 2026 roku, na torze Circuito de Madrid Jarama – RACE.

ZOBACZ TAKŻE  “Jeden błąd przeważył”. Kuba Przygoński po przedostatniej rundzie Drift Masters.
Paweł Korpuliński, Drift Masters 2026, Vallelunga

Źródło: informacja prasowa zawodnika


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *