Kwietniowa rywalizacja kartingowa zgromadziła dużą część stawki zawodników z całego świata na torze South Garda Karting we włoskim Lonato. To właśnie tam odbyła się m.in. druga runda cyklu WSK Euro Series oraz pierwsza runda Campionato Italiano Karting ACI. W obu tych zawodach udział brał piętnastoletni Miłosz Smuk, będący kierowcą fabrycznym zespołu Righetti/Ridolfi – Gold Kart.
Odrabianie strat w WSK Euro Series…
Rozgrywana w terminie 15-18.04.2026 roku druga runda WSK Euro Series stanowiła dla Miłosza Smuka przede wszystkim okazję na poczucie się pewniej w gokarcie, nad którego rozwojem pracuje wspólnie z teamem od jakiegoś czasu. Po zakwalifikowaniu się na 12 pozycji w grupie, pierwsze dwa heaty Miłosz ukończył, utrzymując finalnie pozycję startową P12. W kolejnym z heatów zawodnicy podeszli do rywalizacji dość agresywnie, co zaowocowało licznymi kontaktami, karami i ostatecznie pozycją P20 dla Miłosza.


Niestety, w prefinale po starcie z 13. pola uciekając przed szarżą jednego z rywali Miłosz Smuk wykonał efektowną ósemkę, nie gasząc silnika, jednak spadając na ostatnią pozycję. Dobre tempo wyścigowe nastoletniego Polaka pozwoliło mu jednak odrobić stracone pozycje i dotrzeć do mety na 13. miejscu, z którego startował. Finałowy bieg wiązał się z kolei z licznymi żółtymi flagami i restartami wyścigu, po których Miłosz notował ponownie dobre tempo które pozwoliło na solidne wspinanie się w górę tabeli. Niestety na 9 okrążeniu po kolejnym manewrze wyprzedzania, został wzięty przez dwóch rywali w kleszcze, co skończyło się solidną kolizją i utratą możliwości kontynuowania jazdy i walki o dobre pozycje.
…i bycie o włos od finału w Campionato Italiano Karting ACI
Zakończona w miniony weekend pierwsza runda Mistrzostw Włoch ACI także odbyła się w Lonato, gromadząc przy tym ogromną rzeszę zawodników – niemal 360 uczestników, w tym 102 w kategorii OKN, w której startował Miłosz Smuk. Po przygotowaniach uwzględniających rozwój sprzętu i zmianę opon z Vegi na MG, czasówka dała polskiemu kierowcy P11 w grupie, co przełożyło się na starty z tej pozycji w pięciu Manche kwalifikacyjnych. Mimo zaciętych walk i incydentów – jak kary dla rywali czy kontakty powodujące utratę pozycji – Miłosz Smuk kończył poszczególne wyścigi na dobrych miejscach w okolicy pierwszej dziesiątki zawodników, ostatecznie klasyfikując się na P33 ogółem i startując do Prefinału z P17.


W Prefinale świetny start wywindował Polaka na P7 po pierwszym okrążeniu, ale ucieczka przed wypadkiem, przez to wymuszony kontakt i wbity zderzak spowolniły tempo, co pozwoliło na ukończenie prefinału na P25 – okazało się później, że rama gokarta została uszkodzona co nie pozwoliło na uzyskanie lepszego tempa. Plasując się na pozycji P37, Miłosz o włos nie awansował do finałowego biegu, w którym startowało 36 najlepszych zawodników. Solidne tempo w TOP10 w poszczególnych biegach, progres w zrozumieniu sprzętu i ciężka praca zespołu dają jednak optymistyczne perspektywy na kolejne rundy.
Miłosz Smuk: postęp widać gołym okiem
„Podczas rundy WSK Euro Series mieliśmy realne tempo, pozwalające myśleć o P12, co jest pocieszające, bo oznacza, że wraz z moim teamem Gold Kart – Righetti/Ridolfi idziemy w dobrą stronę. Potwierdzeniem tych słów było mocne tempo i postępy, które widać gołym okiem, takie jak utrzymywanie się w czołowej dziesiątce podczas inauguracyjnej rundy Mistrzostw Włoch. Wprawdzie z powodu kolizji i wypadku zabrakło dosłownie niewiele, by powalczyć w finale, ale jestem dobrej myśli, patrząc na progres, jaki poczyniliśmy razem z teamem w ostatnich tygodniach” – podkreśla 15-letni kierowca.


Źródło: informacja prasowa zawodnika
Będzie nam niezmiernie miło, jeśli postawisz nam wirtualną kawę – to nasze paliwo do dostarczania kolejnych informacji ☕





