Strona główna / Samochody / Porsche Carrera Cup Benelux / Słodko-gorzki weekend Karola Kręta na torze Zandvoort.

Słodko-gorzki weekend Karola Kręta na torze Zandvoort.

Karol Kręt

Świetne tempo zablokowane przez pech w kwalifikacjach

Za nami druga runda sezonu Porsche Carrera Cup Benelux na legendarnym, holenderskim torze Zandvoort. Dla Karola Kręta był to weekend pełen skrajnych emocji – od świetnego tempa na testach, przez walkę z niespodziewaną chorobą, aż po pechowe kwalifikacje, które zdeterminowały wynik w wyścigach. Mimo przeciwności losu, polski kierowca pokazał ogromnego ducha walki.

Świetny początek i walka z niewidzialnym rywalem

Weekend rozpoczął się dla Karola Kręta bardzo obiecująco. Poniedziałkowe oficjalne testy przed rundą napawały optymizmem – Polak regularnie meldował się w czołówce stawki, zajmując w poszczególnych sesjach miejsca od drugiego do piątego. Tempo wyścigowe powróciło do normy, co zwiastowało udany weekend.

Prawdziwym wyzwaniem okazał się jednak wtorkowy, niezwykle wymagający test wydolnościowy organizowany przez Talent Pool. Intensywny wysiłek fizyczny dał się we znaki wielu zawodnikom, a dla Karola stał się początkiem problemów zdrowotnych. Choć początkowy kaszel przypisywano astmie, po powrocie do kraju okazało się, że kierowca przejechał cały weekend wyścigowy z… zapaleniem płuc.

Karol Kręt

Strategiczny poker w kwalifikacjach

Kluczowym momentem weekendu były kwalifikacje, w których warunki atmosferyczne uległy zmianie – zrobiło się znacznie cieplej. Zespół Polaka, analizując strategię najszybszych ekip z niemieckiej edycji Carrera Cup, zdecydował się na odważny krok w drugiej części czasówki: drastyczne podniesienie ciśnienia w oponach, by postawić wszystko na jedno, maksymalnie szybkie okrążenie.

Strategia okazała się słuszna, a Karol Kręt jechał po rewelacyjny czas, pozwalający realnie myśleć o pozycjach w przedziale TOP 5 – TOP 7. Niestety, na jego drodze w kluczowym momencie stanął… zespołowy partner, który akurat znajdował się na okrążeniu dogrzewającym. Przez utratę cennego czasu w tym sektorze Karol Kręt nie był w stanie wykonać idealnego okrążenia, przez co – uwzględniając podjętą strategię – zabrakło szans na podjęcie drugiej próby ze względu na przegrzane opony. W efekcie Polak utknął w środku stawki.

ZOBACZ TAKŻE  W piątek premiera odcinka serialu o mistrzowskim tytule Karola Kręta
Karol Kręt

Pełna frustracji rywalizacja na torze

Charakterystyka toru Zandvoort, mimo braku zaawansowanego docisku aerodynamicznego w samochodach GT, drastycznie utrudniała manewry wyprzedzania. Karol Kręt zwraca uwagę na specyficzny efekt „błędnego koła”:

„Gdy zbliżałem się do rywala na około 0,6 sekundy, byłem w stanie jechać bardzo szybko i go doganiać. Jednak w momencie zbliżenia się na 0,2 sekundy, w sekcjach szybkich zakrętów samochód prowadził się tak ciężko, że traciłem dystans i musiałem gonić od nowa” – relacjonuje polski kierowca.

W efekcie, w pierwszym wyścigu Karol zdołał zyskać tylko jedną pozycję. Drugi wyścig został przerwany czerwoną flagą na trzy minuty przed końcem po groźnym wypadku zawodnika jadącego bezpośrednio przed Polakiem – auto rywala najechało na tarkę, straciło przyczepność i wydachowało. Ostatecznie Kręt musiał zadowolić się pozycjami w środku stawki, choć jego realne tempo pozwalało na bezproblemową jazdę z kierowcami walczącymi o miejsca od 7. wzwyż.

Karol Kręt

Co dalej? Kierunek: Imola

Wyniki z Zandvoort pozostawiają spory niedosyt, zwłaszcza że punktem odniesienia dla Karola jest Jaap van Lagen – kierowca, z którym Polak w zeszłym roku wygrywał kwalifikacje, a który obecnie dominuje w serii Beneluksu.

Przed zespołem teraz miesiąc intensywnej pracy. Sezon zbliża się do półmetka, a kolejna runda odbędzie się na włoskim torze Imola. Zanim jednak Karol Kręt wsiądzie do symulatora i bolidu na testy, czeka go inne, życiowe wyzwanie – obrona pracy licencjackiej, która w tym momencie ma dla niego absolutny priorytet. Zaraz po niej kierowca i zespół zapowiadają sprawdzenie „nawet najdziwniejszych ustawień”, aby odzyskać należne im miejsce na czele stawki Porsche Carrera Cup Benelux.

ZOBACZ TAKŻE  Karol Kręt wystartuje w sezonie 2026 w Porsche Carrera Cup Benelux

Partnerem startów Karola Kręta w Porsche Cup Benelux jest Województwo Lubelskie – Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego – Lubelskie. Smakuj Życie! W gronie partnerów Polaka znajdują się także Valvoline Partner Solutions, 911Garage Sales & Service, InterCars, Michelin oraz marka Puromedica.

Karol Kręt

Źródło: informacja prasowa zawodnika


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *