Strona główna / Rajdy / Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk drudzy w czwartym etapie Desafío Ruta 40

Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk drudzy w czwartym etapie Desafío Ruta 40

Energylandia Rally Team, Eryk Goczał

Czwarty etap Desafío Ruta 40 prowadził z San Rafael do San Juan, gdzie rajd wystartował w poniedziałek. Zawodnicy mieli dziś do pokonania ponad 340 kilometrów dojazdówek oraz ponad 300 kilometrów odcinka specjalnego. Czyni to etap czwarty najdłuższym w trzeciej rundzie sezonu Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych (FIA W2RC).

Ulegli tylko Sainzowi

Znakomicie na dzisiejszym etapie poradzili sobie Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Załoga polskiego, rodzinnego zespołu Energylandia Rally Team zajęła 2. miejsce, zaledwie 30 sekund za Carlosem Sainzem – zwycięzcą etapu. Zdecydowanie więcej do Eryka i Szymona stracili m.in. Nasser Al-Attiyah oraz Sebastien Loeb – absolutne legendy świata motorsportu. Energylandia Rally Team kolejny raz udowodniła, że jej miejsce jest pośród najlepszych załóg, pośród największych zespołów fabrycznych na świecie.

Energylandia Rally Team, Eryk Goczał

W drugiej dziesiątce etapu uplasowali się Marek Goczał i Maciej Marton, którzy nie byli zadowoleni z ustawień swojej Toyoty Hilux T1+. Jutro zawodnicy pokonają pętlę na północ od San Juan. Finałowy etap rywalizacji w tegorocznym Desafío Ruta 40 to ponad 230 kilometrów dojazdówek oraz aż 320 kilometrów odcinka specjalnego.

Eryk Goczał: straciliśmy zaledwie 30 sekund

Mamy 2. miejsce na najtrudniejszym etapie Desafío Ruta 40! Przez cały dzień jechaliśmy na naprawdę sporych wysokościach, więc fizycznie było ciężko. Straciliśmy zaledwie 30 sekund do Carlosa Sainza. Nasser Al-Attiyah jest ponad 3 minuty za nami a Sebastien Loeb prawie 6. To niesamowite uczucie. Dzisiaj razem z Szymonem mieliśmy taki feeling, jakbyśmy mogli latać. Przepiękny odcinek. Te wyniki sprawiają, że naprawdę możemy być z siebie dumni! – powiedział na mecie 4. etapu Eryk Goczał. 

Podczas briefingu organizator powiedział nam, że 4. etap może być tym, który wywróci klasyfikację generalną do góry nogami. Rzeczywiście, dzisiejsza próba była bardzo trudna, ale razem z Erykiem sobie z tym poradziliśmy. Jestem z nas dumny, przyjechaliśmy na metę w niesamowitym gronie najlepszych załóg na świecie – podkreślił Szymon Gospodarczyk, pilot Eryka. 

Marek Goczał: Argentyna zaskakuje każdego dnia

Argentyna zaskakuje nas każdego dnia jeszcze bardziej. Dzisiaj znowu mieliśmy mnóstwo przygód. Zgasł nam samochód i nie mogliśmy go odpalić. Później mieliśmy problemy z hamulcami, włączył nam się tryb serwisowy, a po chwili pojawiły się też problemy z amortyzatorami. No cóż – działo się mnóstwo, natomiast najważniejsze jest to, że jesteśmy na mecie. Jutro przed nami finałowy etap rajdu, trzymajcie kciuki! – podsumował Marek Goczał.

To był stromy, górzysty etap. Szybko zaczęliśmy nabierać dużych wysokości. Niestety, znów pojawiły się pewne problemy z samochodem, m.in. z przepustnicą. To szczególnie na takich wysokościach odgrywało sporą rolę. Moc, którą dysponowaliśmy, była bardzo mocno ograniczona. Mamy nadzieję, że finałowy etap rajdu będzie dla nas szczęśliwszy – zakończył Maciej Marton, pilot Marka Goczała.

Energylandia Rally Team, Marek Goczał

Źródło: informacja prasowa zespołu


Podobają Ci się nasze teksty? Chciałbyś się jakoś odwdzięczyć?
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕
Postaw mi kawę na buycoffee.to
ZOBACZ TAKŻE  Energylandia Rally Team wystartuje w Desafío Ruta 40 w Argentynie
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *