Niezwykle udany i emocjonujący weekend wyścigowy ma za sobą Miłosz Smuk. Młody polski kierowca pokazał świetne tempo podczas rundy Kartingowych Mistrzostw Niemiec (DKM), gdzie po zaciętej walce zajął wysokie, 4. miejsce w wyścigu finałowym, definitywnie przełamując wcześniejszą złą passę.
Świetna forma i mocne tempo od samego początku
Weekend rozpoczął się dla Miłosza w najlepszy możliwy sposób. Polak zaprezentował kapitalną dyspozycję w kwalifikacjach, wywalczając Pole Position. Wysokie tempo utrzymał również w biegach kwalifikacyjnych (Heatach), kończąc oba starcia na świetnej, drugiej pozycji (P2 i P2).

Rywalizacja nie należała jednak do łatwych. Wyzwanie stanowiła nie tylko wymagająca stawka rywali, ale przede wszystkim nowa nitka toru. Miłosz nie znał wcześniej tego obiektu, który okazał się wyjątkowo trudny i techniczny. Pierwsze zawody z dwóch wpisanych w harmonogram były więc tak naprawdę intensywnym poznawaniem toru. Podczas oficjalnej transmisji zawodów polski zawodnik trafnie podsumował nitkę obiektu, określając ją krótko jako „crazy track”.
Niezwykle wymagający przebieg miał niedzielny Superheat oraz sam Finał. W obu tych wyścigach Miłosz Smuk rozpoczynał rywalizację z 2. pola startowego – pozycji wyjątkowo trudnej do dobrego wystartowania na tym obiekcie. Mimo zaciętej walki i 5. miejsca w Superheacie, w wyścigu finałowym Polak po raz kolejny zademonstrował zimną krew oraz dojrzałość wyścigową. Zajął ostatecznie 4. miejsce, finiszując tuż za dwoma zawodnikami – cała czołówka przekroczyła linię mety w bardzo niewielkich odstępach od siebie.

Miłosz Smuk: kolejny weekend z dobrym tempem
„To był naprawdę intensywny weekend i bardzo cieszy mnie to przełamanie. Toru wcześniej w ogóle nie znałem, był wyjątkowo trudny i techniczny – prawdziwy 'crazy track’, jak przyznałem już podczas rywalizacji na torze. Pierwsze dwa zawody to było tak naprawdę szybkie poznawanie nitki. W Superheacie i Finale startowałem z drugiego pola, które na tym obiekcie jest wyjątkowo trudne do ruszenia. Było bardzo dużo walki na torze, a konkurencja nie dawała za wygraną. W finałowym biegu skończyłem czwarty, zaraz za dwoma zawodnikami, z którymi byliśmy niezwykle blisko siebie. Najważniejsze jednak, że przełamaliśmy złą passę i pokazaliśmy mocne tempo” – podsumowuje Miłosz Smuk.
Nastoletni kierowca nie zatrzymuje się, ale zmierza na kolejne zawody. Już za kilka dni, w terminie 24-26.07.2026 roku weźmie udział w czwartej rundzie Campionato Italiano Karting ACI na włoskim torze Val Vibrata.

Źródło: informacja prasowa zawodnika
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





