Home / Polacy / Cezary Bień po udanych testach na torze Monza

Cezary Bień po udanych testach na torze Monza

Cezary Bień

Odpowiednie przygotowanie do kolejnego sezonu to nie tylko setki godzin treningów na symulatorze oraz siłowni – to również prywatne lub oficjalne sesje testowe na torach wyścigowych, by jak najszybciej przywyknąć do bojowych warunków. Wie o tym doskonale Czary Bień, który w ramach przygotowań do startów w przyszłorocznym sezonie F4 CEZ Championship odbył właśnie dwudniowe testy na Autodromo Nazionale di Monza.

Wzajemne dotrzymywanie sobie tempa

Jeden z najszybszych torów wyścigowych na świecie to nie lada wyzwanie, jednak czternastoletni kierowca zespołu Maffi Racing z optymizmem i pozytywnym nastawieniem podszedł do obu dni testowych. Jak przyznaje Cezary Bień, celem była nie walka o jak najlepszy czas, ale utrzymanie się w stawce, poprawne używanie slipstreamu i poprawa hamowania. Dodatkowym aspektem testów była próba zwiększenia prędkości minimalnej w zakrętach.

„Już pierwsza sesja pozwoliła mi wczuć się na nowo w rytm jazdy. Jechałem spokojnie, swoim tempem, wciąż poprawiając technikę zgodnie z zaleceniami inżyniera, który udzielał mi przez radio wskazówek. Pojawiło się na torze kilka czerwonych flag, które wykorzystałem jako trening rozgrzewania opon i utrzymywania ich temperatury. Wspaniale było zwiększyć w kolejnej sesji tempo i pojeździć w ciaśniejszym gronie zawodników, a także prowadzić niekiedy, bo zamienialiśmy się miejscami, próbując wzajemnie dotrzymać sobie tempa” – wyjaśnia polski kierowca.

Drobna pomyłka i dużo nauki

Ponieważ głównym celem testów była poprawa osiągów i umiejętności, nie zabrakło czasui poświęconego tym właśnie aspektom. Niestety, w ostatniej sesji pierwszego dnia Cezary podczas szybkiego okrążenia obrócił się w zakręcie Ascari, w efekcie zatrzymując się w żwirowej pułapce. Następnego dnia szybko jednak udało się odzyskać pewność za kierownicą, by kontynuować program treningowy. Kolejne wyzwanie pojawiło się w ostatniej z ośmiu sesji treningowych, jednak Cezary Bień zachował trzeźwość umysłu, unikając kolizji z rywalem.

ZOBACZ TAKŻE  Adrian Rzeźnik: Wrócimy na Barum Rally, bo mamy rachunki do wyrównania

„Na jednym z pierwszych szybkich kółek sesji bolid jadący przede mną obrócił się w zakręcie Ascari, rozsypując przy tym żwir po linii wyścigowej. Niestety tego nie zauważyłem i przy prędkości ok. 140 km/h obróciłem się na rozsypanym żwirze. Na całe szczęście ominąłem bolid przeciwnika o kilkadziesiąt centymetrów. To był jeden ze straszniejszych momentów mojej kariery, ale szczęśliwie nikomu z nas ani naszym bolidom nic się nie stało” – przyznaje 14-latek.

Cezary Bień: testy udane, cele osiągnięte

„Cały test na torze Monza uważam za bardzo udany. Wykonałem każdy cel wyznaczony przez inżynierów i mocno poprawiłem technikę. Poćwiczyłem również jazdę w stawce, co z pewnością przyniesie owoce podczas weekendów wyścigowych. Nie mogę doczekać się kolejnego testu. Ten czeka mnie już w przyszłym tygodniu i odbędzie się na włoskim Mugello – byłym torze F1 i aktualnym torze MotoGP” – podkreśla Cezary Bień.

Źródło: informacja prasowa zawodnika


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *