W ostatni weekend rozpoczęliśmy formułową wycieczkę po Europie od wyścigu w Bolonii, na torze Autodromo Enzo e Dino Ferrari albo po prostu na Imoli. Zapraszam na skrót i omówienie weekendu.
Droga do Włoch
Przed weekendem doszło do wielkiej zmiany. Jack Doohan został zamieniony miejscami z Franco Colapinto. Równocześnie cała F1 świętowała z powodu 75 lat od pierwszego wyścigu w Silverstone (w mistrzostwach świata). W trakcie weekendu Andrea Kimi Antonelli zaprosił całą swoją klasę na wyścig w ramach „wycieczki szkolnej”. W piątek w treningach FP1 i FP2 najszybsi byli kolejno Piastri, Norris i Sainz oraz ponownie duet Mclarena z Gaslym. Warto dodać, że w pierwszej sesji w ramach jazd juniorów zamiast Verstappena pojechał Franz Hermann. Wykręcił czas o 0.36 sekundy wolniejszy od Australijczyka, co może zapowiadać jego świetną karierę w przyszłości.
Równocześnie Yuki Tsunoda został przyblokowany przez Argentyńczyka. Nie byłoby to aż tak istotne, gdyby nie to, że fani z Argentyny zaczęli rzucać rasistowskimi i agresywnymi komentarzami w stronę Tsunody. Kierowcy ze względu na charakterystykę toru powyjeżdżali na trawę i żwir, a sesja zakończyła się kilka minut wcześniej ze względu na Bortoleto, który rozbił się w ostatnim zakręcie. Podczas drugiej sesji Colapinto dalej blokował innych kierowców, a sesja również nie obyła się bez czerwonej flagi. Isack Hadjar rozbił się na wyjściu z 3 zakrętu, i pomimo nieuszkodzenia auta, nie mógł wyjechać z pułapki żwirowej.

Ostatnie przygotowania i kwalifikacje
Podczas FP3 kierowcy ponownie powyjeżdżali i się odrobinę ślizgali na torze. Jednak nic nie przerodziło się w wypadek. Największym „występkiem” wykazał się Liam Lawson przy wyjeździe z T2. Najszybsi byli Norris, Piastri i Verstappen. Na początku pierwszego etapu kwalifikacji, Tsunoda miał straszny wypadek. Po najechaniu zbyt mocno na tarkę, obrócił się i po uderzeniu w ścianę zrobił beczkę. Na szczęście wyszedł z tego cało, co świadczy o poziomie bezpieczeństwa w dzisiejszych czasach. Na sam koniec, bolid rozbił też Franco Colapinto, doprowadzając do nietypowej sytuacji. Oliver Bearman przekroczył linię mety, poprawiając swój czas na P10 i eliminując Bortoleto, chwilę przed pokazaniem się czerwonej flagi na torze. Jednak jego czas został skasowany, ponieważ zawieszenie sesji zostało zainicjowane chwilę przed Brytyjczykiem, ale na ekranach nie było czerwonej lampy.
W związku z tym, Brazylijczyk mógł kontynuować, w przeciwieństwie do Tsunody, Bearmana, Ocona, Hulkenberga i Lawsona. W drugim etapie, było już spokojniej, z wyjątkiem garaży Williamsa i Astona Martina. Carlos Sainz wykręcił pierwszy najszybszy czas, a oba Astony wyeliminowały Ferrari używając opon pośrednich, które zapewniały dłuższą przyczepność i nie przegrzewały się z łatwością. Wyeliminowani zostali Colapinto, Bortoleto, Antonelli i obaj kierowcy Ferrari.
Natomiast zdobywcą pole position został Oscar Piastri po wymianie okrążeń z Verstappenem ustawiającym się na P2. Następne czasy wykręcili Russell, Norris, Alonso, Sainz, Albon, Stroll, Hadjar i Gasly. Po kwalifikacjach Colapinto dostał karę przesunięcia za zbyt wczesny wyjazd do szybkiej linii w pit lane, a Tsunoda po zmianie konfiguracji samochodu startował z alei serwisowej.

Posmak 2023 roku
Po zgaśnięciu 5 świateł, kierowcy dojechali do pierwszego zakrętu i Max Verstappen wykonał mistrzowski ruch przejmując prowadzenie. Russell został przyblokowany przez jego i Piastriego, przez co nie miał żadnych benefitów z świetnego startu. Na 3 okrążeniu, walkom nie było końca. Leclerc wyprzedził Gaslyego, ale Francuz nie zdążył i wyhamować i wjechał na żwir, tracąc 5 pozycji. Pomimo sugerowanego okna na zmianę opon, wielu kierowców zjechało wcześnie, zaczynając 10 kółku.
Piastri, który również zmienił opony, utknął za wolniejszymi bolidami, przez co musiał dzielnie przebijać się przez stawkę. Wyprzedził sześciu, jednak problem leżał na początku, z ogromną przewagą. Verstappen na starych pośrednich oponach wykręcał takie same czasy jak Australijczyk na nowszych twardych. Na 29 okrążeniu samochód Ocona nie mógł kontynuować jazdy, przez co zatrzymał się na wyjeździe z T8 i ogłoszony został wirtualny samochód bezpieczeństwa.
Niemal każdy skorzystał na darmowej zmianie opon, ale Holender miał po tym wszystkim 27 sekund przewagi! Inni jednak nie próżnowali. Niektórzy kontynuowali przepychanie się przez stawkę i zmniejszanie różnicy czasowej między nimi, a przeciwnikami. Na 46 okrążeniu, tak samo i w tym samym miejscu co Ocon, zatrzymał się z awarią Antonelli, kończąc w tym miejscu swój domowy wyścig. Wyjechał samochód bezpieczeństwa, ponieważ VF25 zajął miejsce na wepchnięcie auta za barierki, więc do posprzątania potrzebny był traktor.
Ponownie kierowcy zmienili opony, a neutralizacja zakończyła się na 53 okrążeniu. Kilka kółek później, Norris wyprzedził Piastriego, a Leclerc wypchnął Albona na żwir w zakręcie 1, przez co obaj stracili pozycję względem Hamiltona. Ostatecznie wygrał Verstappen, a podium domykał duet Mclarena. Następnie dojechali Hamilton, Albon, Leclerc, Russell, Sainz, Hadjar i Tsunoda.

Krajobraz po Grand Prix Emilii-Romanii: obecne osiągi, szacunki oraz plotki
Mclaren może mieć problemy w zbliżających się tygodniach. Przed weekendem zostały zastosowane nowe dyrektywy techniczne dotyczące hamulców i chłodzenia opon. Zespół deklaruje, że nie musieli zmieniać żadnych części, jednak nigdy nie wiadomo. Z drugiej strony, Red Bull jest w tym momencie w dość dobrej pozycji. Nowe części znacznie poprawiły osiągi, co skutkowało dominacją Verstappena i świetną rehabilitacją Tsunody z końca stawki na P10.
Ferrari również wprowadza poprawki na następny wyścig w Monako, jednak ich wcześniejsze starania nie dały wiele. Williams jest w stanie dorównać im tempa, a porzucili już znaczący rozwój tegorocznego samochodu na rzecz nowych regulacji. Dalej jednak nie potrafią być znacząco szybsi od zespołu z Maranello, by ich stale pokonywać. Warto dodać, że powoli silniki zaczynają się poddawać. W ciągu ostatnich 2 rund, aż trzy silniki włoskiej ręki przestały działać w trakcie wyścigu. Aston Martin wydaje się wraca na dobre tory. Pomimo piep******* nieszczęścia w wyścigu, stajnia z Silverstone poradziła sobie świetnie w kwalifikacjach.
Natomiast trzeba poruszyć temat Alpine i Franco Colapinto. Młody kierowca zaczyna wzbudzać moje wątpliwości. Nawet jeśli jest teoretycznie szybki, to popełnia mnóstwo błędów. Blokował kierowców w trakcie treningów, wjeżdżał w żwir. Na ten moment, Doohan moim zdaniem wyglądał stabilniej na dłuższą metę. Natomiast Argentyńczyk ma jeszcze dużo czasu by udowodnić swoje tempo, więc czekam na więcej wyników. Już w tym tygodniu rozgrywa się runda w Monaco.

Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕






