Podczas, gdy standardowy okres przygotowawczy do sezonu trwa zaledwie kilka miesięcy i obejmuje przerwę międzysezonową, w doskonałej sytuacji znalazł się w tym oku nastoletni Cezary Bień. Czternastolatek, który w przyszłym roku zadebiutuje w serii F4 CEZ Championship, reprezentując barwy szwajcarskiej ekipy Maffi Racing, wykorzystał cały 2025 rok, by jak najlepiej przygotować się do wyzwań i pierwszego startu w swojej wyścigowej karierze.
Przesiadka z symulatora do bolidu
Bez wątpienia sporo czasu Cezary Bień poświęcił na szlifowanie przejazdów i szukanie odpowiedniej nitki toru na symulatorze – tam, gdzie do tej pory jako simracer czuł się najlepiej. Aby jednak w pełni odczuć to samo, co kierowcy rywalizujący już na szczeblu F4, nastoletni kierowca odbył kilka prywatnych testów na włoskich torach wyścigowych, takich jak Cremona czy Tazio Nuvolari. Ich celem była sprawna adaptacja do nowego otoczenia, poznanie lepiej inżyniera i pracy z nim na torze, a także porównanie tego, jak bardzo zbliżone są warunki jazdy w symulatorze do tego, co czeka polskiego zawodnika już za kilka miesięcy.


Oficjalne testy i pierwsze przejazdy po torach FIA
Po aklimatyzacji w swoistym wyścigowym biurze, Cezary Bień przystąpił w drugiej połowie roku do trzech testów Kateyama, odbywając dwudniowe przejazdy testowe na takich obiektach, jak Monza, Imola i Misano. W każdym z przypadków Cezary debiutował na danym torze, w związku z czym pierwsze przejazdy poświęcone były poznaniu układu toru i ustaleniu prawidłowych linii jazdy, zanim kierowca wraz z zespołem mógł przejść do bardziej zaawansowanych zadań.
Podczas wizyty na torze Monza główny nacisk położony został na udoskonalenie techniki hamowania oraz zwiększenie prędkości minimalnej w szybkich zakrętach, takich jak Lesmo 1, Lesmo 2, Ascari czy Parabolica. Tor Imola dostarczył możliwości sprawdzenia się w mokrych warunkach i jazdy na deszczowym komplecie opon, także na przesychającej nawierzchni. Zaledwie w ciągu jednego dnia testów Cezary Bień poprawił swój czas okrążenia w mokrych warunkach o osiem sekund, by kolejnego dnia skupić się na optymalizacji toru na suchej nawierzchni oraz budowaniu pewności siebie podczas pokonywania zakrętów z coraz większą prędkością minimalną. Jak podkreśla zespół Maffi Racing, Cezary podczas testów dobrze radził sobie z celami stawianymi przed każdą sesją, wykazując wyraźną poprawę w adaptacji do zmieniających się poziomów przyczepności.


Cezary Bień: to było dobre, roczne przygotowanie
„Cieszę się z tego, że zespół zaufał mi bardzo szybko, przyjmując mnie pod swoje skrzydła jako zawodnika, uczestniczącego w programie treningowym. Dzięki temu mogłem cały 2025 rok poświęcić na doskonalenie swoich umiejętności w praktyce , a tym samym jak najlepiej przygotować się do wyzwań związanych z pełnoprawnym debiutem w Formule 4. Już teraz nie mogę się doczekać tego, co przyniesie walka w F4 CEZ Championship w sezonie 2026. Wiem, że uwzględniając mój status debiutanta wciąż przede mną sporo nauki i mam nadzieję, że z każdą kolejną sesją będę coraz bardziej konkurencyjny na torze” – przyznaje Cezary Bień.

Źródło: informacja prasowa zawodnika
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





