Home / Motocykle / Koniec MotoE! Au revoir elektryczne motocykle 

Koniec MotoE! Au revoir elektryczne motocykle 

Władze MotoGP wraz z FIM-em ogłosiły zawieszenie mistrzostw świata motocykli elektrycznych, które odbywały się od 2019 roku (wtedy jeszcze jako puchar, a nie mistrzostwa świata). Elektryki miały nie przyciągać na tyle uwagi fanów, żeby miały się opłacać w utrzymywaniu, przynajmniej obecnie. A jak to w rzeczywistości było oraz czy jest szansa na powrót? 

MotoE

Skok na głęboką wodę 

MotoE rozpoczęło się w 2019 roku, kiedy to seria zadebiutowała jako puchar świata, a w 2023 zyskała status mistrzostw świata. MotoE rozwinęło się od sześciu wyścigów w sezonie w czterech lokacjach do aż czternastu wyścigów w siedmiu unikalnych miejscach. W tej serii ścigali się zawodnicy, których obecnie znamy m.in z WorldSSP, czy EWC (np. Aegerter). MotoE miało podążyć względnym “sukcesem” Formuły E i stać się pionierską formą w promowaniu i rozwijaniu motocykli elektrycznych. Przeszkód w tym było jednak zbyt wiele. 

Motocykle były mimo wszystko ciężkie w początkowych latach, co prowadziło do raczej niezbyt emocjonujących wyścigów. Z czasem było lepiej, a i widowisko się poprawiło, ale wtedy wchodzi druga największa przeszkoda – długość wyścigów. Jeden wyścig trwał siedem okrążeń, co było wręcz śmieszną ilością. Spowodowane to było oczywiście pojemnością baterii i ograniczeniami, co do tego jak bardzo pojemne mogą być motocykle w porównaniu do samochodów czy bolidów. Tak naprawdę, dopóki nie wytworzymy lepszych baterii, które mają znacznie większą wydajność, bądź mniejszą wagę, to nie byłoby możliwe wydłużenie dystansu jednego wyścigu. 

ZOBACZ TAKŻE  Milan Pawelec z historycznym zwycięstwem w mistrzostwach Europy

Sprowadza się to do bardzo powtarzalnego widowiska, którego ranga mistrzostw świata aż boli porównując to nawet do Moto3. Oprócz tego z uwagi na budżet ta seria ścigała się w Europie, co również nigdy nie powinno równać się statusowi mistrzostw świata. Sama w sobie technologia jest również bardzo niszowa i rynek elektrycznych motocykli jest bardzo mały. Naturalnym następstwem jest małe zainteresowanie producentów tą serią, a tym samym i fanów. 

MotoE

MotoE zawieszone 

Wszystkie wcześniejsze przykłady przełożyły się na oglądalność, która na live’ach z wyścigów na Youtubie nie przekraczała kilkudziesięciu tysięcy. To doprowadziło do oficjalnego zawieszenie mistrzostw świata, a prawdopodobnie do całkowitego ich wygaszenia. 

Jorge Viegas, Prezydent FIM: 
„Dziś ogłaszamy zawieszenie Mistrzostw Świata FIM MotoE z końcem tego sezonu. W rzeczywistości – i mimo wszelkich starań, aby promować tę innowacyjną kategorię wspólnie z Dorną – prawdą jest, że nie osiągnęliśmy naszych celów, ani też przemysł związany z elektrycznymi motocyklami sportowymi. Ściganie było naprawdę fantastyczne i chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom i zespołom, które rywalizowały w MotoE, a także, oczywiście, Dornie. Razem patrzymy w przyszłość i jesteśmy gotowi przyjąć wszelkie nowe innowacje oraz technologie.” 

Carmelo Ezpeleta, CEO Dorna Sports: 
„MotoE dostarczyło niesamowitych emocji na torze, wyłoniło mistrzów i zwycięzców, odgrywając cenną rolę w misji MotoGP polegającej na nieustannym dążeniu do innowacji, bez lęku i bez unikania podejmowania nowych wyzwań. Ponieważ stale staramy się wprowadzać innowacje na torze i poza nim, musimy równie odważnie wsłuchiwać się w naszą bazę fanów oraz w nowe grupy odbiorców, do których chcemy dotrzeć, a także obserwować rozwój rynku. W ten sposób, wspólnie z FIM, podjęliśmy decyzję, że nadszedł właściwy moment, aby zawiesić MotoE z końcem tego sezonu. Chcielibyśmy podziękować wszystkim zawodnikom i zespołom, Ducati, naszym partnerom i całemu personelowi, którzy sprawili, że MotoE stało się rzeczywistością od swojego debiutu w 2019 roku. Dziękujemy, że byliście częścią tej cennej podróży.” 

To powiedziały władze MotoGP, a też raczej nie jest niespodzianką, że dzieje się to po przejęciu Dorny przez Liberty Media. Dążą oni do zoptymalizowania wyników sprzedażowych sportu oraz podniesienia jego popularności. 

ZOBACZ TAKŻE  Wójcik Racing Team z mocnym składem w MŚ FIM EWC w Belgii
MotoE

Tak o to kończy się rozdział motocykli elektrycznych, ale kto wie czy na zawsze. W przyszłości może weźmie się za to ktoś, kto naprawi wszystkie bolączki tego sportu oraz lepiej to zorganizuje dając nam lepsze widowisko z większą publicznością. Do tej pory będziemy musieli (niestety albo i nie) obejść smakiem związanym z MotoE. Tą właśnie serię zastąpi puchar na Harleyach, który również będzie towarzyszyć motocyklowym mistrzostwom świata


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *